Ten artykuł został opublikowany na początku 2018 roku. Cała jego treść została zaktualizowana i dostosowana do najnowszych wersji bezpłatnych programów antywirusowych na rok 2019.

Lista najlepszych darmowych antywirusów na rok 2019 przygotowana przez redakcję AVLab jest podsumowaniem całego roku 2018 i lat poprzednich. Polecane darmowe antywirusy do zabezpieczania mikro przedsiębiorców i klientów indywidualnych zebraliśmy w jednym miejscu, przyznając każdemu rozwiązaniu ocenę i stosowną rekomendację AVLab. Krótka recenzja każdego z wymienionych produktów powstała dzięki wieloletnim doświadczeniu w przeprowadzaniu testów i znajomości branży od wewnątrz. Dopuszczamy, że czytelnik może nie się zgadzać z przyznaną opinią, dlatego w razie jakichkolwiek wątpliwości zachęcamy do podjęcia dyskusji w komentarzach.

A więc jaki jest najlepszy darmowy antywirus? To wszystko zależy od tego, co rozumiemy przez „najlepszy” i „antywirus”. Rynek tych rozwiązań jest naprawdę wielki. Jeżeli każdy producent wskazuje najmocniejsze strony swoich programów, to mnożąc te informacje przez ich dostępnych produktów, otrzymujemy niewyobrażalną porcję danych, przez którą trzeba przebrnąć. To naprawdę trudne, dlatego prawdziwą sztuką jest wytypowanie rozwiązania najlepiej dopasowanego do indywidualnych potrzeb.

Zakładamy, że czytelnik, który trafił na ten ranking niejednokrotnie stał przed takim trudnym wyborem. Ludzie kierują się emocjami nawet przy wyborze antywirusa. Sentyment do marki, dobre lub złe doświadczenia innych użytkowników, osobiste preferencje. To wszystko jest ważne, ale może nie mieć znaczenia, jeżeli marketing gra na uczuciach i wpływa na podejmowanie decyzji. Nie bez znaczenia są testy. Jako firma AVLab specjalizujemy się w testach i profesjonalnych recenzjach, dlatego możemy przedstawić inne podejście do weryfikowania efektywności zabezpieczeń niż przyzwyczaiły do tego zagraniczne laboratoria.

Przy wyborze najlepszego darmowego rozwiązania zalecamy chłodną kalkulację. W razie jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości zachęcamy do podjęcia dyskusji w sekcji z komentarzami.

Polecane darmowe antywirusy 2019 dla mikro firm i dla domu

Aby oprogramowanie znalazło się na naszej liście musiało spełnić przynajmniej jeden warunek:

  • Posiadać bezpłatną licencję na rynek detaliczny i/lub bezpłatną licencję do użytku komercyjnego.
  • Nie braliśmy pod uwagę oprogramowania komercyjnego z promocji za „0 PLN” oraz darmowych wersji testowych.
  • Dysponować ochroną w czasie rzeczywistym.
  • Charakteryzować się co najmniej przyzwoitą ochroną.

Polecane darmowe antywirusy
Rekomendacja „AVLab Recommended” została przyznana tym programom, które otrzymały co najmniej cztery gwiazdki.

Poniższe mini-recenzje, ogóle zalecenia i końcowa ocena zostały opracowane nie tylko na podstawie osiągniętych wyników w różnych kategoriach testów. Przy opiniach kierowaliśmy się wieloletnią praktyką w testowaniu i recenzowaniu. Zastrzegamy sobie prawo do własnej i niezależnej opinii podpartej doświadczeniem w branży, w której się specjalizujemy. Jeżeli czytelnik nie zgadza się z oceną, prosimy o konstruktywną krytykę w komentarzach.

Oto najlepsze i polecane przez redakcję AVLab darmowe programy antywirusowe na rok 2019 (w kolejności alfabetycznej).

Qihoo 360 Total Security

  • Kraj pochodzenia: Chiny
  • Wykorzystywane technologie: własne oraz Bitdefender i Avira (domyślnie wyłączone)
  • Licencja: bezpłatna z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język polski: tak

360 Total Security
Qihoo 360 Total Security 10.

Oprogramowanie antywirusowe 360 Total Security zapadło światu w pamięć po tym, jak jego producent został przyłapany przez AV-Compratives na oszukiwaniu w testach. Było to w 2015 roku kiedy jeszcze Chińczycy wykorzystywali w swoim produkcie technologię firmy Bitdefender oraz własną z silnikiem QVM. Drugą i nie mniejszą wpadką producenta Qihoo było oznaczenie pliku z wirusem jako zaufanego, który trafił do bazy sygnatur 360 Total Security, infekując komputery użytkowników. Od tych incydentów minęło już 2-3 lata. Producent wizerunkowo zapłacił za swoje błędy.  

W ubiegłym roku, jeżeli mielibyśmy wskazać mocną stronę 360 Total Security, to dzięki zastosowaniu dwóch technologii renomowanych producentów, byłoby nią wysoka jakość ochrony. W synergii dwa niezależne silniki zapewniały bardzo dobrą protekcję już w przeglądarce. W roku 2019 to się zmieniło. Teraz dwa silniki skanujące Bitdefender i Avira są domyślnie wyłączone, więc mniej techniczni użytkownicy mogą nawet nie wiedzieć o ich istnieniu. Domyślnie wyłączona jest także funkcja odpowiadająca za blokowanie oprogramowania typu PUP (Potential Unwanted Program), czyli reklamowego, potencjalnie niepożądanego.

Modułowość antywirusa Qihoo to znak rozpoznawczy 360 Total Security. Zainstalowanie np. przeglądarki albo programu biurowego, możliwe jest z poziomu interfejsu antywirusa jednym kliknięciem. Nie dla każdego takie ułatwienie jest odbierane pozytywnie, ponieważ nie wiadomo skąd pobierane są instalatory i czy nie zostaną do nich dołączone aplikacji typu PUP.

360 Total Security w wersji najnowszej „10” może wyświetlać więcej reklam niż zwykle. Robi to podczas instalowania komponentów antywirusa, dodając widżet na pulpit do porządkowania ikon. Jest to niedopuszczalne, aby tak ważna aplikacja jaką jest „antywirus” dołączała do systemu dodatkowy program, który może zawierać luki. To wszystko ma wpływ na końcową ocenę, którą obniżamy o jedno oczko.

W 2019 roku 360 Total Security przyznajemy „tróję” z zaleceniem dla użytkowników, aby rozejrzeli się za alternatywą. Najnowsza „10” wersja dyskwalifikuje antywirusa Qihoo 360 Total Security jako programu rekomendowanego do ochrony komputerów.

Ocena

ocena 360 total security

 

 

Oprogramowanie 360 Total Security rekomendujemy tym, którzy zgadzają się na wyświetlane treści sponsorowanych (reklam) od firm współpracujących z producentem Qihoo. Nie widzimy żadnego znaczącego powodu, aby powierzać ochronę właśnie temu rozwiązaniu, mając do wyboru tak silną konkurencję z Europy i Ameryki.

Adaware Antivirus Free

  • Kraj pochodzenia: Malta
  • Wykorzystywane technologie: Bitdefender
  • Licencja: bezpłatna z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język polski: tak

Adaware Antivirus Free
Adaware Antivirus Free.

Adaware Antivirus Free od firmy Lavasoft wzbudza mieszane uczucia, ponieważ korzysta z technologii firmy Bitdefender, a więc producenta, który od wielu lat należy do czołowych dostawców technologii zabezpieczających. Niestety wersja bezpłatna Adaware Antivirus Free została pozbawiona tego, co w oprogramowaniu antywirusowym jest najważniejsze. Nie znajdziemy tutaj monitorowania aktywności sieciowej i eliminowania zagrożeń zanim dotrą one do komputera. Próżno też szukać ochrony przed zagrożeniami w wiadomościach e-mail i filtrowania ruchu sieciowego procesów. Nie ma też aktywnej kontroli monitorującej zachowanie szkodliwego oprogramowania — czyli heurystyki. Jest za to ochrona w czasie rzeczywistym bazująca na sygnaturach firmy Bitdefender. To zdecydowanie za mało, aby skutecznie zabezpieczać dane i system operacyjny przed współczesnymi zagrożeniami. Brak ochrony do skanowania zawartości otwieranych zasobów w przeglądarce nie rekompensuje nawet zainstalowanie rozszerzenia Bitdefender Trafficlight, chroniącego przed szkodliwą zawartością podczas przeglądania Internetu.

Zalecenia

Zalecamy korzystanie tylko i wyłącznie z oprogramowania komercyjnego Adaware.

Ocena

ocena AV

 

 

Adaware Antivirus Free to taka niepełnosprawna wersja Bitdefender Antivirus Free Edition i zapewnia tylko podstawową ochronę.

Avast Free Antivirus

  • Kraj pochodzenia: Czechy
  • Wykorzystywane technologie: własne
  • Licencja: bezpłatna z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język: polski

Avast Free Antivirus
Avast Free Antivirus.

