Od naszej ostatniej recenzji Kaspersky Internet Security 2015 minął już prawie rok (zob. Kaspersky Internet Security 2015 - przegląd możliwości i test. Od tego czasu lekko zmodyfikowaliśmy i ulepszyliśmy metodologię testów. Szczególnie w kwestii wydajnościowej - teraz pomiary odzwierciedlają rzeczywiste wykorzystanie zasobów przez procesy aplikacji antywirusowej, zarówno dla RAM jak i CPU. Oczywiście na temat wydajności i samej metodologii możemy długo dyskutować, gdyż często okazuje się, że jest to najbardziej sporna część testów, którą najtrudniej jest odwzorować w innym środowisku testowym. Rozumiemy to i dlatego zawsze powtarzamy, że testy mają tylko za zadanie nakierować na wybór konkretnego oprogramowania – najlepszą metodą na sprawdzenie zarówno wydajności jak i skuteczności antywirusa zawsze będzie instalacja wersji trial, która pozwala w pełni korzystać z możliwości programu przez 30 dni (czasem krócej lub dłużej).

Za pasem mamy już niemal pierwszą połowę A.D 2015. Od stycznia tego roku pojawiły się nowe wersje stabilnych produktów G DATY,  FM Antivirus, Emsisoft oraz AVG, a także najnowsza beta polskiego Arcabit, Panda Security, Symantec oraz Kaspersky, który wciąż dopracowuje swoje produkty z serii 2016 (zob. Rosyjski producent udostępnił programy z serii Kaspersky 2016 w wersji beta).

Powodów do narzekań nie powinni mieć także administratorzy, którzy dostali spore poprawki dla rozwiązania Kaspersky Endpoint Security for Business. Aktualizacje zaoferowały bardziej zaawansowane możliwości zarządzania wszystkimi urządzeniami podłączonymi do sieci, zmniejszeniu uległ także pakiet dystrybucyjny, który jest teraz o 1/3 mniejszy. Zmiany dotknęły także samej konsoli Kaspersky Security Center, która teraz pozwala na konfigurację zarządzania z uwzględnieniem uprawnień poszczególnych administratorów przekazując uprawnienia do zarządzania ochroną kilku specjalistom (por. Aktualizacja SP1 dla Kaspersky Endpoint Security for Business).

Możliwości spore, nie zawiedziesz się

Zwykle oprogramowanie antywirusowe testujemy raz do roku podczas premiery najnowszej wersji, jednak nie mogliśmy przepuścić takiej okazji i oddawać w Wasze ręce odgrzanych i powielanych informacji. Co więcej, z okazji konkursu chcieliśmy się podzielić naszym najnowszym testem oraz bardzo krótkim spojrzeniem na funkcjonalności oprogramowania Kaspersky Internet Security 2015 - multi-device.

Oprogramowanie Kaspersky Internet Security 2015 - multi-device przeznaczone jest dla komputerów z systemem Windows, od XP po Windows 8.1 i Mac OS 10.6, 10.7, 10.8, 10.9 lub 10.10 oraz dla systemów „mobilnych”, ale o tym poniżej.

Program oferuje użytkownikowi naprawdę sporo funkcji i ustawień. Począwszy od:

  • Ochrony na najwyższym poziomie (poniżej test),
  • Ochrony wprowadzanych danych podczas korzystania z bankowości i sklepów internetowych. Kaspersky automatycznie uruchamia w wirtualnym środowisku dedykowaną przeglądarkę odporną na podsłuchanie ruchu internetowego przez szkodliwe oprogramowanie. Aby skorzystać z funkcji „Bezpieczne pieniądze” należy zdefiniować własne strony HTTP i HTTPS. 
  • Kontroli aplikacji, która odpowiada za monitorowanie wszystkich zainstalowanych na komputerze programów,
  • Automatycznego firewalla z funkcją blokowania ataków sieciowych,
  • Ochrony przed spamem, która integruje się z popularnymi klientami poczty,
  • Funkcji blokowania dostępu do kamery internetowej,
  • Ochrony przed exploitami z modułem wyszukującym luki w oprogramowaniu i ustawieniach systemu, które wpływają na obniżenie bezpieczeństwa,
  • Aż po kontrolę rodzicielską.

Powierzając ochronę swojego przenośnego urządzenia i komputera programowi Kaspersky Internet Security 2015 - multi-device, możesz chronić od dwóch do 10 takich urządzeń w zależności od ilości „multi-licencji”. Jeśli posiadasz już swoją licencję, możesz zalogować się platformy internetowej pod adresem https://my.kaspersky.com oraz pobrać antywirusa na odpowiednie urządzenie.

