Po kilku latach czekania Kaspersky Lab udostępnił darmowego antywirusa

Kierownictwo Kaspersky Lab dokładnie dwa lata kazało nam czekać na darmową alternatywę komercyjnych programów. Wersja testowa przedstawianego produktu znana wcześniej jako „Kaspersky 365 ¼”, początkowo była dostępna wyłącznie dla użytkowników legitymizujących się na stronie pobierania adresem IP z rosyjskiej puli adresowej. Od dzisiaj stabilna i bezpłatna aplikacja Kaspersky Free ochraniająca domowe desktopy, została przekazana użytkownikom na całym świecie.

Decydując się na bezpłatne oprogramowanie antywirusowe, należy zdać sobie sprawę z „konsekwencji” takiego wyboru. Do plusów zaliczamy, co jest oczywiste, brak ceny, jednak opłatę za produkt bezpieczeństwa należy traktować jako świadomą inwestycję. Dopiero kiedy domowy budżet na to nie pozwala, można wesprzeć się przynajmniej bezpłatnymi rozwiązaniami – i przy okazji pracować na koncie z ograniczonymi uprawnieniami i to niezależnie od zainstalowanego produktu bezpieczeństwa.

Kaspersky Free, aby było jasne, pod względem funkcjonalności nie dorasta do pięt swoim komercyjnym odpowiednikom. W produkcie tym zabrakło:

  • funkcji Anti-Cryptor, która przywraca pliki po ataku ransomware,
  • zaawansowanej kontroli aplikacji, firewallu, blokera reklam i banerów, anty-spamu,
  • ochrony prywatności, w tym ochrony przed złośliwym oprogramowanie wykorzystującym kamery internetowe,
  • modułu bezpieczne pieniądze (zobacz test przeprowadzony przez AVLab),
  • ochrony rodzicielskiej,
  • języka polskiego (nie jest wykluczone, że Kaspersky Free trafi niedługo do Polski),
  • w razie kłopotów z wirusami nie ma też wsparcia technicznego producenta.

Jest za to dostęp do Kaspersky Network Security, czyli połączonej sieci użytkowników produktów Kaspersky Lab (firmowych oraz indywidualnych) w jedną spójną całość. Dzięki wymianie informacji pomiędzy poszczególnymi komputerami użytkownicy otrzymują natychmiastowy dostęp do metadanych o nowych zagrożeniach, reputacji stron WWW oraz reputacji zainstalowanych programów.

Jednym zdaniem – Kaspersky Free oferuje podstawową ochronę. Tak samo jak Bitdefender Antivirus Free Edition.


Nie mogło być inaczej. Kaspersky Free bardzo przypomina komercyjne programy tej firmy.

Dlaczego Kaspersky Lab udostępnił wersję bezpłatną?

Prawdopodobnie z tych samych powodów, co pozostali producenci – aby zachęcić użytkowników konkretnego regionu geograficznego do wypróbowania bezpłatnych wersji, by w perspektywie czasu pozyskać kolejnych zadowolonych klientów, którzy kupią komercyjne programy.

Alternatywy?

Są. I to kilka. Jeżeli ktoś ma obawy co do wiarygodności firmy Kaspersky Lab – tak samo jak polski Minister Sprawiedliwości, Mariusz Błaszczak – powinien rozejrzeć się za alternatywą. W pierwszej kolejności polecamy wypróbowanie polskiego produktu SpyShelter (wyjątek, jest płatne). Nie jest to oprogramowanie typowo „antywirusowe”, ale możemy zaryzykować stwierdzenie, że w dobrych rękach, tj. rękach doświadczonego użytkownika, sprawdzi się znacznie lepiej niż współczesne pakiety zabezpieczające. W drugiej kolejności polecamy oprogramowanie Comodo Internet Security, które nie dość, że jest bezpłatne, to pod względem funkcjonalności i ochrony potrafi rozłożyć na łopatki niejeden komercyjny produkt. Osobom szukającym „czegoś innego”, np. ochrony bazującej na białych listach aplikacji, rekomendujemy program VoodooShield oraz bezpłatne oprogramowanie SecureAPlus, które w naszym teście na ochronę przed atakami drive-by download uzyskało (jako jedyne) najwyższe wyróżnienie w kategorii produktów bez modułu firewall. „Zamień swojego antywirusa na SecureAPlus” – tak, to chyba dobre hasło i bardzo na miejscu.

Darmowe oprogramowanie Kaspersky Free jest do pobrania na anglojęzycznej stronie producenta: https://www.kaspersky.com/free...




Komentarze

Obrazek użytkownika Oko

Bardzo dobry skuteczny i lekki program ,jedyny konkurent to Panda Protection ,pozostałe darmowe do niższa półka.
Celowo pominąłem Bitdefender Antivirus free ,no cóż ,Bitek przy wyżej wymienionych to prawdziwa kobyła.
Kacperek podobnie jak Panda znakomicie sprawdzi się na słabszych specyfikacjach.

Obrazek użytkownika ichito

Myślę, że zdanie o obawach co do wiarygodności programów od Kaspersky Lab powinno znaleźć się w akapicie "dlaczego KL udostępnił wersję bezpłatną?" :) Nie będzie chyba zbyt wielka spekulacją przypuszczenie, że wynika to także z decyzji USA i innych krajów o zbanowaniu programów KL instalowanych dotychczas w agendach rządowych. To spora strata, a przecież wciąż jeszcze nie są chyba znane wyniki ich skargi wobec MS w agencjach UE...rynek się więc kurczy i darmowe AV może przyciągnąć nowych użytkowników czyli potencjalnych tych, co kiedyś zapłacą.
Odnośnie alternatyw - zgadzam się...aplikacje niesygnaturowe jak SS czy VS potrafią dać bezpieczeństwo na wysokim poziomie...warunkiem jest jednak to, że chcemy aplikację poznać i z nią współpracować, bo one wymagają interakcji.

Dodaj komentarz