W naszym zestawieniu darmowych antywirusów na rok 2019 Avast Free Antivirus jest ciągle najczęściej wybieranym zabezpieczeniem komputerów w Polsce. Firma swoją popularność zawdzięcza sporym nakładom na dobrze prowadzony marketing (nawet w latach poprzednich kiedy skuteczność ochrony pozostawiała wiele do życzenia). Od wersji „17”, czyli od premiery na początku 2017 roku, wiele zmieniło się na lepsze. Producent poprawił autorskie technologie ochronne i wydajność. Zachęcił użytkowników dodatkowymi rozszerzeniami podstawowej ochrony i nie spoczął na laurach na tle wschodzących trendów w opracowywaniu nowych sposobów zabezpieczenia komputerów. W najnowszej wersji dodano wsparcie dla sprzętowej wirtualizacji, czyli ochronę przed malware wyskakującym z piaskownicy. Bardzo fajnym i nowym ułatwieniem jest możliwość zmodyfikowania zainstalowanych komponentów, szczególnie tych komercyjnych, które powodują wyświetlanie reklam zachęcających do przejścia na plan płatny.

W najnowszej wersji „19” domyślna konfiguracja Avast Free Antivirus nie jest najlepsza oraz zawiera mniej opcji niż poprzednio. Rekomendujemy włączenie „Trybu utwardzania ochrony systemu”. Nawet sam producent pisze, że jest to opcja dla niedoświadczonych użytkowników, więc dlaczego nie jest włączona? Tryb utwardzonej ochrony uruchamia nieznany plik w wirtualnym środowisku analizując podejrzane zmiany. Tryb ten jest bezpieczną i proaktywną metodą blokowania nowego szkodliwego oprogramowania i zagrożeń 0-day, które mogą oszukiwać technologie antywirusowe. Dodatkowo w ustawieniach ochrony należy aktywować automatyczną naprawę dla programów potencjalnie niepożądanych.

Największą wadą oprogramowania Avast Free Antivirus jest zbyt duża ilość komunikatów zachęcających do przejścia na plan płatny. Instalator w trybie domyślnym instaluje wszystkie moduły (nawet te komercyjne). Próba poprawienia wydajności, skorzystania z SecureLine VPN, wybrania osłony przed ransomware czy osłony kamery internetowej, powoduje wyświetlenie okna z ofertą zakupienia licencji na pakiet Avast Internet Security lub Avast Premier. Ponadto domyślnie instalowana jest bezpieczna przeglądarka Avast Secure Browser. Podczas tego procesu użytkownik musi zdecydować się na ustawienia ekspresowe albo indywidualne (np. import zakładek z przeglądarki domyślnej). Komunikaty nie są do końca spolszczone. Mniej technicznym użytkownikom może to sprawiać trudności.

Zalecenia

Dla lepszej ochrony rekomendujemy włączenie „Trybu utwardzania ochrony systemu” i aktywowanie ochrony przed PUP. W procesie instalacji warto odznaczyć moduły komercyjne. Użytkownicy, którzy już zainstalowali Avast Free Antivirus, mogą odinstalować niepotrzebne komponenty w zakładce „Rozwiązywanie problemów”.

Ocena

image-20190115083855-2

 

 

Oprogramowanie Avast Free Antivirus, ale z włączonym trybem „Utwardzania ochrony systemu” i ochroną przed PUP rekomendujemy tym, którzy oczekują od antywirusa szybkiego i skutecznego reagowania na pojawiające się zagrożenia. Dzięki sieci ponad 400 milionów urządzeń producent jest w stanie to zagwarantować. Podobnie jak inni dostawcy z tego regionu, użytkownicy Avast Free Antivirus są priorytetowo chronieni przed zagrożeniami pojawiającymi się w Europie.

AVG AntiVirus Free

  • Kraj pochodzenia: Czechy
  • Wykorzystywane technologie: Avast
  • Licencja: bezpłatna z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język: polski

AVG AntiVirus Free
AVG AntiVirus Free.

Na początku października 2016 roku pisaliśmy o długofalowym planie firmy Avast Software całkowitego przejęcia AVG Technologies. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Dwa miesiące później zobaczyliśmy nowe antywirusy AVG z silnikami od firmy Avast. Według naszych informacji AVG AntiVirus FREE ma pod maską to samo co Avast Free Antivirus. Podobieństw pomiędzy produktami jest bardzo wiele:

  • Okno instalacji AVG jest bardzo podobne, lecz pozbawione komercyjnych modułów znanych z Avast Free Antivirus. To dobre posuniecie.
  • Komercyjne moduły nie są zainstalowane domyślnie, ale informacja o nich znajduje się w interfejsie antywirusa.
  • Zaawansowane ustawienia programu są wierną kopią ustawień Avast Free Antivirus.
  • Osłona przeglądarki i poczty e-mail to te same technologie, które są zaimplementowane w Avast Free Antivirus.

Na tym podobieństwa się kończą. AVG AntiVirus FREE niestety nie zawiera tak bardzo potrzebnego trybu utwardzania systemu. Znacząco wpływa to na skuteczność ochrony przed nieznanym złośliwym oprogramowaniem. Zaletą jest to, że antywirus nie wyświetla okienek zachęcających do kupienia komercyjnej licencji, ale tylko do czasu uruchomienia skanowania. Wtedy po zakończeniu skanowania aktywowany jest tryb czyszczenia systemu, który proponuje oczyszczenie dysku za pomocą płatnego oprogramowania TuneUp.

Czytelnik, który wacha się pomiędzy AVG AntiVirus FREE i Avast Free Antivirus powinien wybrać oprogramowanie marki Avast. Chociaż firma Avast Software nie podała żadnego oficjalnego komunikatu w sprawie antywirusów AVG, to podejrzewamy, że z czasem programy oznaczone logiem AVG będą traciły na znaczeniu, by w końcu całkowicie zniknąć z rynku. W tej chwili taka decyzja nie byłaby korzystna z marketingowego punktu widzenia.

Zalecenia

AVG AntiVirus FREE nie posiada wspomnianego trybu utwardzania systemu, ale może chronić przed programami potencjalnie niepożądanymi.

Ocena

image-20190115084200-1

 

 

AVG AntiVirus FREE rekomendujemy użytkownikom przywiązanym do marki AVG. W przeciwnym razie zalecamy zainstalowanie darmowej wersji oprogramowania firmy Avast, które z utwardzonym trybem ochrony zapewnia lepsze zabezpieczenia.

Avira Free Antivirus

  • Kraj pochodzenia: Niemcy
  • Wykorzystywane technologie: własne
  • Licencja: bezpłatna z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język: angielski

Avira Free Antivirus
Avira Free Antivirus

Oprogramowanie Avira Free Antivirus zawsze utrzymywało dobry poziom ochrony, ale najnowsza wersja wnosi coś więcej. Menadżer komponentów daje szybki podgląd na to, co możemy zrobić, a więc:

  • Otworzyć ustawienia antywirusa.
  • Zainstalować bezpłatne programy:
    • Home Guard: skaner urządzeń w sieci domowej.
    • Privacy Pal: skaner zacierający ślady w systemie Windows.
    • Password Manager.
    • Software Updater: menadżer aktualizacji zainstalowanych w systemie programów, który wykrywa nowe wersje aplikacji (do automatycznego pobierania i instalowania aplikacji proponuje wersję płatną modułu).
    • System Speedup: skaner optymalizujący wydajność jest płatny, ale podstawowe oczyszczanie działa bez licencji komercyjnej.
    • Phantom VPN: tunel VPN z ograniczeniem 500 MB transferu dziennie.
    • Avira Browser Safety: skaner stron WWW.

W ostatnich miesiącach szczególnie uciążliwe są zagrożenia zaliczane do kategorii cryptojacking. Warto tu odnotować, że moduł do przeglądarki Avira Browser Safety nie tylko chroni przed złośliwymi adresami IP i domenami, które rozprzestrzeniają szkodliwe oprogramowanie. Rozszerzenie potrafi wykrywać i blokować skrypty śledzące, reklamy oraz skrypty kopiące kryptowalutę np. „hxxps://coinhive.com/lib/coinhive.min.js”. W przypadku blokowania reklam mamy do czynienia z listą dostarczoną przez AdGuard. Wielka szkoda, że użytkownik nie ma dostępu do spisu izolowanych domen. Aż chciałoby się uzupełnić adresy URL i dostawców reklam o wykaz polskich reklamodawców. Niemniej Avira Browser Safety znacząco ułatwia obcowanie z komputerem nietechnicznym użytkownikom. Producent podaje, że w pierwszych 3 miesiącach w 2017 roku produkty firmy Avira wykryły 1.4 miliarda zagrożeń. I to też paradoksalnie dobra wiadomość.

Zalecenia

Producent pozytywnie przychylił się do naszych rekomendacji, czyli domyślnie aktywował ochronę przed makrowirusami oraz skanowanie dysków w lokalizacji sieciowej. Warto też wzmocnić heurystykę przestawiając ustawienie technologii AHeAD (Advanced Heuristic Analysis and Detection) na poziom agresywny.

Ocena

image-20190115084302-2

 

 

Oprogramowanie Avira Free Antivirus rekomendujemy użytkownikom, którzy doceniają niemiecką solidność, wielomilionową społecznością oraz firmę z tradycjami i doświadczeniem.  

Bitdefender Antivirus Free Edition

  • Kraj pochodzenia: Rumunia
  • Wykorzystywane technologie: własne
  • Licencja: bezpłatna z wyłączeniem zastosowań komercyjnych
  • Język: angielski

Bitdefender Antivirus Free Edition
Bitdefender Antivirus Free Edition.

