W Internecie mamy tysiące zdalnie dostępnych drukarek. Niska świadomość społeczna dotycząca możliwości ich wykorzystania dla penetracji infrastruktury IT sprawia, że wiele z nich jest fatalnie zabezpieczona. Dane telemetryczne zebrane przez firmę Bitdefender jednoznacznie wskazują na problem stosowania przez użytkowników drukarek bardzo słabych haseł chroniących przed nieautoryzowanym dostępem do tych urządzeń.

Drukarki bardzo często wykorzystywane są do drukowania wrażliwych informacji, takich jak dane osobowe, finansowe, księgowe czy medyczne. Przechwycenie ruchu sieciowego kierowanego do tych urządzeń pozwala na zdobycie cennych informacji o firmie i pracownikach. Im więcej danych da się pozyskać, tym skuteczniejsze będą kolejne ataki wykorzystujące np. inżynierię społeczną, prowadzone w celu zinfiltrowania całej infrastruktury IT przedsiębiorstwa.

Słabe zabezpieczenia drukarek sieciowych umożliwiają hakerom manipulowanie treścią wydruków. Przykład takiego ataku, polegający na podmianie dokumentu zleconego do druku na inny, został zaprezentowany na konferencji Black Hat 2017 i jest dostępny w postaci filmu pod adresem:

Dla użytkowników korporacyjnych dostępne są sprzętowe rozwiązania monitorujące sieć pod kątem potencjalnego włamania. Od niedawna znajdują się one również w zasięgu tych użytkowników indywidualnych, którzy chcą chronić swoją sieć domową przed nieautoryzowanym dostępem.

- komentuje Dariusz Woźniak, inżynier techniczny Bitdefender z firmy Marken

Słabe hasła i luki bezpieczeństwa w udostępnionych za pośrednictwem Internetu drukarkach, np. osobom zdalnie współpracującym z przedsiębiorstwem, mogą zostać wykorzystane przez przestępców jako furtka do sieci wewnętrznej. W efekcie atakujący otrzymuje dostęp do kolejnych urządzeń w sieci lokalnej, które – jeśli posiadają luki w zabezpieczeniach – zostają przejęte. W najgorszym przypadku przestępcy zyskają pełen wgląd i kontrolę nad ruchem sieciowym.

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się

Dodaj komentarz