Ochrona dla systemów Android, iOS, Windows Phone

  

System Android jest drugim najbardziej atakowanym systemem. Można więc powiedzieć, że dla cyberprzestępców Android jest drugim Windowsem i nic nie zapowiada, aby się coś w tej kwestii zmieniło na lepsze. Wzrost ilości przenośnych urządzeń wśród konsumentów, pracowników firm oraz instytucji, pod względem bezpieczeństwa nie wróży nic dobrego. Dlatego Android, tak jak każdy inny system powinien być chroniony przez porządne oprogramowanie antywirusowe.

Mobilny Kaspersky Internet Security, który jest integralną częścią Kaspersky Internet Security - multi-device oferuje:

  • Ochronę przed szkodliwymi aplikacjami, w tym adware i auto-dialerami, które mogą być wykorzystane do szpiegowania oraz wyłudzania pieniędzy,
  • Ochronę podczas przeglądania stron WWW, w tym przed stronami, które wyłudzają dane,
  • Moduł Ani-Thief, czyli ochronę przed kradzieżą ze zdalnym dostępem do specjalnych zabezpieczeń w utraconym urządzeniu,
  • Ochronę prywatności, która pozwala kontrolować treści dostępne dla osób, które znajdą Twój telefon,
  • Filtr połączeń i wiadomości tekstowych, dzięki któremu smartfon odbiera tylko pożądane rozmowy i wiadomości SMS.

Test Kaspersky Internet Security 2015

Program Kaspersky Internet Security 2015 w wersji 15.0.2.361 zainstalowano na domyślnych ustawieniach w wirtualnym systemie Windows 7 x64 Ultimate, po czym bazy wirusów i pliki zaktualizowano do najnowszych.

  • Host: CPU FX 6300, 8GB RAM DDR3, 500GB HDD
  • VMware: 2 rdzenie, 2GB RAM, 60GB HDD

Ochrona Kaspersky Internet Security 2015 w czasie rzeczywistym

Program Kaspersky Internet Security 2015 poddano badaniu, którego celem było sprawdzenie realnej skuteczności ochrony przed szkodliwym oprogramowaniem. Do testu wykorzystano 40 wirusów różnej odmiany, które hostowane były bezpośrednio na stronach internetowych. Test podzielono na trzy fazy:

1. W pierwszej fazie sprawdzano wykrywalność już na poziomie HTTP. Na 40 złośliwych hostów przechowujących malware program Kaspersky Internet Security 2015 zablokował aż 39. Jest to jeden z najlepszych wyników spośród testowanych przez nad programów antywirusowych w ciągu kilku ostatnich miesięcy.


2. Poziom drugi to szansa do wykazania się dla pozostałych składników ochrony. Jeśli pierwsza linia obrony zawiedzie (skaner WWW), do akcji wkraczają bazy sygnatur wspierane przez chmurę Kaspersky Security Network oraz ochrona heurystyczna.

Po zapisaniu przepuszczonego pliku na dysku, Kaspersky automatycznie podjął akcję wyleczenia go. Niestety okazało się to niemożliwe, więc według ustawień domyślnych (po nieudanej próbie leczenia) zagrożenie automatycznie zostało poddane kwarantannie.

3. Trzeci i zarazem ostatni poziom ochrony to ochrona proaktywna. Program nie miał tutaj nic do roboty. Ogólny poziom ochrony wynosi w tym przypadku 100%.

Test anty-phishingowy

Program poddano badaniu na wykrywalność stron typu phishing, jednak nie starszych niż 24 godziny. Uzyskany wynik to 20/20 zablokowanych stron.

Wydajność Kaspersky Internet Security 2015

Sprawdzając wydajność Kaspersky Internet Security 2015 przeznaczonego dla Windows skupiliśmy się tylko na procesach, które akurat program potrzebuje do działania. Metoda ta pozwala odseparować zużycie procesora oraz pamięci RAM aplikacji trzecich oraz systemu od programu antywirusowego.

Zainstalowaną aplikację antywirusową na wirtualnej maszynie Windows 7 Ultimate x64 + SP1 z ważnymi i opcjonalnymi aktualizacjami na dzień 1 maja 2015 roku poddano badaniu, w którym sprawdzono zużycie zasobów przez poszczególne procesy programu Kaspersky Internet Security 2015.