Zarówno producent jak i dystrybutor na Polskę nie ukrywają, że Bitdefender Antivirus Free Edition nie jest programem, na którym użytkownicy powinni polegać w każdej sytuacji. Bitdefender Antivirus Free Edition jako bardzo lekkie narzędzie zapewnia podstawową ochronę. Chroni przez złośliwymi stronami dystrybuującymi malware podczas przeglądania stron WWW, a także przed złośliwymi plikami, które są pobierane z Internetu. Dzięki ogromnej społeczności zrzeszającej ponad 500 milionów użytkowników producent zbudował ogromną bazę złośliwych stron i plików, do której za każdym razem odwołuje się zainstalowane oprogramowanie Bitdefender. Tak liczną społecznością nie mogą pochwalić się nawet Avast Software po przejęciu AVG Technologies. To także więcej niż użytkownicy Kaspersky Lab i ESET razem wzięci. Producent, dysponując tak olbrzymią bazą informacji o zagrożeniach, mógł sobie pozwolić na udostępnienie oprogramowania wykorzystującego metadane zagrożeń w chmurze, ale jednocześnie pozbawionego ważniejszych modułów. Eksperymentowanie z różnymi rynkami, na które Bitdefender Antivirus Free Edition jest przeznaczony, na pewno nie zaszkodzi wizerunkowi firmy. Wręcz przeciwnie — może zachęcić niezdecydowanych klientów do oprogramowania Bitdefender.

Trzeba pamiętać, że Bitdefender Antivirus Free Edition nie jest w stanie poradzić sobie ze wszystkimi zagrożeniami. Program nie posiada tak rozbudowanych funkcjonalności jak komercyjne antywirusy Bitdefender, dlatego powinien być uzupełniony przynajmniej o bezpieczną przeglądarkę Bitdefender Safepay do bankowości internetowej. Dystrybutor na Polskę udzielił nam informacji, że Bitdefender Antivirus Free Edition powstał z myślą o użytkownikach z Ameryki Południowej, gdzie ma dużą szansę na osiągnięcie sukcesu.

Cechą charakterystyczną Bitdefender Antivirus Free Edition jest bezkonkurencyjna ochrona w przeglądarce. Użytkownicy innych programów antywirusowych, którzy chcieliby przekonać się o skuteczności wykrywania zagrożeń i o wielkości bazy danych złośliwych stron, mogą zainstalować bezpłatne rozszerzenie Bitdefender Trafficlight, które jest dostępne dla najpopularniejszych przeglądarek. Wszystkie produkty firmy Bitdefender (w tym Bitdefender Antivirus Free Edition) dzięki ogromnej ilości użytkowników, posiada prawdopodobnie najbardziej skuteczną ochronę na poziomie protokołów HTTP i HTTPS.

Zalecenia

Poza włączeniem i wyłączeniem oraz wykluczeniem ze skanowania plików lub katalogów, nie jest możliwe ingerowanie w ustawienia ochrony Bitdefender Antivirus Free Edition. Bitdefender Antivirus Free Edition zapewnia tylko podstawową ochronę, dlatego czytelnik zainteresowany rozszerzeniem ochrony o inne wektory ataków, powinien wypróbować wersję komercyjną i zapoznać się ze szczegółową recenzją i testami Bitdefender Total Security 2019 przygotowanymi przez AVLab.

Ocena

image-20190115084429-1

 

 

Oprogramowanie Bitdefender Antivirus Free Edition rekomendujemy użytkownikom, który chcą wypróbować możliwości produktów firmy Bitdefender i oczekują od antywirusa bezobsługowej pracy, a także bezkompromisowej ochrony w przeglądarce.

Comodo Cloud Antivirus

  • Kraj pochodzenia: USA
  • Wykorzystywane technologie: własne
  • Licencja: bezpłatna, także do zastosowań komercyjnych
  • Język: polski

Comodo Cloud Antivirus
Comodo Cloud Antivirus.

Comodo Cloud Antivirus pozwoli cieszyć się systemem bezpiecznym i odpornym na niemal każdy rodzaj szkodliwego oprogramowania (za wyjątkiem koparek kryptowalut uruchamianych w przeglądarce). Specjalnie dla nich rekomendujemy zainstalowanie rozszerzenia uBlock Origin, który nie tylko blokuje reklamy mogące zawierać złośliwe przekierowania, ale także kod JavaScript wykorzystujący moc obliczeniową procesora.

Zaletą Comodo Cloud Antivirus jest znana z innych rozwiązań firmy Comodo automatyczna piaskownica. Tak naprawdę to właśnie moduł automatycznej piaskownicy odgrywa pierwszoplanową rolę. Dzięki konteneryzacji nowych i nieznanych zagrożeń Comodo Cloud Antivirus jest bardzo skuteczny przed nieznanym złośliwym kodem, a także podejrzanymi instalatorami programów. Automatycznie uruchamiane w piaskownicy skrypty korzystające z powłoki m.in. CMD i PowerShell nie są w stanie wyrządzić żadnych szkód w systemie.

Comodo Cloud Antivirus to nie tylko auto-sandbox. Warto odnotować i inne technologie. Przede wszystkim jest to Viruscope, który monitoruje uruchomione procesy. Umożliwia przywrócenie ustawień, jeśli antywirus Comodo wykryje modyfikację istotnych elementów systemu. Dodatkowo weryfikacja bezpieczeństwa plików jest realizowana w oparciu o reputację w chmurze. Ustawienia przeglądarki także są chronione przed złośliwą modyfikacją.

Comodo Cloud Antivirus tak naprawdę zawiera dwie automatyczne piaskownice. Jedną z nich jest ta lokalna w systemie operacyjnym. Druga działa w chmurze. To autorski sandbox o nazwie Valkyrie (nazwa pochodzi od imienia mitologicznej córki Odyna, boga wikingów). Valkyrie w pewnym sensie przypomina znany serwis VirusTotal — w oprogramowaniu Comodo Cloud Antivirus analiza podejrzanego pliku z udziałem Valkyrie przebiega bez ingerencji człowieka. System ten dostępny jest także w produkcie biznesowym Comodo ONE, gdzie występuje w dwóch subskrypcjach: bezpłatnej z podstawową analizą oraz płatnej, która oddaje w ręce informatyków bardziej szczegółowe raportowanie, a także opiekę techniczną inżyniera Comodo w przypadku poważnych infekcji.

Zalecenia

Poważne zagrożenie stanowi dziś nie tylko tradycyjne szkodliwe oprogramowanie. Pod ostrzałem są procesory, a więc wydajność systemów operacyjnych i aplikacji. Dla lepszej ochrony zalecamy doinstalowanie rozszerzenia uBlock Origin lub NoCoin, które zapobiegają nieautoryzowanemu korzystaniu z cykli procesora. Osobom o większej wiedzy technicznej rekomendujemy przejście do ustawień piaskownicy i indywidualną decyzję, czy zezwolić lub blokować połączenia internetowe (i w których kierunkach) dla aplikacji uruchomionych w piaskownicy. Warto odnotować, że w tym samym miejscu znajduje się opcja domyślnie blokującą dostęp do schowka systemowego programom uruchomionym w piaskownicy. To kolejny krok Comodo ku lepszemu zabezpieczaniu komputerów.

Ocena

image-20190115084539-2

 

 

Oprogramowanie Comodo Cloud Antivirus rekomendujemy użytkownikom indywidualnym oczekującym bezkompromisowej ochrony realizowanej przy wykorzystaniu nowoczesnych technik walki z zagrożeniami. Dzięki bezpłatnej licencji nawet w zastosowaniach komercyjnych mikro i małe firmy mogą korzystać ze zwiększonego poziomu ochrony w stosunku do innych programów w tym rankingu. Wszystkie produkty Comodo (darmowe i komercyjne) realizują analizę heurystyczną skryptów uruchamianych w wierszu pleceń. Z tej techniki obchodzenia zabezpieczeń korzysta większość zaawansowanego malware.

Comodo Internet Security Premium

  • Kraj pochodzenia: USA
  • Wykorzystywane technologie: własne
  • Licencja: bezpłatna, także do zastosowań komercyjnych
  • Język: polski

Comodo Internet Security 11
Comodo Internet Security.

Comodo Internet Security to potężne narzędzie do ochrony systemu przed malware 0-day i atakami hakerów. Comodo Internet Security jako pełnoprawny pakiet zabezpieczający często przewyższa efektywnością i funkcjonalnością komercyjne produkty innych firm.

W oprogramowaniu Comodo Internet Security, oprócz zaawansowanego silnika antywirusowego z zaimplementowaną technologią automatycznego wykrywania i klasyfikowania zagrożeń, znajdziemy znacznie więcej funkcjonalności. Do tych najbardziej znaczących zaliczamy automatyczną piaskownicę uruchamiającą podejrzane pliki, których silnik antywirusowy i skanowanie w chmurze nie zdołało na czas zidentyfikować jako zaufanych. Comodo Internet Security posiada moduł „bezpiecznych zakupów”. Ta funkcjonalność pozwala uruchomić wirtualne środowisko do przelewów internetowych. Wirtualny pulpit może być używany do uruchamiania nieznanych programów czy faktur. Użytkownik mając do dyspozycji pełnoprawny system, który działa „obok” systemu Windows, może bez obaw o bezpieczeństwo uruchamiać np. podejrzane załączniki i sprawdzając ich szkodliwość.

Według redakcji AVLab jednym z bardziej niedocenianych modułów jest firewall. Pod tym względem Comodo ma dużo do zaoferowania. Posiada wyspecjalizowany firewall do skanowania ruchu internetowego, który chroni przed atakami ARP spoofing. Użytkownicy zaawansowani na pewno docenią tworzenie bardzo szczegółowych reguł filtrowania pakietów. Graficzne przedstawienie procesów, które odwołują się do zasobów internetowych, stanowi dodatkową wartość.

