W komunikacje „Communication from the Commission to the European Parliament and the Council” wystosowanym przez Komisję Europejską do Parlamentu Europejskiego i Rady Europy w sprawie wzmocnienia działań do walki z finansowaniem terroryzmu, czytamy o planach mających na celu dalsze intensyfikowanie poczynań w oparciu o istniejące przepisy UE oraz dostosowywanie ich do nowych zagrożeń i aktualizacji polityki. Według opracowanego dokumentu, państwa członkowskie powinny lepiej rozumieć, jak wykrywać i walczyć z organizacjami terrorystycznymi i ich zwolennikami oraz w jaki sposób „zakłócać” finansowanie organizacji terrorystycznych. 

Zamierzeniem Komisji jest identyfikowanie dostawców wirtualnych portfeli, którzy zapewniają niezbędne środki (w tym aplikacje i mechanizmy) do posiadania, przechowywania i przenoszenia kryptowaluty Bitcoin na inną walutę wirtualną (mówi o tym raport Financial Action Task Force „Virtual Currencies Key Definitions and Potential AML/CFT Risks”).

— Większość ludzi nie musi już kopać Bitcoinów, po prostu je kupują. Zatem nie ma problemu, aby kupić Bitcoiny i wymienić je na rynku UE — komentuje dla AVLab, Sean Sullivan, doradca ds. cyberbezpieczeństwa w firmie F-Secure. 

— Co stoi więc na przeszkodzie silniejszej identyfikacji podczas konfiguracji konta? Rejestr uczestników transakcji jest przecież stosowany przez banki. Dlaczego więc Bitcoiny powinny stanowić wyjątek? Wymiana walut i tak przeważnie odbywa się przy pomocy pośredników. Naturalną konsekwencją działania w tym biznesie są pewne regulacje, które nie powinny być zaskoczeniem dla uczestników transakcji — dodaje Sean Sullivan.

Zamierzeniem UE jest nie tylko rejestrowanie każdej transakcji, ale nawet giełd, które w podobny sposób co operatorzy komórkowi miałyby weryfikować tożsamość swoich klientów wymieniających, kupujących i sprzedających kryptowalutę. Celem KE przy skoordynowaniu działań wszystkich państw członkowskich jest powołanie do życia rejestrów użytkowników posiadających wirtualną walutę oraz portfele. Transakcje takie będą mogły śledzić odpowiednie służby krajów wspólnoty a ich sposób kontroli ma przypominać to związaną z rejestracją kart prepaid.

Obecne usługi finansowe pozwalają terrorystom bardzo szybko przenieść fundusze z jednego miejsca do drugiego. Dlatego powstające regulacje rozszerzające dyrektywę 2015/849 zakładają nałożenia na państwa członkowskie obowiązku stworzenia informatycznych systemów i bazy danych osób, które posługują się kryptowalutami. Zdaniem KE, uregulowanie transakcji wirtualnych walut jest niezbędnym krokiem do walki z terroryzmem i ogólnymi działaniami przestępczymi. Stworzone w ten sposób rejestry mogłyby być wymieniane pomiędzy krajami wspólnoty EU.

— To naturalne, że instytucje regulujące rynek próbują przynajmniej odnaleźć swoją rolę w nowych formach działalności biznesowej i podjąć próbę przejęcia kontroli nad nimi. Im większe obroty na danym rynku, tym większą uwagę regulatorów on przyciągnie. Im więcej jest na nim niesprawiedliwych praktyk, tym ściślejsza będzie ich kontrola. Im więcej na rynku jest powiązań ze światem przestępczym, tym bardziej nagląca jest potrzeba załatwienia sprawy przez władze — mówi dla AVLab Erka Koivunen, doradca ds. cyberbezpieczeństwa w firmie F-Secure. 

— Załóżmy dla przykładu, że dochodzi do prania pieniędzy na dużą skalę na giełdach czy wirówkach bitcoina. Załóżmy (znów tylko dla przykładu), że wielu ludzi zostaje okradzionych ze swojego majątku poprzez różne działania hakerskie w ekosystemie Bitcoina. Czy w tym ekosystemie istnieją teraz wystarczające środki do przywrócenia praworządności i zaufania do BTC, a więc kursu Bitcoina? Jeśli tak, to czy są wykorzystywane wystarczająco skutecznie? A jeśli nie, to czy trzeba je stworzyć? Tak władze widzą świat. I jeśli stwierdzą, że zasady nie są po ich myśli, podejmują kroki, by wszystko odpowiednio poukładać — komentuje Erka Koivunen. — Tę samą tendencję widzimy w dyskusji o całkowicie zaszyfrowanej komunikacji skierowanej do masowego odbiorcy. Widzimy rządy przystępujące do wprowadzania regulacji w obszarze handlu wysokich technologii. Widzimy rządy, które podejmują próby regulowania eksportu oprogramowania o podwójnym zastosowaniu w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. To jest coś, czym rządy się zajmują, nie powinno to być niespodzianką.

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się