Krótka historia o tym, jak Facebook pomaga Policji

2 września 2015

W zeszłym tygodniu na blogu o bezpieczeństwie, prowadzonym przez producenta Bitdefender, została opublikowana historia włamywacza, która powinna być przestrogą, także dla innych użytkowników, którzy nie są na bakier z prawem.

21-letni Logan Hale z Polk Vounty na Florydzie, był poszukiwany za udział we włamaniu z bronią, więc nic dziwnego, że zdjęcie z kartoteki zostało opublikowane na facebookowej stronie lokalnego szeryfa z Florydy.

Pod pseudonimem “Logan Nareszcie Wolny Hale”, przestępca drażnił się z policją:

„Hej, tu jestem…. Służby nadal mnie szukają, i są sfrustrowani, że jestem nie do zlokalizowania”

Oficjalne konto biura szeryfa hrabstwa Polk, nie miało żadnych skrupułów w stosunku do włamywacza, serdecznie zapraszając go do odwiedzin najbliższego posterunku policji:

„Poszukiwania mogą prowadzić do konieczności zmiany Twojego pseudonimu z „Nareszcie Wolny” na „Nareszcie za Kratkami” – najmądrzejszym posunięciem byłoby zgłoszenie się do najbliższego posterunku policji. Możesz też zadzwonić do nas, będziemy szczęśliwi, aby zapewnić transport. 863-298-6200.”

Ten ostatni komentarz zebrał setki polubień od innych użytkowników Facebooka.

Oczywiście włamywacz nie przemyślał tego, co robi. Im bardziej drażnił policję poprzez social media, tym wiadomość o jego poszukiwaniach zataczała większe kręgi i zwiększała szansę na jego złapanie. Niewątpliwie całą akcję przyśpieszała również informacja o nagrodzie o wysokości 500$.

Z pewnością, każdy domyśla się, jak skończyła się ta historia. Oczywiście włamywacz został złapany.

Co ciekawe, szeryf Grady Judd oznajmił tę wiadomość przez swoją stronę na Facebooku, pisząc krótki wierszyk:
 

„Logan Hale, jesteś na najlepszej drodze do więzienia. Twoje próby ukrycia się były bezskuteczne. Cóż za porażka!”

Niestety, nie jesteśmy w stanie oddać w naszym języku uszczypliwości i złośliwości tego wierszyka.

Jednak morał z tej historii powinien być jasny. Jeśli nie chcemy, aby wszyscy wiedzieli o tym, co robimy, ani gdzie jesteśmy powinniśmy zastanowić się dwa razy nad tym, co publikujemy na Facebooku. Opcja lokalizacji miejsca, z którego został napisany post może być cenna wskazówką dla włamywaczy i innych osób, które mają wobec nas niekoniecznie dobre zamiary.

źródło: Bitdefender

PODZIEL SIĘ:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
AUTOR: Adrian Ścibor
Redaktor prowadzący AVLab.pl i CheckLab.pl.
guest
Podaj porawny e-mail, aby dostać powiadomienie o odpowiedzi na Twój post.
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Newsletter

BĄDŹ ZAWSZE NA BIEŻĄCO!

Newsletter

ZAPISZ SIĘ NA POWIADOMIENIA
BĄDŹ ZAWSZE NA BIEŻĄCO!
zapisz się

POLECANE PRODUKTY

YUBICO

Klucze zabezpieczające

SILNE UWIERZYTELNIANIE DWUSKŁADNIKOWE, WIELOSKŁADNIKOWE I BEZ HASŁA

ankieta

Czy w Twojej firmie używa się dwuskładnikowego logowania?
GŁOSUJ

Newsletter

BĄDŹ ZAWSZE NA BIEŻĄCO!

Newsletter

ZAPISZ SIĘ NA POWIADOMIENIA
BĄDŹ ZAWSZE NA BIEŻĄCO!
zapisz się

Newsletter

BĄDŹ ZAWSZE NA BIEŻĄCO!

Newsletter

ZAPISZ SIĘ NA POWIADOMIENIA E-MAIL I ZAWSZE BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
zapisz się

POLECANE PRODUKTY

YUBICO

Klucze zabezpieczające

SILNE UWIERZYTELNIANIE DWUSKŁADNIKOWE, WIELOSKŁADNIKOWE I BEZ HASŁA

ankieta

Czy w Twojej firmie używa się dwuskładnikowego logowania?
GŁOSUJ