Jak przystało na produkt z najwyższej półki pakiet Comodo Internet Security posiada skaner stron internetowych. W ochronie przed nieznanymi zagrożeniami duże znaczenie ma źródło pochodzenia plików (Internet, dyski zewnętrzne, zasoby sieciowe, itp.), które traktowane są z podwyższonym ryzykiem potencjalnej infekcji. Modułem wspierającym jest analiza w chmurze (w oparciu o białe i czarne listy) oraz HIPS monitorujący aktywność systemu i aplikacji. Cechą wspólną z Comodo Cloud Antivirus jest moduł Viruscope — to behawioralny składnik do analizy i monitorowania procesów pod kątem wprowadzanych potencjalnych złośliwych zmian. Viruscope potrafi wycofywać wprowadzone szkodliwe modyfikacje ustawień systemowych.

Niewiele osób wie, że antywirus Comodo Internet Security może być zarządzany z konsoli w chmurze w rozwiązaniu Comodo ONE Home Edition. Rozwiązanie przeznaczone jest dla użytkowników indywidualnych. W skład chronionych systemów wchodzą Windows, Android oraz iOS. Dodatkowym atutem Comodo ONE Home Edition jest funkcja zdalnego usuwania zainstalowanych aplikacji i monitorowania stanu urządzeń, w tym wykorzystania pamięci RAM i przestrzeni dysku w czasie rzeczywistym. W przypadku kradzieży możliwe jest zdalnie lokalizowanie skradzionego urządzenia, wysłanie polecenia dźwiękowego alarmu, zablokowanie urządzenia lub wyczyszczenia danych.

Czy coś więcej możemy dodać do skróconej recenzji Comodo Internet Security? Firma Comodo udowodniła, że jest dostawcą najwyższej klasy technologii. Przeczytaj czy zabezpieczenia Comodo Internet Security były trudne do pokonania dla hakerów CIA.

Zalecenia

Producent przygotował trzy zestawy prekonfigurowanych ustawień. Internet Security, Proactive Security i Firewall Security. Domyślnym trybem jest Internet Security, ale najbardziej bezpiecznym jest Proactive Security (zawiera m.in. włączony moduł HIPS i ma najmniej otwartych drzwi dla szkodliwego oprogramowania).

Ocena

image-20190115084632-3

 

 

Comodo Internet Security rekomendujemy użytkownikom indywidualnym, a także mikro przedsiębiorco, którzy za darmo otrzymują bardzo dobrą ochronę stacji roboczej. Wersja komercyjna Comodo Internet Security Pro zawiera dodatkowe funkcjonalności, w tym gwarancję na brak wirusów albo odszkodowanie finansowe w razie zainfekowania komputera.

Kaspersky Free

  • Kraj pochodzenia: Rosja
  • Wykorzystywane technologie: własne
  • Licencja: bezpłatna z wyłączeniem zastosowań komercyjnych
  • Język: polski

Kaspersky Free
Kaspersky Free.

Kaspersky Free bazuje na zaawansowanych technologiach, które nieustannie demonstrują najlepsze wyniki w niezależnych testach (i według testów AVLab na próbkach bezplikowych zapewnia bardzo dobrą ochronę). Oprogramowanie jest pozbawione monitorowania aktywności programów zainstalowanych w systemie. Kaspersky Free wykorzystuje do pozyskiwania informacji o reputacji plików i aplikacji sieć Kaspersky Security Network. Dzięki przetwarzaniu informacji o zagrożeniach w chmurze (ze wszystkimi urządzeniami zabezpieczonymi produktami Kaspersky Lab) możliwe jest szybsze reagowanie na nowe zagrożenia oraz redukcja fałszywych alarmów.

Pod względem zapotrzebowania na zasoby komputerowe Kaspersky Free sprawuje się bardzo dobrze. Jeszcze kilka lat temu wielu użytkowników narzekało na produkty firmy Kaspersky Lab jako pochłaniające pamięć RAM i CPU. Od co najmniej dwóch wersji Kaspersky Lab zrobił coś, co inni producenci mogliby skopiować. Testy wydajnościowe AV-Comparatives potwierdzają, że oprogramowanie w ciągu dwóch lat z mocno obciążającego system stało się jednym z lepiej zarządzających zasobami komputerów.

Trzeba pamiętać, że Kaspersky Free to taka wykastrowana wersja produktów komercyjnych. Kaspersky Free nie posiada zapory sieciowej filtrującej aktywność sieciową. Nie posiada ochrony kamery internetowej zapobiegającej śledzeniu, ani modułu blokowania ataków sieciowych. Największym wadą jest brak monitorowania szkodliwego oprogramowania np. ransomware poprzez moduł „Kontroli systemu”, który jest dostępny tylko w pakietach premium. „Kontrola systemu” zbiera dane o działaniach programów na komputerze i udostępnia te informacje innym modułom w celu lepszej ochrony. W programach komercyjnych firmy Kaspersky Lab wycofywanie zmian może być zainicjowane przez ochronę plików lub skanowanie, jednak samo wycofywanie zmian jest realizowane przez moduł „Kontrola systemu”. A skoro Kaspersky Free modułu „Kontrola systemu” nie posiada, wycofywanie szkodliwych modyfikacji np. po ataku ransomware nie jest dostępne w tym produkcie.

Cechami wyróżniającymi produkt Kaspersky Free jest ochrona otwieranych i modyfikowanych plików, ochrona komunikatorów skanująca wiadomości w poszukiwaniu szkodliwych odnośników, a także ochrona poczty. Skanowanie stron internetowych pod kątem phishingu i złośliwych zasobów, w tym niebezpiecznych skryptów to kolejna wartość, na którą zwracamy uwagę. Chociaż Kaspersky Free posiada znaczniej mniej modułów niż pakiety komercyjne tej firmy, to brak rozszerzonej ochrony ciągle nadrabia siecią KSN, która zbiera anonimowe metadane o zagrożeniach od ponad 400 milionowej społeczności.

Zalecenia

Kaspersky Free jest optymalnie skonfigurowany. Nie mamy żadnych uwag odnośnie do domyślnych ustawień. Oprogramowanie na opcjach predefiniowanych skanuje w czasie rzeczywistym pliki na dysku twardym, w lokalizacjach sieciowych i na urządzeniach wymiennych. Czytelnik może poeksperymentować z bardziej agresywną konfiguracją analizy heurystycznej, która jeśli nie wpłynie na szybkość działania komputera, może być ustawiona na poziom „średni” lub „szczegółowy”.

Ocena

image-20190115084819-1

 

 

Oprogramowanie Kaspersky Free rekomendujemy użytkownikom indywidualnym. Kaspersky Lab od ponad 20 lat dostarcza najwyższej klasy technologie ochronne. Specjalizuje się w wykrywaniu ataków ATP zabezpieczając infrastruktury krytyczne banków, przemysłu, instytucji publicznych i konsumentów na całym świecie. Doświadczenie i duża baza zagrożeń pozwala blokować większość zaawansowanych zagrożeń i ataków. W przypadku niepowodzenia trzeba się pogodzić, że jest to jednak produkt darmowy, który nie posiada tak rozszerzonej ochrony, jak produkty płatne Kaspersky Lab. Wersja darmowa instaluje VPN Kaspersky Secure Network, który pozwala tunelować ruch nie przekraczając 300 MB transferu.

Immunet

  • Kraj pochodzenia: USA
  • Wykorzystywane technologie: własne (Cisco), ClamAV (Cisco)
  • Licencja: bezpłatna z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język: angielski

Immunet
Immunet.

Marka antywirusów Immunet należy do firmy Cisco. Oprogramowanie Immunet do walki z zagrożeniami wykorzystuje dwa heurystyczne silniki w chmurze oraz lokalne sygnatury zapożyczone od antywirusa ClamAV. Ów ClamAV, podobnie jak Immunet, jest w rękach tej samej firmy. Antywirus ClamAV został stworzony przez naszego rodaka. W 2000 roku Tomasz Kojm na Uniwersytecie w Toruniu rozpoczął prace nad autorskim otwarto-źródłowym projektem antywirusa, z którego obecnie korzystają giganci technologiczni, w tym przez Google, który skanuje pliki w poszukiwaniu zagrożeń w usługach Dropbox, Google Drive Gmail i innych. Z ClamAV korzysta także Facebook oraz Apple. Silnik ten wykorzystywany jest głównie w chmurowych zastosowaniach i jako skaner w serwerach pocztowych w systemie Linux. Z ClamAV korzystała także irańska placówka wzbogacania Uranu, która po ataku robaka Stuxnet wdrożyła ochronę opartą o ClamAV, stosując dodatkowo własne sygnatury.

W teście przeprowadzonym przez AVLab dotyczącym ochrony przez wirusami bezplikowymi Immunet nie uzyskał żadnego certyfikatu potwierdzającego skuteczność wykrywania i blokowania tego rodzaju wirusów, choćby w najmniejszym stopniu. Co nie oznacza, że oprogramowanie Immunet nie nadaje się do niczego. Program w czasie rzeczywistym monitoruje instalowane programy i uruchamiane aplikacje przy starcie systemu. Bazuje na dwóch silnikach w chmurze: ETHOS wykorzystuje heurystykę do analizowania uruchamianych i pobieranych z sieci plików. Informacje o zagrożeniach koreluje z bazą danych w chmurze dzięki prawie 110 milionowej społeczności. Natomiast silnik SPERO wykorzystuje maszynowe uczenie do wykrywania zagrożeń. Kiedy wystąpi przerwa w dostępnie do Internetu użytkownik jest chroniony sygnaturami ClamAV.

