Państwowa Agencja Prasowa informuje, że chiński koncern Huawei może dysponować dostępem do sieci telekomunikacyjnych, uzyskiwanym przez backdoory przeznaczone dla organów ścigania - ostrzegają amerykańscy urzędnicy cytowani w środę przez dziennik Wall Street Journal. 

Zdaniem dziennika, kolejne argumenty Waszyngtonu przeciwko chińskiej firmie mają skłonić sojuszników USA do wykluczenia Huaweia z ich sieci telekomunikacyjnych, a zwłaszcza z lokalnych wdrożeń technologii łączności nowej generacji 5G.

Koncern Huawei w dalszym ciągu odpiera stawiane mu zarzuty. Według "WSJ" informacje uzyskane przez amerykańskie służby były do ubiegłego roku opatrzone klauzulą ścisłej tajności. W 2019 r. jednak USA zdecydowały się przekazać posiadane przez siebie dane sojusznikom, w tym Wielkiej Brytanii i Niemcom.

Jak tłumaczy gazeta, kiedy producenci sprzętu telekomunikacyjnego sprzedają swoje produkty operatorom telekomunikacyjnym odpowiedzialnym za budowę sieci umożliwiającej łączność telefonii komórkowej oraz internetową, są prawnie zobowiązani do umieszczania w nich tzw. tylnych drzwi przeznaczonych dla organów ścigania i służb. Są one wykorzystywane w uzasadnionych przypadkach, np. w sprawach kryminalnych czy przeciwdziałaniu terroryzmowi.

Firmy produkujące sprzęt są również zobowiązane do zagwarantowania operatorom telekomunikacyjnym, iż same nie będą korzystać z powstałych w ten sposób furtek dostępowych do sieci. Do czynności tych są uprawnione jedynie odpowiednie organy, a zakres ich kompetencji jest regulowany przez prawo lokalnie obowiązujące w danym kraju - pisze "Wall Street Journal".

Według przedstawicieli władz USA Huawei produkuje sprzęt w taki sposób, by zagwarantować sobie potajemnie dostęp do sieci telekomunikacyjnych bez wiedzy operatorów łączności, którzy korzystają z produktów tej firmy.

Administracja Stanów Zjednoczonych nie dostarczyła szczegółowych informacji na temat metod, jakimi w tym zakresie miałby posługiwać się chiński koncern, zaznaczyła jednak, że inni producenci sprzętu telekomunikacyjnego nie dysponują takimi możliwościami - zwraca uwagę nowojorski dziennik.

Gazeta zauważa również, iż przedstawiciele władz odmówili komentarza nt. tego, czy zaobserwowano wykorzystanie istniejących w sprzęcie sieciowym furtek dostępowych przez chińskiego producenta. USA deklarują jednak, iż wiedzą o sprawie od 2009 roku, od czasu wczesnego wdrożenia technologii łączności 4G.    

Administracja Donadla Trumpa jak dotąd nie przedstawiła żadnych twardych dowodów dziennikarzom

Firma Huawei tak skomentowała doniesienia prasowe:

"Jak wynika z informacji dostarczonych przez Edwarda Snowdena, Stany Zjednoczone od dłuższego czasu potajemnie uzyskują dostęp do sieci telekomunikacyjnych na całym świecie, szpiegując inne kraje. Raport The Washington Post, który ukazał się w tym tygodniu, mówiący o tym, jak CIA przez dziesięciolecia używało firmy szyfrującej do szpiegowania innych krajów, jest dodatkowym dowodem w tej sprawie.

Zarzuty USA pod adresem Huawei są niczym innym jak zasłoną dymną i przeczą logice w kwestii cyberbezpieczeństwa. Huawei nigdy nie uzyskiwał i nie będzie uzyskiwać potajemnie dostępu do sieci telekomunikacyjnych, co więcej, firma nie posiada takich możliwości. Dziennik The Wall Street Journal jest świadomy, że rząd USA nie może dostarczyć żadnych dowodów na poparcie swoich zarzutów, a jednak zdecydował się powtórzyć kłamstwa rozpowszechniane przez amerykańskich urzędników. Odzwierciedla to stronniczość The Wall Street Journal wobec Huawei i podważa wiarygodność tej gazety.

Rolą Huawei jako dostawcy usług telekomunikacyjnych jest dostarczanie sprzętu zgodnego ze standardami 3GPP/ETSI, tak jak w przypadku każdego innego dostawcy. Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania obowiązujących w branży standardów legalnego przejmowania danych przez organy ścigania (ang. lawful interception), takich jak 3GPP TS 33.107 dla sieci 3G i TS 33.128 dla 5G. Te standardy to ramy dla działań Huawei w tym zakresie.

Faktyczne administrowanie i korzystanie z interfejsów do legalnego przejmowania danych przez organy ścigania leży w wyłącznej gestii operatorów i organów regulacyjnych. Interfejsy zawsze znajdują się w chronionych pomieszczeniach po stronie operatora i są obsługiwane przez pracowników zweryfikowanych przez rządy krajów, w których działają. Operatorzy mają bardzo surowe zasady obsługi i utrzymania tych interfejsów. Poza wspomnianymi, Huawei nie rozwija ani nie produkuje żadnych urządzeń przechwytujących.

Huawei jest dostawcą sprzętu i w tej roli nie ma możliwości uzyskania dostępu do sieci klientów bez ich autoryzacji. Nie mamy możliwości pominięcia operatorów i kontroli dostępu, ani pobierania danych z ich sieci bez wykrycia takich działań przez zapory lub systemy bezpieczeństwa. W rzeczywistości nawet dziennik The Wall Street Journal przyznaje, że urzędnicy amerykańscy nie są w stanie podać żadnych konkretnych szczegółów dotyczących tak zwanych „backdoorów”.

Bezpieczeństwo cybernetyczne i ochrona prywatności użytkowników są najwyższymi priorytetami Huawei. Uwagi urzędników amerykańskich całkowicie ignorują ogromne inwestycje i najlepsze praktyki Huawei i operatorów w zarządzaniu ryzykiem cyberbezpieczeństwa. Jesteśmy oburzeni, że rząd USA nie szczędzi wysiłków, by piętnować Huawei w zakresie bezpieczeństwa cybernetycznego.

Ponownie wzywamy rząd USA, by w sytuacji, gdy oskarża Huawei o naruszanie prawa, ujawnił konkretne dowody zamiast używać mediów do rozpowszechniania plotek."

Waszyngton oskarża Huawei o szpiegowanie na zlecenie władz w Pekinie i zarzuca firmie, że jej produkty mogą być wykorzystywane jako narzędzia wywiadowcze przez chińskie służby. Władze USA, w tym sekretarz stanu Mike Pompeo i prezydent Trump, wielokrotnie lobbowały, by kraje sojusznicze całkowicie wykluczyły firmę z budowy infrastruktury 5G.

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się

Dodaj komentarz