Andriej Nikiszin, Szef działu odpowiedzialnego za nowe technologie w firmie Kaspersky Lab komentuje dzisiejszy rzekomy cyberatak na samolot:

„Dzisiaj rano Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (AESE) powiadomiła o możliwości przeprowadzenia cyberataku na samolot. Zatrudniony przez agencję ekspert był w stanie oszukać system „Aircraft Communications Addressing and Reporting System” (ACARS), wykorzystywany do przesyłania wiadomości tekstowych między samolotem a stacjami naziemnymi (np. lotniskami). Luka w systemie ACARS została po raz pierwszy zgłoszona przez Hugo Teso w 2013 r., na konferencji Hack In The Box poświęconej bezpieczeństwu IT.

Słabą stroną systemu ACARS jest brak weryfikacji pakietów danych przesyłanych ze stacji naziemnych do samolotów. Z tego względu możliwe jest oszukanie tego mechanizmu poprzez wstawienie nowego pakietu danych między informacje wysyłane do samolotu. Teoretycznie zatem, potencjalny atakujący może wpłynąć na decyzję pilota o zmianie kursu, wysyłając do samolotu np. fałszywy komunikat o nadciągającej burzy. Podobny mechanizm mógłby zostać wykorzystany do oszukania systemu GPS, by błędnie zinterpretował lokalizację samolotu.

System ACARS wykorzystuje własny schemat kodowania i dekodowania, który jest wykorzystywany już od 1978 r. Należy zwrócić uwagę na fakt, że w tamtych czasach systemy lotnicze nie były projektowane z myślą o cyberbezpieczeństwie. ACARS jest zatem przestarzały i uważamy, ze producenci samolotów powinni jak najszybciej wprowadzić jego następcę, z uwzględnieniem najnowszych trendów w bezpieczeństwie IT”.

Więcej informacji o bezpieczeństwie pokładowych systemów informatycznych na pokładach samolotów znajduje się na oficjalnym blogu Kaspersky Lab - Kaspersky Daily:

źródło: Kaspersky Lab

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się