Wg badacza bezpieczeństwa, TibitXimera jego konto Skype zostało przejęte sześciokrotnie. Jakby tego było mało, każde konto na Skype można przejąć w ten sam sposób dzięki marnej w skutkach usłudze odzyskiwania konta po skontaktowaniu się z ich biurem obsługi klienta.

Po całym zajściu redakcja ZDnet postanowiła skontaktować się z Skype Support, ale osoba, z którą rozmawiano nie miała pojęcia o problemie, który miał miejsce, i który może narażać wszystkie konta Skype.

Najprawdopodobniej stało się tak dlatego, że w czasie przejmowania konta nie nastąpił żaden włam, użyto podstawowych technik inżynierii społecznej.

TibitXimer tak opisał całe zajście:

Konto zostało przejęte około 15:00. Odzyskałem je przy pomocy Skype support w 30 minut. W mniej niż 2 godziny później moje konto zostało skradzione raz jeszcze. Konto ponownie odzyskał za mnie mój kolega. (...) Kiedy wróciłem do domu wszystko działało. Wieczorem przejęto je ponownie. Znajomy pomógł mi je odzyskać i starał się powstrzymywać oszustów od dostępu do mojego konta.

TibitXimer postanowił porozmawiać z kierownikiem lub inną osobą zarządzającą Skype Supportem, ale jedyne co mu zaproponowano, to dołączenie adresu e-mailowego kierownika do korespondencji e-mailowej.

Wg TibitXimera, Skype wymaga trzech rzeczy do odzyskania konta:
  • podania 3 do 5 kontaktów z listy właściciela konta,
  • adresu e-mailowego, który był używany w Skype kiedykolwiek,
  • imienia i/lub nazwiska właściciela konta.

Proste, prawda?

Konto TibitXimera zostało użyte do oszukania ludzi na setki dolarów. O zszarganiu reputacji jego samego oraz usług, jakie świadczy, już nie wspominając.

To nie pierwszy raz, kiedy konto użytkownika Skype zostaje przejęte.

Aby się zabezpieczyć należałoby zmienić adres mailowy używany w Skype na taki, którego nikt nie zna i używać go tylko do tego jednego celu. 

Skype nie dodaje pytania bezpieczeństwa, ani dwuskładnikowej autoryzacji. Nie poprawia także działania biura obsługi klienta.

Źródło: WebSecurity.pl

 
AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się