Może się wydawać, że współczesne społeczeństwo nie może już sprawnie funkcjonować bez zapamiętywania niezliczonej ilości haseł: konta pocztowe, społecznościowe, smartfon, bankomat, sklep internetowy – wszystkie usługi wymagają od nas podania haseł. Przytłaczający jest obowiązek ich zapamiętywania, dlatego część z nas radzi sobie w najprostszy możliwy sposób – wszędzie logując się tym samym ciągiem znaków.

Szczególnie odradzamy stosowanie tego samego hasła do wielu kont. Powód jest prosty. Jeśli hasło wykorzystywane do zabezpieczenia konta e-mail lub sieci społecznościowej zostanie skradzione, atakujący ma dostęp do naszej pełnej tożsamości online. Może czytać nie tylko maile, ale także dostać się na nasze konto bankowe. Jedno hasło jest niczym jeden klucz, którym otwieramy wszystkie pokoje w hotelu. Jeśli je utracimy, to złodziej dostaje uniwersalny wytrych do wszystkich naszych zasobów.

Na szczęście w zapamiętywaniu dużej liczby haseł może wyręczyć nas odpowiednie oprogramowanie. Menedżer haseł pomaga zorganizować zarządzanie wieloma hasłami i jednocześnie zapewnia większe bezpieczeństwo. 

Łatwy w użyciu Password Manager został zintegrowany z oprogramowaniem zapewniającym bezpieczeństwo w sieci G Data Total Protection.

G DATA Password Manager zapamiętuje hasła m.in. do sklepów internetowych, forów dyskusyjnych i kont e-mail. Dla użytkownika łatwy w użyciu Password Manager jest ikoną na pasku przeglądarki. Jeśli to konieczne, po kliknięciu przechowuje hasła do serwisów internetowych. Dane są szyfrowane i przechowywane na dysku twardym. Tylko użytkownik za pomocą hasła głównego (tzw. hasło master) może uzyskać do nich dostęp. A więc ochrona antywirusowa i menadżer haseł w jednym.

Ten moduł wyznacza kres arkuszom, w których niektóre osoby nadal zapisują hasła do wszelkich stron internetowych.
AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się

Komentarze

Zyga wt., 18-10-2016 - 17:57

Rychło w czas ;-)

cośtam wt., 18-10-2016 - 20:05

Jak ogólnie działa GData dalej kobyła czy jednak coś lepiej ?

Adrian Ścibor wt., 18-10-2016 - 20:10

@#2 To zależy, komp mocny, czy raczej kiepski; czy SSD, czy niezbyt szybki HDD mający swoje lata za pasem. Ogólnie nigdy nie miałem większych problemów z antywirusami G Data. Z tego co zauważyłem, to z mułowatością Aviry nic na razie nie może się równać.

cośtam wt., 18-10-2016 - 20:35

i5 4460 - 8GB - SSD Crucial pytam bo jakieś cztery lata temu instalowałem i jeszcze szybciej wywaliłem bo kobyła była spora ale i komputer był dużo słabszy .

Zyga wt., 18-10-2016 - 20:46

@#4
Nadal kobyła.
Miałem kompa CoreDuo 2x2,33 i 4 GB Ramu - i było ciężko. Komputer go nie czuł tylko jak był GData ustawiony na ustawienia minimalne.
Obecnie kupiłem licencję BitDefendera i kolega mający mocniejszy komp jaki Ty masz - po zmianie z Gdata na Bitka 2016 też odczuł różnicę na korzyść Rumuna.
Gdata w porównaniu do Kaspera, Bitka czy Fsecure - to kobyła. Do Eseta to przepaść.
Wystarczy zobaczyć na testy AV-Test, gdzie nie tylko skutecznością jest słabszy ale dostaje jeszcze baty w kolejnych kwestiach jak obciążenie dysku.

Zawsze możesz sobie zainstalować wersję 30dniową i sam się przekonasz. Może będziesz miał inne zdanie ;)

Adrian Ścibor wt., 18-10-2016 - 21:04

@#4 @#5 Nie mam takich doświadczeń z wydajnością z prostego powodu. Korzystam z Linuxa w pracy i w domu, natomiast przy każdych testach obraz systemu Windows przywracany jest do stanu z przed zainstalowania najnowszych aktualizacji, ale bez AV. Więc w grę nie wchodzą żadne pozostałości po jakimkolwiek zbędnym programie. Ot czysty system i najpotrzebniejsze software do różnych rzeczy - oczywiście bez AV. W razie potrzeby kilka kliknięć i tworzone jest N identycznych migawek dla każdego testowanego AV, tak, aby każdy był badany w identycznych warunkach.

