Według raportu przygotowanego przez ekspertów z G Data SecurityLabs w drugiej połowie ubiegłego roku analitycy malware zauważyli rekordową liczbę nowego szkodliwego oprogramowania. Najważniejsza jednak nie jest sama ilość różnego spektrum wirusów, ale czas, w jakim powstają nowe warianty. Eksperci szacują, że nowe kompilacje powstają co ~4 sekundy, dokładnie 3,75s.

Statystyki malware

Liczby te nie biorą się znikąd. Są one niejako odzwierciedleniem ilości zidentyfikowanego złośliwego oprogramowania przy użyciu sygnatur wirusów oprogramowania G Data w poprzednim roku kalendarzowym.

Z raportu możemy dowiedzieć się, że:

1. Liczba nowych odmian złośliwego oprogramowania wzrosła w drugiej połowie roku ponad dwukrotnie. Jeszcze do lipca ilość nowych wirusów szacowano na 1 848 617, podczas gdy pod koniec roku już 4 150 068.

2. W sumie, w roku 2014 zidentyfikowano 5 998 685 nowych szczepów złośliwego kodu. Jest to wzrost aż o 77% w stosunku do roku 2013. Statystycznie, nowe malware odkrywane było co 3,75s.

3. W drugiej połowie 2014 roku największy wzrost szkodliwego oprogramowania należał nie do Trojanów, lecz do Adware i Rootkitów. Wielu z Was może to potwierdzić. Potencjalne niechciane oprogramowania stało się już plagą dla użytkowników systemu Windows i Android. Dla twórców malware Android stał się nowym Windowsem, z kolei Rootkity są nieodłączną częścią komputerów zombie, które „podłączone” są do wszelakich botnetów znajdujących się pod kontrolą cyberprzestępców.
 
4. Najczęściej wykrywanym wariantem niechcianego oprogramowania był SwiftBrowse, Broserfox, Graftor i Mplug. Aplikacje te charakteryzują się wstrzykiwaniem kodu JS do przeglądarek i wyświetlaniem natarczywych reklam, banerów, promocyjnych kuponów oraz innych reklamowych ofert. 

5. W roku 2014 do napychania swoich portfeli cyberprzestępcy najczęściej wykorzystywali trojany bankowe Vawtrak, ZeuS, Tinba, Swatbanker i Bebloh. Obecnie G Data obserwuje spadek infekcji ze strony trojanów, co po części przekłada się na wzrost infekcji ze strony ransomware. 

6. Wbrew pozorom to nie strony z tematyką porno są głównym nośnikiem szkodliwego oprogramowania. Na pierwszym miejscu znalazły się witryny o tematyce nowych technologii i telekomunikacji, dalej – witryny z usługami, strony o tematyce zdrowia, blogi i dopiero na miejscu piątym strony z pornografią.

Pełny raport G DATA SecurityLabs Malware Report.

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się