Zalecenia

Największą wadą ClamAV jest nie najlepsza skuteczność ochrony przed nowymi zagrożeniami. Zalecamy włączenie trybu „Blocking Mode” w ustawieniach antywirusa. W chmurze Immunet zweryfikuje bezpieczeństwo instalowanych programów i uruchamianych plików zanim zostaną dopuszczone do działania. Może to spowolnić kopiowanie dużych plików lub instalowanie aplikacji, ale zapewnia o wiele większy poziom ochrony niż ustawienia domyślne.

Ocena

image-20190115084917-2

 

 

W wersji dla firm Immunet dostępny jest jako Cisco AMP for Endpoint i integruje się z Cisco AMP for Network. Niestety jest to już produkt płatny.

Panda Dome (dawniej Panda Free Antivirus)

  • Kraj pochodzenia: Hiszpania
  • Wykorzystywane technologie: własne
  • Licencja: bezpłatna z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język: polski

Panda Dome
Panda Dome.

Darmowy antywirus Panda Dome reklamowany jako „The lightest free antivirus” został po raz pierwszy udostępniony w 2009 roku, chociaż sama technologia „cloud scanning” została opracowana przez producenta Panda Security dwa lata wcześniej. Producent ma na swoim koncie kilka znaczących osiągnięć. Jest pionierem w technologii posiłkującej się chmurą obliczeniową. Jako pierwszy udostępnił produkty wykorzystujące proaktywny system obrony i skaner behawioralny i wykorzystał usługę skanowania plików z zastosowaniem chmury. Wówczas było to nowatorskie rozwiązanie, które odwdzięczyło się wysokim współczynnikiem wykrywalności przy zachowaniu minimalnego wpływu na wydajność komputera. Dzisiaj producent, który nie zbiera metadanych zagrożeń z komputerów klientów, właściwie jest na przegranej pozycji.

W oprogramowaniu Panda Dome znajdujemy blokowanie zagrożeń w oparciu o zachowanie i analizę heurystyczną, a także wykrywanie potencjalnie niepożądanych aplikacji. Na plus zaliczamy monitorowanie adresów URL, do których uzyskuje dostęp uruchomiony proces. To bardzo ważne w kontekście bezplikowej infekcji oraz wszystkich innych złośliwych plików korzystających z wiersza poleceń. Jako że detekcja nieznanych zagrożeń realizowana jest w chmurze, antywirus Panda Dome może o 30 sekund opóźnić uruchamianie programów, co do których nie może od razu uzyskać informacji o statusie bezpieczeństwa. W ustawieniach modułu „Antywirus” możliwe jest skrócenie czasu analizy do 10 sekund. Producent nie zaleca tej zmiany. Wartość 30 sekund jest optymalna dla analizy zagrożenia. Zamiast tego możliwe jest dodanie folderu lub pliku do wykluczenia ze skanowania, ale na własną odpowiedzialność.

Zalecenia

Większość ciężaru potrzebnego do weryfikowania bezpieczeństwa plików i adresów URL jest przeniesiona do chmury, dlatego ustawienia antywirusa Panda Dome w minimalnym stopniu pozwalają na personalizację. Nie mamy dodatkowych rekomendacji.

Ocena

image-20190115085003-3

 

 

Oprogramowanie Panda Dome rekomendujemy tym, którzy oczekują nowoczesnej ochrony z wykorzystaniem chmury. Społeczność ponad 30 milionów użytkowników Panda Security w 180 krajach świata decyduje o bardzo szybkim reagowaniu na ataki APT, zagrożenia 0-day i nowe próbki ransomware.

SecureAPlus

  • Kraj pochodzenia: Singapur
  • Wykorzystywane technologie: własne, ClamAV (Cisco) oraz kilkanaście innych silników antywirusowych w chmurze wchodzących w skład technologii UniversalAV
  • Licencja: bezpłatna z wyłączeniem zastosowań komercyjnych
  • Język: polski

SecureAPlus
SecureAPlus.

Oprogramowanie SecureAPlus regularnie zdobywa bardzo dobre oceny w naszych testach. Tak wysoką skuteczność zawdzięcza nie tylko technologii UniversalAV weryfikującej stan bezpieczeństwa plików na podstawie kilkunastu silników antywirusowych. Program SecureAPlus doskonale sobie radzi z wirusami bezplikowymi oraz innym szkodliwym oprogramowaniem wykorzystującym wiersz poleceń.

Prawdziwa przewaga nad tradycyjnymi antywirusami programu SecureAPlus znajduje się w zupełnie innym podejściu do ochrony. Nie jak ma to miejsce w stereotypowych antywirusach (w oparciu o zachowanie nieznanego pliku lub dynamiczną analizę), ale z wykorzystaniem zaufanych list plików i zaufanych dostawców certyfikatów. Bezpieczeństwo danych jest interaktywnie weryfikowane przez użytkownika na podstawie informacji o sumie kontrolnej, podpisie cyfrowym pliku, a także zgromadzonych przez producenta dostawców certyfikatów.

No dobra, ale skąd użytkownik ma wiedzieć, czy plik jest bezpieczny lub szkodliwy? Po pierwsze oprogramowanie SecureAPlus jest dostępne w języku polskim, więc obsługa narzędzia jest znacznie ułatwiona. Po drugie SecureAPlus po zainstalowaniu automatycznie skanuje wszystkie systemowe pliki na dysku twardym tworząc bezpieczną bazę plików, które posiadają podpis cyfrowy zweryfikowanych dostawców. Jeżeli użytkownik pobierze nowy plik lub spróbuje otworzyć załącznik pocztowy, to SecureAPlus wyświetli stosowne powiadomienie w zależności od sytuacji:

  • Plik, który zawiera podpis cyfrowy dostawcy znajdującego się na liście SecureAPlus zaufanych dostawców zostanie uruchomiony bez żadnego komunikatu.
  • Plik zawierający podpis cyfrowy dostawcy, który nie znajduje się na liście zaufanych dostawców certyfikatów w programie SecureAPlus wyświetli komunikat z informacją o bezpieczeństwie pliku. Program będzie czekał na podjęcie decyzji przez użytkownika: czy plik odblokować i zaufać dostawcy certyfikatu lub czy plik w dalszym ciągu blokować. Dodatkowo użytkownik jednym kliknięciem może wysłać plik do przeskanowania w chmurze przez kilkanaście silników antywirusowych. W odpowiedzi otrzyma wskaźnik wykrywalności zagrożenia podobny do tego z VirusTotal.
  • Plik, który nie zawiera podpisu cyfrowego z góry traktowany jest jako podejrzany. SecureAPlus, wyświetli klarowny komunikat z pytaniem, czy plik nadal blokować lub czy uruchomić. I tak jak powyżej, użytkownik może posiłkować się technologią UniversalAV, czyli wskaźnikiem wykrywalności zagrożenia na podstawie kilkunastu silników antywirusowych w chmurze.
  • Ostatnia sytuacja to plik wyraźnie zainfekowany, który został wykryty jako szkodliwy przez lokalny skaner offline. SecureAPlus wykorzystuje silnik ClamAV, który obecnie należy do firmy Cisco. W takiej sytuacji program wyświetli informację i będzie czekał na decyzję: przeniesienia do kwarantanny, usunięcia, jednorazowego zignorowania lub ignorowania na stałe.

SecureAPlus w rękach doświadczonego użytkownika to potężne narzędzie w walce ze szkodliwym oprogramowaniem. Program działa bardzo żwawo i nie powoduje problemów z wydajnością. Jest to jeden z tych programów, które w ostatnim czasie bardzo pozytywnie zaskakują skutecznością ochrony. Do wad tego produktu zaliczamy liczne komunikaty podczas instalowania legalnych programów. SecureAPlus analizuje zachowanie uruchamianych skryptów m.in. CMD i PowerShell — z wiersza poleceń korzysta i szkodliwe oprogramowanie i legalne instalatory aplikacji, przez co SecureAPlus może wyświetlać pytania podczas tych czynności.

SecureAPlus od listopada 2018 roku posiada nowy silnik APEX, który wykorzystuje maszynowe uczenie do wykrywania szkodliwego oprogramowania, które nie zostanie rozpoznane przez dodatkowe silniki skanujące w ramach UniversalAV. Jest to więc taka zapasowa opcja ochrony offline i online, która zadba o bezpieczeństwo, jeżeli pozostałe silniki firm trzecich nie wykryją zagrożenia. APEX jest we wszystkich wersjach SecureAPlus, w tym w wersji Freemium. Silnik działa zarówno w chmurze, jak i lokalnie, gdy użytkownik będzie pozbawiony połączenia z siecią. Dodatkowo producent twierdzi, że silnik może działać we współpracy z innymi antywirusami. APEX również bierze udział w skanowaniu na żądanie.

Zalecenia

Program jest optymalnie skonfigurowany i działa w trybie interaktywnym, odpytując użytkownika podczas niepewnych sytuacji. Dla dodatkowej ochrony w przeglądarce zalecamy zainstalowanie rozszerzenia uBlock Origin lub NoCoin. To pierwsze chroni nie tylko przed skryptami korzystającymi z cykli procesora, ale też blokuje reklamy i złośliwe hosty wchodzące w skład domen uczestniczących w wyświetlaniu złośliwych reklam. To drugie służy wyłącznie do blokowania skryptów kopiących kryptowaluty.