Jeżeli system produkcyjny staje się poligonem doświadczalnym dla N programów AV, które nie zdążą się "zaadaptować", a takim procesem jest m.in pełny skan wszystkich partycji, to potem wychodzą właśnie takie perełki z wydajnością.

M. S. :) śr., 19-10-2016 - 07:44

Jestem zdecydowanie rozczarowany jakością tego produktu i jakością pomocy technicznej G Data. Kupiłem to oprogramowanie w październiku 2015 przesiadając się z Nortona f. Symantec. Cena była bardzo atrakcyjna. Niestety konsekwencją niskiej ceny jest także niska jakość tego oprogramowania. Korzystam z wydajnych komputerów (Autodesk Inventor ma swoje wymagania) i wyglądało to tak jak bym kupił Porsche i jeździł z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Wydajność - fatalna. Ale nie to było najgorsze. Pod Windows 10 nie działał skaner antywirusowy!!! i to nie na jednym, ale na 2 komputerach, na których program był zainstalowany. Jeden - to przypadek -2 w moim mniemaniu to norma. :) Skaner np. nie był w stanie w ciągu doby zeskanować dysku SSD. Zgłosiłem problem do G Data. Odpowiedź serwisu: "Pomimo nieprawidłowego funkcjonowania programu GDATA, ochrona jest zapewniana przez moduł ochrony w czasie rzeczywistym. Każda próba uruchomienia pliku jest podawana skanowaniu tegoż pliku." Ciekawe na czym serwisant opierał swoje twierdzenie? nie wiem do dzisiaj. Po zainstalowaniu kolejnej wersji tego programu, nie dało się pobrać poczty. Program "skanował" maile w czasie pobierania i trwało to bardzo długo. Kiedyś zostawiłem komputer uruchomiony i poszedłem spać - rano- nadal nie udało się pobrać i zeskanować poczty z serwera to znaczy wszystkich 5 maili :)
Jestem użytkownikiem "domowym" o niezbyt wygórowanych wymaganiach- program ma po prostu działać, jeżeli nie działa - serwis w miarę bezproblemowo ma sprawę rozwiązać. U mnie skończyło się na wymianie ponad 90 maili z GDATA. Po prawie roku walki z tym "nieporozumieniem" tylko omyłkowo nazwanym programem antywirusowym wróciłem do Nortona. Czy to dobry wybór- nie wiem, ale program działa, jak nie działa - to serwis rozwiązuje problem w przecieku kilkudziesięciu minut, a nie przeciągu kilku miesięcy jak to było w przypadku GDATA. Zdecydowanie nie polecam tego programu- no chyba, że lubisz sobie stawiać wyzwania i je potem rozwiązywać.

Adrian Ścibor śr., 19-10-2016 - 08:42

@#7 Niezła historia :) Problem ze skanowaniem poczty jest mi znany i występuje od wielu wersji G Data wstecz (rozumiem pod tym względem frustrację, aczkolwiek można moduł wyłączyć do skanowania poczty. Tylko skoro on jest, to dlaczego nie używać?), więc to też nie jest problemem z kompatybilnością z Windows 10.

Zakładam również i daję się nawet ogolić, jeśli się mylę, że producent / polski oddział zna problem, ale jak widać po tym komentarzu, nadal nie udało się tego rozwiązać. Może kolejna wersja wreszcie przyniesie jakieś oczekiwane w oprogramowaniu nadzieje. Wersja 2017 ukaże się jak zawsze pod koniec marca / kwietnia. Natomiast do samej ochrony nigdy jakoś specjalnie nie miałem zastrzeżeń, a znam też osoby, które z mojego polecenia korzystają z G Data Internet Security i od dwóch lat nie miały żadnych problemów. Te osoby nie korzystają z lokalnego klienta poczty, więc pewnie problemu nie zauważyły.

M.S. śr., 19-10-2016 - 19:01

@#8 Tak, i polski i niemiecki oddział Gdata, bo w pewnym momencie korespondowałem z oddziałem niemieckim, znał sprawę. To już bez znaczenia.

Kwestia nr 1: Nie wiem dlaczego do momentu usunięcia tego programu z obu komputerów nie działał skaner antywirusowy. Po prostu nie dało się zeskanować dysku i koniec. Case do wsparcia zgłosiłem w październiku 2015. Ostatni mail w tej sprawie wysłałem 27.05.2016r.
Dodam, że po zainstalowaniu Nortona - ten też w pierwszej chwili odmówił współpracy (nie ma softu idealnego). Jednak Symantec rozwiązał temat w 40min. GDATA proponowało sesję zdalną w godzinach 8-15, no ale typowy user "domowy" siedzi w tych godzinach w pracy :) Norton świadczy usługi do 20. Po prostu wsparcie techniczne GDATA to totalna porażka, zarówno PR-owa jak i technicznie też kiepsko. Marnowali mój czas. No bo jak masz problem to co robisz? Bo ja wchodzę na stronę www producenta i np szukam FAQ albo helpów. Więc jeżeli na mój case serwis techniczny GDATA odpowiadał wklejając fragment własnej strony FAQ- to chyba coś jest nie tak... takie odpowiedzi po porostu mnie irytowały.

