Polskie firmy potwierdzają poniesienie znaczących strat finansowych spowodowanych oszustwami internetowymi

Według badania przeprowadzonego przez IDG na zlecenie F5 Networks wśród ponad 100 osób decyzyjnych z działów IT w sektorze usług finansowych w Polsce, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Holandii, Szwecji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Arabii Saudyjskiej, 60% badanych poniosło straty w wysokości od 70 tys do nawet 1,4 mln euro.

  • Ponad połowa ankietowanych firm z Polski, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch, Hiszpanii, Holandii, Szwecji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Arabii Saudyjskiej potwierdza poniesienie znaczących strat finansowych, spowodowanych oszustwami internetowymi w przeciągu dwóch ostatnich lat.
  • 73% jako istotne zagrożenie wskazało utratę reputacji.
  • Skala i złożoność przestępstw oznacza konieczność wdrożenia bardziej zaawansowanych rozwiązań bezpieczeństwa, umożliwiających wielowarstwowe wykrywanie i zabezpieczanie przed zagrożeniami w warstwie aplikacyjnej oraz na urządzeniach mobilnych.
  • Duże firmy preferują rozwiązania hybrydowe, czyli wykorzystujące lokalne technologie bezpieczeństwa, a jednocześnie współpracujące z usługą dostępną w chmurze.

Badanie wskazuje również, że:

  • 8% ankietowanych firm w wyniku przestępstw interenetowych poniosło w przeciągu ostatnich dwóch lat straty finansowe  w wysokości od 70 tys. do  700 tys. euro, 9% z nich straciło ponad 700 tys. euro, a 3% ponad 1,4 mln euro. 
  • 72% ankietowanych obawia się strat finansowych oraz konieczności przeprowadzenia szerokiego audytu dotyczącego bezpieczeństwa.
  • 73% boi się utraty reputacji organizacji, utraty zaufania i lojalności klientów (64%) oraz potencjalnych kar, nakładanych przez organy regulacyjne (62%).

„Organizacje finansowe są stale narażone na różnego typu ataki, takie jak wyłudzanie informacji, ataki typu Man-In-The-Middle, Man-In-The-Browser, wstrzykiwanie kodu, przejmowanie formularzy, modyfikacje strony czy transakcji” mówi Gad Elkin, EMEA Security Director w F5. „Dlatego zrozumienie natury zagrożenia i wdrożenie rozwiązań eliminujących ataki zanim wyrządzą znaczące szkody, stało się ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Te organizacje, które rozwiążą ten problem, będą cieszyły się zaufaniem klientów i osiągną wyższe zyski. Pozostałe organizacje będą narażone na straty finansowe i utratę reputacji”.

Ponad 35% respondentów stwierdziło, że ich organizacje padły ofiarą oszustw internetowych, takich jak:

  • Złośliwe oprogramowanie – 75%,
  • Wyłudzanie informacji  – 53%  
  • Kradzież danych do logowania – 53%
  • Przechwytywanie sesji internetowej – 35%.

Jeżeli chodzi o strategie obrony:

  • 7% ankietowanych stwierdziło, że chroni się przed oszustwami internetowymi używając rozwiązań hybrydowych, które łączą rozwiązania typu on-premise (ochronę wewnątrz organizacji) oraz off-premise (na zewnątrz organizacji).
  • Podejście to jest jeszcze bardziej popularne (59%) wśród organizacji zatrudniających ponad 5 tys. osób.
  • 55% respondentów twierdzi, że wdrożyło wielowarstwowe rozwiązania do zapobiegania oszustwom.
  • Najbardziej popularne są technologie  osadzane na poziomie styku użytkownika z aplikacją internetową (62%), analiza nawigacji na stronie w celu identyfikacji podejrzanego ruchu (59%) oraz analiza relacji pomiędzy użytkownikami, kontami i urządzeniami w celu  wykrycia podejrzanego zachowania (59%). Równie popularne są rozwiązania wykorzystujące analizę behawioralną użytkownika (55%).
  • Większość wydatków budżetowych zostało przeznaczonych na ochronę przed oszustwami w warstwie aplikacyjnej (52%) oraz na urządzeniach mobilnych (36%).

Elkin wyjaśnił dlaczego rośnie zapotrzebowanie na rozwiązania chroniące przed oszustwami, ale nie wymuszające instalowania dodatkowych aplikacji po stronie użytkownika. Pozwalają one organizacjom na ochronę każdego urządzenia w czasie rzeczywistym, przed wszystkimi rodzajami internetowych zagrożeń i bez konieczności instalowania dodatkowego oprogramowania przez użytkownika. Ten model obejmuje również ochronę przed pojawiającym się ostatnio złośliwym oprogramowaniem typu Dyre, będącym obecnie jednym z najbardziej niebezpiecznych trojanów bankowych.

„Oszuści będą wciąż poszukiwać możliwości uderzenia w najsłabsze ogniwo – użytkownika końcowego,” dodaje Elkin. „Organizacje dobrze radzą sobie z ochroną centrów danych czy ochroną aplikacji po stronie serwera, a także wprowadzają wielopoziomowe uwierzytelnianie. Jednak wielu organizacjom wciąż nie udaje się zabezpieczyć punktu, w którym użytkownik styka się z aplikacją internetową.”



Zapoznaj się z naszą ofertą

Jeśli zajmujesz się sprzedażą rozwiązań zabezpieczających, jesteś dystrybutorem, autoryzowanym partnerem lub producentem i chciałbyś na portalu AVLab zaprezentować swoje portfolio gronu potencjalnych odbiorców, zareklamować wydarzenie, oprogramowanie, sprzęt lub inne usługi — po prostu napisz do nas. A może mialeś/aś do czynienia z ransomware? Pomagamy też w odszyfrowaniu plików.
Czytaj więcej