Niemal doskonały firewall Emsisoft Online Armor nie będzie już rozwijany

Taką informację udostępnił producent na swoim blogu. Produkt Emsisoft Online Armor znany przede wszystkim z modułu HIPS, zaawansowanych opcji konfiguracyjnych i ochrony bankowości nie będzie już rozwijany.

Rynek antywirusów możemy podzielić na trzy części:

1. Zwykłych, szarych użytkowników, dla których program antywirusowy jest aplikacją typu „zainstaluj i zapomnij”. Jakiekolwiek komunikaty są dla nich niezrozumiałe, nawet, jeśli komunikaty w postaci okienek pop-up „mówią” do nich w języku ojczystym. Ta grupa użytkowników stanowi całkiem sporą część tortu.

2. Zaawansowanych użytkowników, którzy cenią w programach zabezpieczających możliwość dostosowania niemal każdego moduły ochronnego. Dla nich komunikacja „antywirus-użytkownik” jest wskazana lub pożądana, jednak stanowią oni jedynie mały procent wszystkich klientów.

3. Firmy – począwszy od mikroprzedsiębiorstw, dla których nie tworzy się specjalnych rozwiązań, po małe, średnie i duże firmy, dla których wymagania, co do ochrony diametralnie różnią się od wymagań zaawansowanych użytkowników. Biznesowi klienci cenią sobie skalowalność rozwiązania, zdalne zarządzanie, synergiczne połączenie wielu aspektów ochrony (AV, anty-spam, firewall, IPS, IDS, ochronę bankowości) a także dużą automatyzację Endpointów – właśnie ze względu na pracowników, którzy często należą do pierwszej opisywanej grupy użytkowników.

To już koniec Emsisoft Online Armor

Zdaniem producenta, Internet oraz pochodzące z niego zagrożenia na tyle się zmieniły i ewoluowały, że oprogramowanie OA musiałoby przejść sporą przemianę, by dostosować program do obecnych wymagań rynkowych. Między wierszami możemy przeczytać, że Austriacy - jak i spora część innych producentów - tworzy teraz rozwiązania dla konsumentów opisanych w punkcie pierwszym z pominięciem użytkowników opisanych w punkcie drugim. Przypuszczam, że tak też się stało z zaporą Online Armor. Nie było na nią zbyt dużego popytu - użytkownicy zaawansowani są w zdecydowanej mniejszości i nie mają aż takiej siły przebicia jak grupa trzecia i pierwsza.

W maju 2014, kiedy informowaliśmy o wersji beta Emsisoft 9, producent udostępnił informacje:

Nowe produkty będą wykorzystywać część zapory z Online Armor, ale będą też nowe elementy firewalla oparte o nowe jądro, inne niż w Online Armor. Modułu HIPS zabraknie w Emsisoft Internet Security, jednak nie jest wykluczone, że nie zostanie dodany w przyszłości. Bloker zachowawczy dla antywirusa pozostaje bez zmian.

Jak twierdzi producent, oprogramowanie bezpieczeństwa musi być skuteczne, ale przede wszystkim mniej inwazyjne i irytujące dla użytkownika końcowego. Dlatego też w oprogramowaniu Emsisoft Anti-Malware oraz Emsisoft Internet Security zdecydowanie lepiej sprawdza się bloker behawioralny połączony z chmurą niż HIPS w Online Armor – co z punktu widzenia bezpieczeństwa nie jest prawdą – ale powoduje znaczniej mniej wyskakujących komunikatów.

Z tego też powodu zdecydowano, że Emsisoft Online Armor nie będzie już rozwijany. Od dnia wczorajszego, a więc od 31 marca 2015 roku sprzedaż produktu Emsisoft Online Armor została wstrzymana. Dotychczasowi użytkownicy, którzy posiadają ważne licencje na produkt Emsisoft Online Armor mogą aktywować licencję tylko do końca maja 2015 roku, a oficjalnie od 31 marca 2016 roku dobiegnie końca wsparcie techniczne. Producent zapowiada też, że nie będzie zajmował się problemami związanymi z kompatybilnością firewalla Online Armor z systemem Windows 10, ponieważ wymagałoby to istotnych zmian w kodzie.

Klienci, którzy do tej pory posiadali ważną licencję na program Online Armor mogą skorzystać z darmowej aktualizacji do programu Emsisoft Internet Security 9. W przypadku posiadania większej ilości licencji, producent zachęca klientów do negocjacji, a jeżeli zmiana taka nie będzie satysfakcjonująca dla petenta, możliwy będzie proporcjonalny zwrot zapłaconej kwoty.




Dodaj komentarz