Ocena

image-20190115085052-4

 

 

Oprogramowanie SecureAPlus rekomendujemy osobom, które oczekują od programu zabezpieczającego połączenia tradycyjnych technologii skanujących w chmurze z nowoczesnymi technologiami białych list plików i zaufanych dostawców certyfikatów. SecureAplus to prawdziwy kombajn i młot na hakerów i szkodliwe oprogramowanie. Antywirus jest bezpłatny przez 12 miesięcy. Potem należy kupić licencję.

Sophos HOME Free / Premium*

*Sophos HOME domyślnie instaluje się w wersji Premium. Użytkownik nie ma na to wpływu. Sophos HOME Premium po 30 dniach automatycznie przechodzi w wersję Sophos HOME Free.  

  • Kraj pochodzenia: Anglia
  • Wykorzystywane technologie: własne
  • Licencja: bezpłatna z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język: angielski

Sophos HOME
Sophos HOME.

Sophos HOME bardzo łagodnie obchodzi się z zasobami komputera, dlatego może być zainstalowany na mniej wydajnych konfiguracjach. Wykorzystuje wyłącznie autorskie technologie opracowane przez swojego producenta, w tym znany z biznesowych produktów firmy Sophos moduł Intercept X. Moduł ten bazuje na sieci neuronowej i uczy się wzorców wykrywania nieznanego złośliwego oprogramowania. Cechami charakterystycznymi Sophos HOME są m.in. zaawansowana ochrona przed ransomware, które rozprzestrzenia się różnymi wektorami — w tym ostatnio bardzo popularnym — z użyciem exploitów NSA. Oprogramowaniu Sophos HOME nie są nawet straszne takie odmiany ransomware, które uszkadzają sektor startowy MBR systemu Windows i tablicę partycji plików.

Sophos HOME jest szczególnie przydatny w kontekście luk 0-day i oprogramowania, które nie jest aktualizowane lub po prostu nie może być, jeśli zostało porzucone przez producenta. Przed exploitami chroniony jest też pakiet Office, komunikator Skype oraz wszystkie popularne przeglądarki, w tym zainstalowane rozszerzenia dla Firefoxa. Sophos HOME zawiera moduł bezpiecznej bankowości, którego skuteczność jest potwierdzona testami MRG Effitas. Sophos HOME to także dobrej klasy skaner wykrywający połączenia z potencjalnie złośliwymi domenami IP i serwerami CC&, a także zintegrowany z antywirusem legendarny Sophos Home Clean (wcześniej znany jako HitmanPro). Niestety to wszystko dostępne jest przez 30 dni od zainstalowania.

Sophos HOME domyślnie instaluje się w wersji premium (zobacz porównanie). Po miesiącu oprogramowanie automatycznie traci na funkcjonalności, przechodząc do wersji Sophos HOME Free, aczkolwiek podstawowa ochrona nadal jest na wysokim poziomie. Sophos Home Free zawiera bardzo przyjazny i intuicyjny moduł kontroli rodzicielskiej. Zabezpiecza system operacyjny w czasie rzeczywistym przed zagrożeniami. Wersja bezpłatna zawiera ochronę w przeglądarce wykorzystującą ogromną bazę czarnych list złośliwych domen z SophosLabs, dzięki czemu użytkownik ma pewność, że nie łączy się z niebezpiecznymi zasobami internetowymi.

Aby zarządzać ustawieniami Sophos HOME należy założyć konto podczas pobierania antywirusa lub po zainstalowaniu. Jest ono niezbędne, ponieważ konfiguracja możliwa jest tylko poprzez zdalną komunikację agenta z chmurą. W Windows możliwe jest tylko (niestety) uruchomienie skanowania. Pozostałe funkcje oraz konfiguracja antywirusa nie są dostępne dla użytkownika w systemie — trzeba zrobić to z poziomu konsoli w przeglądarce.

Zalecenia

Sophos HOME Free oferuje podstawową ochronę. Aby zachować wysoki poziom ochrony należy po 30 dniach zainstalować inny program z naszego rankingu lub wykupić licencję premium (wtedy możliwe jest korzystanie z technologii zastosowanych w biznesowych produktach firmy Sophos, które zdobywają bardzo wysokie oceny w niezależnych testach).

Ocena

image-20190115085003-3

 

 

Producent reklamuje Sophos HOME jako produkt „Business-class cybersecurity”. Oprogramowanie Sophos Home w wersji bezpłatnej polecamy tym, którzy szukają kontroli rodzicielskiej z kategoriami stron WWW i zabezpieczenia ustawień antywirusa przed młodszym rodzeństwem. Trzeba pamiętać, że przez pierwsze 30 dni otrzymujemy kompleksową ochronę najwyższych lotów (warto przedłużyć licencję).

VoodooShield

  • Kraj pochodzenia: USA
  • Wykorzystywane technologie: własne, piaskownica Cuckoo Sandbox w chmurze, kilkadziesiąt silników antywirusowych w chmurze
  • Licencja: bezpłatna, w tym dla organizacji non-profit i edukacyjnych z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język: angielski

VoodooShield
VoodooShield.

Podczas gdy tradycyjne oprogramowanie antywirusowe nie jest w stanie nadążyć za wszystkimi wektorami i technikami ataków VoodooShield nie ma z tym żadnych problemów. Jest szalenie skuteczny przeciwko exploitom. Dzięki ograniczeniu uruchamiania zainicjowanych nowych procesów np. przez przeglądarkę nie pozwala na wykonanie ładunku binarnego poprzez wykorzystanie luki. Chociaż VoodooShield wykorzystuje listę bezpiecznych plików, to w przeciwieństwie do oprogramowania bazującego tylko i wyłącznie na białych listach, tworzy znacznie skuteczniejszą i solidniejszą blokadę, oferując kilka poziomów ochrony. W rozwiązaniu bezpłatnym i zaraz po zainstalowaniu VoodooShield tworzy małą statyczną listę uruchomionych procesów. W planie płatnym mechanizm tworzenia białej listy jest rozbudowany dodatkowo o rejestr, foldery i używane programy.

VoodooShield nie jest tradycyjnym oprogramowaniem antywirusowym. Nie jest też tradycyjnym rozwiązaniem ochronnym wykorzystującym białe listy plików i programów. VoodooShield nawet nie potrafi usuwać wirusów z już zainfekowanych systemów (chociaż jak podaje nam producent, funkcjonalność ta może się pojawić w następnych wersjach). Prawdziwy potencjał VoodooShield drzemie w białych listach plików, regułach opracowanych przez producenta oraz użytkownika, a także migawkach najważniejszych obszarów systemowych. Dzięki połączeniu kilku niezależnych technologii VoodooShield za pomocą opatentowanej przez producenta technologii szczelnie zamyka przed hakerami i szkodliwym oprogramowywaniem niemal cały system operacyjny.

VoodooShield korzysta z autorskiego, proaktywnego podejścia do ochrony. Posiada opatentowany mechanizm automatycznego przełączania się w stan podwyższonej ochrony. Domyślnie działa w trybie „SMART”. Tryb inteligentny przełącza ochronę na ustawienie „ON” lub „OFF” w zależności od tego, czy użytkownik korzysta z aplikacji internetowych. W trybie włączonej ochrony („ON”) VoodooShield bazuje na opracowanych regułach: krytycznym systemowym procesom i programom z folderu „%program files%” pozwala automatycznie się uruchamiać, minimalizując ilość komunikatów praktycznie do zera. Jak przystało na nowoczesne oprogramowanie VoodooShield korzysta z chmury, w której przechowuje białą listę dozwolonych do działania programów oraz co interesujące —bezpiecznych komend w wierszu poleceń. Szkodliwe oprogramowanie, które spróbuje np. pobrać dodatkowy zasób z sieci lub rozpakować moduły wirusa za pomocą CMD lub PowerShell, spowoduje wyświetlenie ostrzeżenia. A jeżeli użytkownik uruchomi plik wykonywalny otrzyma informację z automatycznego skanowania z zastosowaniem kilkudziesięciu silników antywirusowych. Następnie w tym samym oknie może podjąć decyzję czy plik zablokować pozostawiając go na miejscu, przenieść do kwarantanny lub uruchomić w zewnętrznej piaskownicy Cockoo Sandbox — serwisie internetowym (malwr.com) podobnym do VirusTotal i tworzonym przez entuzjastów bezpieczeństwa. Piaskownica Cuckoo Sandbox to projekt open-source. Z jego mocno zmodyfikowanej wersji korzysta VirusTotal do analizowania bezpieczeństwa plików i adresów URL.

Jeżeli VoodooShield przełączy się do trybu „OFF” nie będzie zabezpieczał komputera w tradycyjnym znaczeniu. Ten tryb wybierany jest automatycznie podczas instalowania programów, które nie chcemy, aby dodały się do białej listy. Dodatkowo, aby w takim trybie przekonać się o (nie)bezpieczeństwie pliku wcale nie trzeba go uruchamiać. VoodooShield dysponuje funkcją skanowania na żądanie. W odpowiedzi użytkownik otrzymuje informacje o stanie zainfekowania w oparciu o błyskawiczną analizę kilkudziesięciu silników antywirusowych w chmurze (to działa naprawdę szybko). Podobnie jest w przypadku uruchamiania skryptów lub podejrzanych komend w wierszu poleceń — VoodooShield wyświetli ostrzeżenie z informacją o podpisie cyfrowym pliku, który uruchomił polecenie w interpreterze. Niestety VoodooShield nie wyświetla szczegółowych informacji o wprowadzanych w wierszu poleceń nazw poleceń systemowych, programów, plików czy parametrów tych poleceń. Taka informacja byłaby pomocna i ciekawa z technicznego punktu dla zaawansowanych użytkowników.

