Program PRISM, o którym Snowden poinformował opinię publiczną w 2013 roku, umożliwiał NSA monitorowanie wszystkich, którzy korzystają z usług internetowych firm zlokalizowanych na terenie USA, czyli: Google’a, Microsoftu, Facebooka, LinkedIna, Apple’a i wielu innych. Amerykański wywiad uspokajał, że celem śledzenia poczynań obywateli jest jedynie wojna z terroryzmem. Kolejne doniesienia pokazywały jednak, że w rzeczywistości może być inaczej, a inwigilowani są również cudzoziemcy, a nawet instytucje takie jak Komisja Europejska czy ONZ. 

Polacy a sprawa Snowdena

Ujawnienie przez Edwarda Snowdena tajnych danych na temat inwigilacji społeczeństwa przez amerykańską Narodową Agencję Bezpieczeństwa (NSA) uzmysłowiło milionom internautów, że nie można odczuwać w pełni wolności obywatelskiej, kiedy brakuje poszanowania dla prywatności ze strony rządu. Wyznaczanie granic między sferą prywatną i publiczną to indywidualna kwestia – obszar, do którego nie chcemy udzielać dostępu, powinien być odpowiednio chroniony. Dlatego na zlecenie firmy F-Secure, europejskiego dostawcy rozwiązań z zakresu cyberbezpieczeństwa, firma Smartscope, przeprowadziła badanie sprawdzające znajomość postaci Edwarda Snowdena wśród Polaków i ocenę jego działalności.

Według badania, 54% respondentów wie, kim jest Edward Snowden, 16% badanych słyszało kiedyś to nazwisko, ale nie wie, kim Snowden dokładnie jest, a 28% nie zna tej postaci.
Ponad 60% badanych uważa, że Snowden postąpił właściwie, ujawniając tajemnicę państwową o tym, że rząd ma dostęp do korespondencji i informacji przesyłanych przez obywateli w Internecie. Z kolei 28% respondentów negatywnie ocenia jego działalność.

Remedium na śledzenie jest VPN

Praktycznie niemożliwe jest zachowanie całkowitej anonimowości w Internecie – szczególnie gdy coraz większa liczba urządzeń, z których korzystamy na co dzień, łączy się z siecią. Naszymi danymi nie są zainteresowani jedynie cyberprzestępcy, ale również – jak pokazuje sprawa Snowdena – instytucje państwowe oraz firmy. Dzięki śledzeniu zachowań konsumentów w Internecie, firmy zarabiają, sprzedając reklamodawcom informacje o profilowaniu. Według badania opublikowanego przez Microsoft w 2015 roku (Views from Around the Globe, 2nd Annual Poll on How Personal Technology is Changing Our Lives), większość internautów (w przypadku Stanów Zjednoczonych aż 77%) nie jest świadoma, jakiego rodzaju dane są pozyskiwane i przechowywane przez firmy technologiczne.

Michał Iwan, dyrektor zarządzający F-Secure w Polsce podkreśla, że jednocześnie skutecznym sposobem na ograniczenie ryzyka śledzenia, jest szyfrowanie naszej komunikacji online za pomocą rozwiązań typu VPN. Tendencja do korzystania z oprogramowania VPN znacznie nasiliła się w ostatnich latach, jednak w dalszym ciągu poziom zabezpieczenia prywatnych użytkowników nie jest wystarczający.

Niewątpliwą zaletą narzędzi VPN jest nie tylko powstrzymanie śledzenia, ale także możliwość zmiany informacji o położeniu użytkownika.

[block:views=avlab_glosowanie-block/2226]
AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się