Pojawienie się nowych trojanów, szczególnie dla Linuxa, wykonujących polecenia cyberprzestępców i zapewniających zdalną kontrolę nad zainfekowaną maszyną zawsze jest wartym zauważenia zdarzeniem z zakresu bezpieczeństwa informacji. W kwietniu analitycy bezpieczeństwa Doctor Web wykryli kilka takich trojanów. Zostały one nazwane odpowiednio Linux.BackDoor.Xudp.1, Linux.BackDoor.Xudp.2 i Linux.BackDoor.Xudp.3.

Infekcja rozpoczyna się od pliku z rozszerzeniem ELF, wykrywanego przez Antywirusa Dr.Web jako Linux.Downloader.77. Warto zauważyć, że ta aplikacja została początkowo zaprojektowana do wysyłania pakietów UDP na określony adres. Linux.Downloader.77 jest wyposażoną w trojana wersją tego programu. 

Potencjalna ofiara pobiera to narzędzie i samodzielnie uruchamia je na swoim komputerze. Następnie trojan prosi użytkownika o nadanie mu uprawnień root’a, bez czego jego działanie jest niemożliwe. Programy tego typu, zwane “flooderami” są często zdolne do wykonywania dodatkowych tajnych funkcji — na przykład do pobierania z Internetu innych niebezpiecznych aplikacji. Linux.Downloader.77 nie jest tu wyjątkiem.

Gdy Linux.Downloader.77 uzyska dostęp do systemu na poziomie root’a, pobiera z serwera inny skrypt, Linux.Downloader.116 i uruchamia go. Z kolei ten skrypt pobiera główny moduł wirusa Linux.BackDoor.Xudp.1, zapisuje go jako /lib/.socket1 lub /lib/.loves, osadza skrypt samouruchamiania (autorun) w folderze /etc/ pod nazwą rc.local i włącza plik autorun trojana do terminarza demona cron. Dodatkowo podczas instalacji trojana w systemie czyszczone są dane utrzymywane przez narzędzie iptables.

Linux.BackDoor.Xudp.1 odszyfrowuje dane konfiguracyjne, osadzone w jego kodzie i niezbędne do jego prawidłowego działania oraz wysyła na serwer szczegółowe informacje o zainfekowanym komputerze. Następnie uruchamia trzy niezależne wątki. W pierwszym, backdoor używa protokołu HTTP. Trojan informuje serwer o tym, że został uruchomiony. Serwer wysyła klucz szyfrujący, informację o serwerze, na który ma być wysłane żądanie i numer portu. Następnie Linux.BackDoor.Xudp.1 okresowo wysyła żądania na określony serwer, oczekując uzyskania komendy. Przypuszczalnie trojan potrafi używać tej funkcjonalności do aktualizacji swojego kodu. Wszystkie przychodzące instrukcje są zaszyfrowane. Aby je odszyfrować, trojan generuje specjalny klucz.
W drugim wątku Linux.BackDoor.Xudp.1 również oczekuje na instrukcje z serwera, ale używa protokołu UDP. W trzecim, trojan okresowo wysyła na serwer określony datagram w celu poinformowania o tym, że jest wciąż aktywny.

Analitycy bezpieczeństwa Doctor Web zarejestrowali, że Linux.BackDoor.Xudp.1 potrafi w sposób ciągły wysyłać różne żądania na określony zdalny serwer, przeprowadzać ataki DDoS i wykonywać samodzielne komendy. Dodatkowo potrafi skanować porty wewnątrz określonego przedziału adresów IP, uruchamiać pliki, wysłać dowolny plik do cyberprzestępców i wykonywać inne funkcje. Według analityków Doctor Web, ten trojan prawdopodobnie wciąż znajduje się w stanie rozwoju, ponieważ jego nowe modyfikacje pojawiają się w regularnych odstępach czasu.

Jego odpowiedniki - Linux.BackDoor.Xudp.2 i Linux.BackDoor.Xudp.3 - są w rzeczywistości poprawionymi wersjami Linux.BackDoor.Xudp.1, jednakże potrafią różnić się jeden od drugiego nazwą pod którą te trojany są zapisywane w systemie, ilością informacji wysyłanych na zdalny serwer lub zestawem komend, które potrafią wykonywać. Antywirus Dr.Web dla Linuxa z powodzeniem wykrywa wszystkie te złośliwe programy, więc nie stanowią one żadnego zagrożenia dla użytkowników Dr.Web

źródło: Doctor Web

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się