Miliony urządzeń mobilnych oraz tak zwane IoT z układami od NVIDIA Tegra zawierają luki. Czyli smartfony, tablety, drony itp., których oprogramowanie układowe nie zostanie zaktualizowane, nie mają szans na obronę przez zdalnym wykonaniem kodu, jeżeli atakującemu uda się zmusić ofiarę, aby odwiedziła złośliwą stronę — ostrzega ekspert, który współpracował z NVIDIĄ. Kooperacja była konieczna, aby naprawić usterkę związaną z wpadnięciem w tryb nieskończonej pętli uruchamia i restartowania, a także uruchomienia kodu JavaScript po otworzeniu strony z przygotowanym exploitem.

Zaprezentowany atak „Selfblow” może być przeprowadzony dla dowolnego urządzenia z chipem Tegra (modele sprzed kilku lat oraz najnowsze). Ekspert przygotował PoC, który potrafi przeprogramować chip.

Jednym ze sposobów przejęcia kontroli nad urządzeniem jest atak lokalny z użyciem exploita, który omija tzw. bezpieczny rozruch za pomocą ładowanego do bootloadera zaufanego oprogramowania od producenta. Nie jest to łatwe do zrobienia w świecie realnym, ponieważ trzeba mieć dostęp do zapisu danych na karcie eMMC.

Można to zrobić inaczej: używając exploitu na stronie internetowej w JavaScript. Złośliwy kod może być dostarczony do telefonu za pomocą zainfekowanej witryny albo złośliwej aplikacji pobranej i zainstalowanej z pliku APK, bądź oficjalnego repozytorium. Tutaj też potrzeba uprawnień do zapisywania danych na karcie eMMC, a takie ma przeglądarka albo aplikacja.

NVIDIA opublikowała poprawkę dla luki CVE‑2019‑5680. Trzeba ją jeszcze tylko wdrożyć na milionach urządzeń z układami Tegra… Podobno Nintendo Switch bazujące na Tegrze jest odporne, ponieważ używa niestandardowego bootloadera.

O powadze zagrożenia świadczy ocena ryzyka. Ostatecznie obliczono dla luki wynik 8.1 w 10-punktowej skali (atak nie wymaga interakcji z użytkownikiem).

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się

Dodaj komentarz