Ostatnim trybem rekomendowanym dla graczy i użytkowników, którzy nie chcą być bombardowani komunikatami, ale oczekują maksymalnej ochrony, jest „AUTOPILOT”. W tym trybie VoodooShield automatycznie dodaje do białej listy pliki, które przez skanowanie w chmurze zostały zweryfikowane jako bezpieczne. Jeśli sprawdzany plik nie znajduje się na białej liście producenta i ma przynajmniej jedną negatywną detekcję jako wirus to VoodooShield wyświetli ostrzeżenie, które pozwoli podjąć decyzję co zrobić z plikiem: przenieść do kwarantanny, uruchomić w piaskownicy celem analizy lub dodać do białej listy.

Czy VoodooShield potrzebuje dużo zasobów komputera do swojej pracy? Absolutnie nie. VoodooShield jest ekstremalnie lekki. Nie skanuje niczego w tle — operacje skanowania na żądanie oraz przy uruchamianiu plików wykonywalnych realizowane są w chmurze. Z kolei inne potencjalnie złośliwe akcje, takie jak uruchamianie skryptów lub programów, opierają się o stworzone przez producenta oraz reguły użytkownika białe listy.

Zalecenia

Chociaż VoodooShield zapewnia ekstremalnie wysoki poziom bezpieczeństwa nie tylko przed atakami drive-by download, lokalnym uruchamianiem wykonywalnych podejrzanych plików czy załączników, to jednak przed kodem JavaScript działającym w przeglądarce do kopania kryptowaluty nie zabezpiecza. Nie zabezpiecza też przed phishingiem czy złośliwą zawartością na stronach internetowych. Z tego powodu zalecamy dodanie do przeglądarki rozszerzenia uBlock Origin lub NoCoin, a także dla bezkompromisowej ochrony skaner stron Bitdefender Trafficlight. Technologie skanujące w przeglądarce wraz z VoodooShield będą barierą prawdopodobnie nie do sforsowania.

Ocena

image-20190115085814-1

 

 

Oprogramowanie VoodooShield rekomendujemy dosłownie wszystkim użytkownikom, którzy posiadają odrobinę technicznej wiedzy i nie boją się eksperymentować. VoodooShield nie bazuje na sygnaturach, ani na analizie behawioralnej, dlatego może być zainstalowany obok innego antywirusa. VoodooShield w opcji płatnej może całkowicie zastąpić tradycyjne oprogramowanie antywirusowe, znacznie przewyższając skutecznością dostępne w tym rankingu rozwiązania bezpieczeństwa.

Microsoft Windows Defender

  • Kraj pochodzenia: USA
  • Wykorzystywane technologie: własne
  • Licencja: bezpłatny, także do zastosowań komercyjnych
  • Język: polski

Windows Defender
Windows Defender.

Oprogramowanie Windows Defender jako integralna część systemów Windows zabezpiecza przed szkodliwym oprogramowaniem oraz od niedawna także przed exploitami i ransomware. Współpracuje z systemową funkcją SmartScreen, która analizuje pobierane pliki z sieci, a także aplikacje ze sklepu Microsoft pod kątem źródła pochodzenia, sum kontrolnych i wzorców czarnych list plików, które Microsoft dostarcza do Windows Defender pod postacią sygnatur.

Jak przystało na oprogramowanie antywirusowe Windows Defender działa w czasie rzeczywistym chroniąc przed spyware, trojanami, fałszywymi instalatorami czy chociażby potencjalnie niepożądanymi aplikacjami. Windows Defender pod względem funkcjonalności oferuje całkiem sporo. Wszystkie ustawienia programu są dostępne w Windows Defender Security Center, które zawierają konfigurację:

  • Ustawienia kontroli rodzicielskiej pozwalające skonfigurować godziny aktywnego użytkowania z komputera.
  • Ustawienia modułów wydajności i konserwacji urządzenia, które raportują stan urządzenia pod kątem zainstalowanych aktualizacji, sterowników oraz dostępności miejsca na dyskach twardych.
  • Ustawienia modułu firewall.
  • Ustawienia kontroli aplikacji, w której skład wchodzą:   
    • filtr Windows Defender SmartScreen, jako dodatkowe zabezpieczenie pomagające chronić użytkownika przed nierozpoznanymi aplikacjami i plikami pobranymi z sieci Web, a także programami pobieranymi ze sklepu Microsoft. SmartScreen, chociaż skutecznie zabezpiecza przed podejrzanymi plikami ostrzegając w momencie braku podpisu cyfrowego, to jednak może generować fałszywe alarmy blokując legalne pobrane programy lub instalatory;
    • Ustawienia ochrony przed explitami.
  • Ustawienia ochrony przed ransomware.

Windows Defender jeszcze w drugiej połowie 2016 roku uzyskiwał w niezależnych testach kiepskie albo przeciętne oceny determinujące ogólną skuteczność produktu. Od co najmniej kilku miesięcy obserwujemy poprawę. W testach odwzorowujących codzienne użytkowanie Windows Defender sprawuje się dobrze. W testach bardziej specjalistycznych, w których wykorzystuje się prawdziwe ataki, Windows Defender jeszcze nie daje przykładu. Przez większość branżowych portali IT określany jest jako „lepszy niż nic”, ponieważ brakuje mu podstawowych mechanizmów ochrony na poziomie zapory sieciowej oraz bardziej zaawansowanych technik analizowania złośliwego kodu i skryptów w systemie Windows. Ochrona w przeglądarce systemowej nie jest zbyt dobra, szczególnie jeśli mówimy o wykrywaniu złośliwej zawartości i koparek JavaScript.

Windows Defender może być za darmo używany w firmach. Trzeba jednak pamiętać, że nie posiada centralnej konsoli. Rozszerzeniem podstawowej funkcjonalności jest komercyjny produkt Windows Defender ATP (Advanced Threat Protection). Według informacji producenta Windows Defender ATP jest zainstalowany na około 2 milionach urządzeń na całym świecie.

Zalecenia

Windows Defender posiada ochronę przed zagrożeniami szyfrującymi pliki. Niestety funkcja ta jest domyślnie wyłączona. Rekomendujemy włączenie „Chronionych folderów”, które zabezpieczą pliki znajdujące się w głównym katalogu użytkownika przed nieautoryzowaną modyfikacją. W razie potrzeby użytkownik może wskazać dowolną lokalizację chronionych plików na innej partycji lub dysku twardym, a także zadecydować, czy np. mało popularne oprogramowanie wykorzystywane do pracy powinno mieć dostęp do modyfikacji plików, które są zapisane w obszarze chronionym. Zwolennikom technologii Microsoftu zalecamy także doinstalowanie do przeglądarki rozszerzenia Windows Defender Browser Protection.

Ocena

image-20190115084917-2

 

Jeżeli użytkownik nie chce płacić za oprogramowanie antywirusowe, to w naszym rankingu polecanych darmowych antywirusów na rok 2019 znajdzie lepsze pozycje mogące zagwarantować niemal perfekcyjną ochronę przed złośliwym oprogramowaniem.

ZoneAlarm Free Antivirus + Firewall

  • Kraj pochodzenia: Izrael
  • Wykorzystywane technologie: własne (Check Point), Kaspersky Lab
  • Licencja: bezpłatna z wyjątkiem zastosowań komercyjnych
  • Język: angielski

ZoneAlarm Free Antivirus + Firewall
ZoneAlarm Free Antivirus + Firewall.

Oprogramowanie antywirusowe „ZoneAlarm Free Antivirus + Firewall” jest odpowiedzią firmy Check Point, specjalizującej się w dostarczaniu zabezpieczeń sieciowych, na ochronę użytkowników indywidualnych i domorosłych administratorów, którzy chcieliby chronić swoją prywatność i powierzyć bezpieczeństwo systemów producentowi z wieloletnim stażem w tworzeniu renomowanych technologii. Check Point znany jest z rozwiązań, których wysoka jakość jest potwierdzona stałymi obecnościami w kwadracie Gartnera oraz bardzo wysokimi wynikami w testach NSS Labs. Rozwiązania Check Point zabezpieczają 100 tysięcy firm oraz 90 milionów użytkowników na całym świecie.

Właściwościami wyróżniającymi „ZoneAlarm Free Antivirus + Firewall” są:

  • Silnik antywirusowy firmy Kaspersky Lab.
  • Autorski firewall, który zabezpiecza przed modyfikacją plik HOSTS. Chroni przed internetowymi atakami, a także pozwala na konfigurację restrykcji dla kierunków dostępu aplikacji do sieci. Jego skuteczność jest potwierdzona dwoma testami przeprowadzonymi przez AVLab, gdzie komercyjne oprogramowanie ZoneAlarm otrzymało wyróżnienie.
  • (W wersjach płatnych) Ochrona w przeglądarce dzięki bazie zagrożeń pochodzącej z systemu ThreatCloud. Jest to ogromna zorganizowana sieć do walki z cyberprzestępczością, która dostarcza dane o zagrożeniach i trendy ataków na podstawie globalnej sieci czujników zagrożeń. Baza danych ThreatCloud zawiera ponad 250 milionów adresów analizowanych pod kątem wykrywania botów, ponad 11 milionów sygnatur złośliwego oprogramowania i ponad 5,5 miliona zainfekowanych stron internetowych. Codziennie identyfikuje miliony złośliwych programów.

