W 2013 roku trzecie miejsce. W 2014 r. pierwsze miejsce. W 2015 r. drugie miejsce. W 2016 r. drugie miejsce. W 2017 r. szóste miejsce i w 2018 r. pierwsze miejsce. Polacy z drużyny Dragon Sector (https://dragonsector.pl) składającej się m.in. z byłych pracowników CERT Polska, uczestniczyli w całorocznych zawodach typu Capture The Flag, zdobywając pierwsze miejsce spośród pozostałych zespołów, które w ciągu całego roku uzyskały w dziesięciu najbardziej prestiżowych zawodach największą ilość punktów. Polakom z Dragon Sector udało się to po raz pierwszy, ale trzeba odnotować, że i w poprzednich latach zajmowali czołowe lokaty.

Polska znana jest ze sumiennych i profesjonalnych pracowników. W dziedzinie cyberbezpieczeństwa jesteśmy w ścisłej czołówce. W wielu obszarach nie mogą nam dorównać Rosjanie, Amerykanie, Ukraińcy, Japończycy czy Koreańczycy. Możemy być zadowoleni nie tylko z wybitnego osiągnięcia Dragon Sector, ale też z wyników pozostałych 68 zespołów z Polski, które w 2018 roku pokazywały się na zawodach Capture The Flag. Na trzecim miejscu w całorocznym podsumowaniu znalazła się kolejna polska drużyna „p4” (https://p4.team), która musi uznać wyższość tylko amerykańskiego teamu „Plaid Parliament of Pwning” (PPP) oraz kolegów z Dragon Sector.

cyberbezpieczeństwo Capture The Flag
Bój o trzecie miejsce był zacięty. Tuż za polską drużyną „p4” byli Japończycy, Tajwańczycy, wspólnie zawodnicy z Kongo i Gabonu oraz nasi sąsiedzi — Ukraińcy.

Poza pierwszą dziesiątką na 36. i na 40. miejscu znalazły się polskie drużyny, odpowiednio „Made In MIM” z Uniwersytetu Warszawskiego oraz „justCatTheFish_” ze śląskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. Pełna lista zespołów z Polski jest opisana na tej stronie: https://ctftime.org/stats/2018/PL?page=1

Capture The Flag to bardzo trudne i prestiżowe zawody. Ich organizatorem są często firmy prywatne, ale także instytucje państwowe odpowiadające za bezpieczeństwo kraju. Zawody CTF oprócz podróżowania po całym świecie, treningu w rozwiązywaniu skomplikowanych zagadek z zakresu programowania, atakowania i obrony w przestrzeni wirtualnej, zapewniają uczestnikom zdobycie wymarzonej pracy. Imprezy CTF są obserwowane przez łowców talentów, a najlepsi mogą liczyć na pracę w prestiżowych firmach.

Z jakimi ćwiczeniami muszą się zmagać uczestnicy CTF-ów, pokazali Polacy z drużyny „p4”, którzy udostępnili wszystkie zadania na stronie: https://github.com/p4-team/ctf 

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się

Komentarze

jpr pt., 04-01-2019 - 08:29

0daysober jest francusko-szwajcarskie, Gabon i Kongo to żart.

Adrian Ścibor pt., 04-01-2019 - 08:47

Ciekawe poczucie humoru... Organizatorzy, wiedząc, że pochodzą ze Szwajcarii i Francji pozwalają na to? I w oficjalnych kanałach także powielają nieprawdziwą informację o ich pochodzeniu?

Dodane przez jpr w odpowiedzi na

msm pt., 04-01-2019 - 13:09

Na CTFtime (i niektórych CTFach) każdy zespół wybiera sobie jaką flagą chcę się przedstawiać. Nikomu to nie przeszkadza, bo nikomu to nie szkodzi (wolność w internecie). Zazwyczaj jest to, siłą rzeczy, flaga kraju do którego należą zawodnicy, ale zdarzają się sytuacje wybrania zupełnie innej flagi (jak 0daysober), flagi kraju założyciela, mimo że 90% graczy jest z innych krajów (jak dcua) albo neutralna "flaga międzynarodowa".

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

kajko pt., 04-01-2019 - 10:23

mam windows 10 pro. czuję sie bezpiecznie w internetach.

JP sob., 05-01-2019 - 19:58

Ok 2 kata temu, jak kazdy z nas tu wie, (w TV bylo o tym wtedy glosno) zarazona byla strona KNF. Przez ok 5 miesiecy nikt w Polsce nie potrafil wykryc szkodnia (strone w koncu zawieszono) teraz pytanie - gdzie byli nasi eksperci?, skoro mamy takich szpecy.

j4c3k.rz3znik pon., 04-03-2019 - 15:57

Stawiam że nikt ich nie dopuszczał do głosu ^.^ ... Wołać można latami "aktualizuj", "zpatchuj", "tu jest błąd"... W odpowiedzi usłyszysz "po co aktualizować", "mamy https jest bezpieczenie" albo "wrzućmy to do sandbox'a"... i mój faworyt "apka nie crashuje, jest bezpieczna"

Dodane przez JP w odpowiedzi na

Dodaj komentarz