Kwestia nr 2. Skanowanie poczty. Problem zgłosiłem w pod koniec 01.2016 ostatni mail w tej sprawie wysłałem pod koniec 05.2016 - pozostał bez odpowiedzi ze strony GDATA. :) No właśnie sugestie "wyłącz moduł skanowania poczty" padły z ze strony GDATA . Jednak jak kupujesz auto to po to żeby nim jeździć. Jak kupujesz program - to po to, żeby z niego korzystać a nie wyłączać kolejne elementy. Bałem się, że przy kolejnej aktualizacji padnie coś jeszcze.

No wiesz Adrianie, jak program działa i nie masz problemów no to jesteś zadowolony. Jak pojawia się problem, to poziom zadowolenia zależy od tego jak zachowa się ten co sprzedał/wyprodukował produkt. GDATA dała ciała na całej linii. Teraz jak widzę ich profil na FB mam wrażenie, że to jakieś oszustwo :) coś w stylu jak z silnikami z VW :) Niby dobra marka... a potem okazuje się, że dałeś się nabrać na dobrą... reklamę :)

Około miesiąc temu dałem sobie spokój i kupiłem Nortona. Moje problemy się skończyły. Laptop śmiga jak rakieta. W końcu wiem, że mam dysk SSD :)

Adrian Ścibor śr., 19-10-2016 - 19:35

@#9 Zgadzam się. Bardzo ważne jest wsparcie po-sprzedażowe. W tej kwestii dobrze wypada Comodo. Działają w trybie follow-the-sun jak Cisco i Check Point. Inzynier łączy się zdalnie ze stacją i naprawia. Tylko po angielsku. Kiedyś byłem świadkiem, jak naprawiali coś 3,5 godziny, ale naprawili pewien problem w firmie. Podsumowując - wsparcie jest ważne. Producent musi się starać i nie odpuszczać, przynajmniej musi udawać, że mu zależy na kliencie.

Anonim czw., 20-10-2016 - 21:11

@#9
Polecam też dział obsługi klienta Fsecure. Masz forum, telefon a nawet czat. Wszystko działa sprawnie i chętnie oraz szybko pomagają. Niestety wada - po angielsku.

M.S. pt., 21-10-2016 - 13:21

@#11 Angielski - tez nie problem. Norton wykrył "złośliwy kod" w oprogramowaniu, które jak twierdzi jego producent jest ok. Cała korespondencja po angielsku. No bez szału w dzisiejszym świecie :) angielski i chiński to podstawa :D

rudekrudek sob., 22-07-2017 - 10:29

u mnie w firmie jest na moim piętrze wersja business i działa bez zarzutu, nam sie podoba, działa w tle nam nie przeszkadza w pracy. Najpierw była wersja testowa, teraz już pełna. Szybko skanuje, nam pasuje ogólnie ich produkt.

M.S. sob., 22-07-2017 - 10:47

RUDEKRUDEK argumentacja powiedziałbym średnia. Po pierwsze dlatego, że ja używam produktu w wersji dla użytkowników domowych. Opisałem swoje problemy zarówno z samym programem jak i działem wsparcia technicznego. Nie wiem jak Ty, ale ja od dostawcy oprogramowania zabezpieczającego oczekuję szybkiej reakcji na problem i szybkiego rozwiązania. G-Data jest w tym zakresie kompletnie niekompetentna. Jak można usuwać problem przez kilka miesięcy u jednego klienta? :) Wsparcie od 8:00-15:00? co to nie da się zdalnie połączyć z klientem w godzinach późniejszych jak Klient będzie w domu? Symantec może... wsparcie zdalne do 20:00. Możliwość prowadzenia rozmowy online. W G-Data zostawał mi tylko e-mail... No i jeszcze raz przytoczę odpowiedź Wsparcia Technicznego G-Data: "Pomimo nieprawidłowego funkcjonowania programu GDATA, ochrona jest zapewniana przez moduł ochrony w czasie rzeczywistym. Każda próba uruchomienia pliku jest podawana skanowaniu tegoż pliku." Ciekawe na czym serwisant opierał swoje twierdzenie? to dla mnie był jakiś domysły serwisanta - bo nie miał jak tego sprawdzić.
Życzę Ci bezproblemowego korzystania z oprogramowania oraz żebyś nie musiał kontaktować się z działem wsparcia G-DATA.