W trybie jałowym, podczas 5-minutowego testu wyniki zbierano co jedną sekundę. Średnio program do działania potrzebował 0,776% czasu procesora i ~51 MB pamięci RAM.
Podczas 5-minutowego skanowania (pełne skanowanie) procesy Kaspersky Internet Security 2015 średnio zużywały 38,938% czasu procesora i ~371 MB RAM.

Mając na uwadze powyższe wyniki warto wiedzieć, że:

1. Już niemal wszystkie aplikacje antywirusowe dostosowują dostępną moc komputera do szybkości skanowania. Im więcej dostępnych zasobów tym proces skanowania szybciej dobiegnie końca.

2. Poprzez tak zwane „inteligentne skanowanie”, antywirus wcale nie musi nadmiernie wykorzystywać zasobów komputera. Wystarczy rozejrzeć się za odpowiednią opcją w programie Kaspersky Internet Security i zaznaczyć „współdziel zasoby z innymi aplikacjami”. Po włączeniu tej opcji, zaplanowane uruchomienie skanowania zostanie opóźnione, jeżeli obciążenie procesora i dysku twardego będzie bardzo wysokie.

3. Wydajność programu może zostać zwiększona poprzez zmianę poziomu ochrony proaktywnej. Mniejszy poziom ochrony, ale lepsza wydajność – coś za coś.  

4. Kaspersky Lab już w ubiegłym roku opatentował technologię, która pozwala na znaczne zwiększenie wydajności dzięki szczegółowej analizie zdarzeń w systemie i wykluczaniu z „emulatora zdarzeń” obszaru skanowania obiektów nieistotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa (zob. Szczegółowa analiza zdarzeń zwiększy wydajność ochrony).

Podsumowanie

Cóż można więcej dodać po tym, co zostało przedstawione? Ochrona programu to klasa sama w sobie, nic więc dziwnego, że Kaspersky systematycznie zdobywa bardzo wysokie wyniki w niezależnych testach antywirusowych.

Licencję na recenzowany tutaj Kaspersky Internet Security - multi-device kupisz już za 159 zł na 2 urządzenia lub za 229 zł na 3 urządzenia, co w przeliczeniu daje 80 zł lub 76 złotych za ochronę jednego urządzenia. Natomiast, bardzo zachęcająco wyglądają ceny na oprogramowanie Kaspersky Internet Security for Android, którą możesz dostać już za 19,90 zł brutto i trzeba przyznać, że 20 złotych za rok świętego spokoju wcale nie jest wygórowaną kwotą.

Na koniec mała dygresja. Kiedy wypowiadacie nazwę „Kaspersky”, zapewne kojarzcie ją z Jewgienijem Kaspierskim, z producentem zza naszej wschodniej granicy i oprogramowaniem antywirusowym. Nam słowo Kaspersky od pewnego czasu kojarzy się już z czymś więcej.

„Kaspersky” to przede wszystkim międzynarodowa współpraca na rzecz walki z ukierunkowanymi atakami i atakami APT, w których hakerzy często wykorzystują szalenie skuteczną taktykę wodopoju (ang. watering hole):

Warto chociażby wspomnieć o ostatniej kampanii Naikon, w której hakerzy infiltrowali państwa wokół Morza Południowochińskiego, o kampanii MiniDuke, w której szkodliwe oprogramowanie służyło przestępcom do atakowania szczegółowo wybranych celów najwyższego szczebla, czy chociażby o współpracy z holenderską policją, dzięki której udało się przejąć szkodliwe serwery C&C oraz odzyskać klucze pozwalające na odszyfrowanie plików po infekcji CoinVault.

Co więcej, „Kaspersky” to także walka z cyberoszustwami, cyberprzestępcami i globalnym cyberterroryzmem. Tak – cyberterroryzmem. Jeśli ktoś wykorzystuje sieć Internet do cyberprzestępstw możemy mówić o cyberprzestępcach, ale kiedy te same osoby wykorzystują Internet do ataków na instytucje rządowe, prywatne i sektor przemysłowy, narażając przy tym personel na utratę życia lub zdrowia, możemy mówić o cyberterrorystach.

Na zakończenie dziękujemy Jewgienijowi Kaspierskiemu, całemu zespołowi Kaspersky Lab oraz Kaspersky Lab Polska za międzynarodową kooperację na rzecz walki z cyberzagrożeniami, cyberprzestępstwami i cyberoszutami oraz za niezaślepioną wyłącznie chęcią zysku współpracę z organami ścigania, firmami trudniącymi się bezpieczeństwem sieciowym oraz niezależnymi ekspertami.

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się