W wersji bezpłatnej nie jest dostępna ochrona przed zagrożeniami internetowymi oraz technologia weryfikująca zagrożenia w oparciu o chmurę ThreatCloud firmy Check Point. To duża strata. Brakuje też ochrony przed atakami typu 0-day oraz nieznanymi zagrożeniami ukrytymi w załącznikach i pobranych plikach z sieci Web. Nie znajdziemy tu anty-keyloggera.

Zalecenia

Z wyżej wymienionych powodów rekomendujemy instalację rozszerzenia uBlock Origin oraz Bitdefender Trafficlight. Dodatkowo w ustawieniach modułu zapory sieciowej zalecamy włączenie ochrony przed atakami zatruwającymi tablice ARP.

Ocena

image-20190115090033-2

 

 

Oprogramowanie „ZoneAlarm Free Antivirus + Firewall” rekomendujemy użytkownikom, którzy chcą za darmo osiągnąć akceptowalny poziom ochrony. Niestety wersja bezpłatna nie zawiera najważniejszych składników ochrony, dzięki którym płatna wersja antywirusa, czyli ZoneAlarm Extreme Security, zdobywa najlepsze wynik w testach przeprowadzanych przez AVLab.

Ogólne zalecenia od AVLab

Lista darmowych polecanych antywirusów na rok 2018 od redakcji AVLab zawiera chyba wszystkie popularne i przede wszystkim bezpłatne rozwiązania do zabezpieczenia system Windows. Niektóre z nich zapewniają bardzo szczelną ochronę dzięki odejściu od tradycyjnych technik skanowania. Z kolei inne łączą tradycję z nowoczesnością.  

Rozwiązania, które otrzymały ocenę co najmniej dobrą (4), śmiało możemy zarekomendować logiem AVLab i certyfikatem „Recommended”. Jednakże pod warunkiem, że użytkownik zastosuje się do zaleceń.

Polecane darmowe antywirusy
Rekomendacja „AVLab Recommended” została przyznana tym programom, które otrzymały co najmniej cztery gwiazdki.

Rekomendację od AVLab otrzymują programy:

  • Avast Free Antivirus
  • Avira Free Antivirus
  • Bitdefender Antivirus Free Edition
  • Comodo Cloud Antivirus
  • Comodo Internet Security
  • Kaspersky Free
  • Panda Dome
  • SecureAPlus
  • Sophos HOME
  • VoodooShield
  • ZoneAlarm Free Antivirus + Firewall

Ponadto niezależnie od antywirusa zalecamy:

  • Przeprowadzenie od razu po zainstalowaniu pełnego skanowania wszystkich dysków. Dzięki temu stan bezpieczeństwa komputera już na samym początku zostanie zweryfikowany i sam antywirus będzie działał sprawniej.
  • Zainstalowanie rozszerzenia do przeglądarek narzędzia uBlock Origin blokującego reklamy, kod JavaScript korzystający z cykli procesora do wydobywania kryptowaluty lub narzędzie NoCoin, które jest specjalne przeznaczone do ochrony przed zagrożeniami cryptojacking.
  • Zainstalowanie dodatkowej ochrony w przeglądarce. Szczególnie rekomendujemy rozwiązania Avira Browser Safety oraz Bitdefender Trafficlight, które nie sprawiają problemów z fałszywymi alarmami, nie spowalniają wczytywania stron internetowych oraz gwarantują bardzo wysoką skuteczność przed złośliwą zawartością, domenami inicjującymi ataki drive-by download i koparkami kryptowalut, nawet na stronach pozornie „bezpiecznych” (zielona kłódka):

Koparka kryptowaluty na stronie szyfrowanej HTTPS
Koparka kryptowaluty na stronie szyfrowanej (HTTPS).

Dlaczego nie polecamy Microsoft Security Essentials pod Windows XP, Vista i 8.1?

Ze względów bezpieczeństwa i wątpliwej skuteczności. Wsparcie dla Windows XP zakończyło się 8 kwietnia 2014 r. Obsługa Windows Vista zakończyła się 11 kwietnia 2017 r. Antywirus Microsoft Security Essentials będzie wspierany w systemie Windows 7 do końca okresu eksploatacji systemu, czyli do 7 stycznia 2020 roku. Zarówno XP jak i Vista nie otrzymują już aktualizacji bezpieczeństwa, w tym aktualizacji dla Microsoft Security Essentials. Bazę definicji wirusów można ręcznie zaktualizować, ale na dłuższą metę nie ma sensu. MSE w starszych systemach nie otrzymuje łatek bezpieczeństwa. Z tych powodów poleganie na antywirusie Microsoft Security Essentials to bardzo zły pomysł.

Znalezienie dobrej ochrony dla Windows XP graniczy z cudem. W pogrzebanym systemie nie wystarczy zainstalować antywirusa, których i tak jest jak na lekarstwo (wyjątkiem są Arcabit, mks_vir, Quick Heal). Korzystanie z Internetu w Windows XP stwarza poważne niebezpieczeństwo dla użytkownika, ponieważ:

  • Systemowy antywirus nie jest wspierany.
  • Przeglądarki nie są aktualne, więc zawierają liczne luki. Znalezienie się na nieodpowiedniej stronie może skończyć się automatycznym zainfekowaniem.
  • Liczne narzędzia do przełamywania zabezpieczeń poradzą sobie z łatwością z natywnymi „zabezpieczeniami” XP.  
  • Nikt już nie łata znalezionych luk.
  • Pozostałe programy dla Windows XP mogą nie być już łatane.

Oficjalną listę antywirusów dla systemu Windows Vista i nowszych można znaleźć na stronie Microsoftu.

Poza tym najbardziej zadziwiające jest to, że natywne rozwiązania systemowe Microsoftu okazały się gorsze w zabezpieczeniu środowiska Windows 10 niż oprogramowanie stworzone przez firmy trzecie. Więc co powiedzieć o systemach już nie rozwijanych —Windows XP, Windows Vista i Windows 7 — które odchodzą do lamusa?

Dodatkowe informacje o poradnikach i testach

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, sugestie lub po prostu chcecie zapytać o preferencje bezpieczeństwa redaktora portalu AVLab — prosimy o komentarze.

Czytelnikom tego rankingu sugerujemy, aby kierowali się nie tylko przyznaną oceną. W celu dokonania ostatecznego wyboru zalecamy zapoznanie się z testami innych niezależnych laboratoriów, które korzystają z różnych metod i technik testowania oprogramowania antywirusowego. Ponadto decyzje w wyborze zależą od osobistych preferencji, dostępności niezbędnych funkcji, skuteczności, wpływu na wydajność systemu, wyglądu interfejsu, ceny, łatwości użytkowania, kompatybilności, języka, wsparcia technicznego i innych.

Bezpłatne rozwiązania zabezpieczające nie spełniają waszych preferencji na bezpieczeństwo? Polecamy zapoznać się z produktami płatnymi rekomendowanymi przez AVLab: https://avlab.pl/polecane, a także.

Poradnikami:

  • Jak zabezpieczyć całą domową sieć zmieniając adresy DNS na te polecane przez AVLab? (Poradnik 1, Poradnik 2)
  • Jak bezpiecznie logować się do serwisów internetowych? (Poradnik 1)
  • Jak chronić swoją prywatność w sieci? (Poradnik 1)
  • Jak lepiej zabezpieczyć system Windows? (Poradnik 1)

Oraz testami:

  • Test rozszerzeń dla przeglądarek do ochrony przed szkodliwym oprogramowaniem (Zobacz)
  • Najlepsze antywirusy 2018 na podstawie trzech testów bezpieczeństwa (Zobacz)

Za kilka tygodni opublikujemy test ochrony bankowości internetowej oraz podobne porównanie komercyjnych pakietów bezpieczeństwa.

AUTOR:

Adrian Ścibor

Podziel się

Komentarze

RamCin pt., 16-02-2018 - 17:19

Porządny artykuł, brakuje takich. Dzięki.

broda68 pt., 16-02-2018 - 19:57

Witam. Jestem częstym bywalcem AVLab od kilku lat. Ocenialiście Bitdefendera free i kasperski free. Kiedy one brały udział w waszych testach? Odkąd Bitdef free wszedł w 2016 używałem go ok. roku. Kacpra free używam od pierwszego dnia kiedy się pokazał na instalkach. Avast to chyba każdy używał. Ale Bitdefender to super AV, to dlaczego wypuścił tak kiepską/okrojoną/ wersję? Niepojęte! Lepiej wcale nie puszczać wersji FREE.

Adrian Ścibor pt., 16-02-2018 - 20:11

Kaspersky Free brał udział w naszych testach w październiku 2017. Podałem link w opisie. Kaspersky Free wypadł "śpiewająco" na próbkach bezplikowych. Bitdefender Free nie, ponieważ nie uzyskaliśmy wyraźnej zgody od producenta - pewnie z tego powodu, że to po prostu "okrojona" wersja i jej wynik mógłby być niekorzystny lub całkiem przyzwoity na tle płatnego antywirusa Bitdefender. Ale... Ten test sprawdzał tylko jeden wektor ataku, dlatego nie należy oceniać skuteczności programu bazując na jednym porównaniu. Co nie oznacza to, ze nie sprawdzaliśmy prywatnie Bitdefender Free :) W artykule jest wyraźna wzmianka, że przyznana ocena jest wystawiona nie tylko na podstawie testów oficjalnych. Bitdefender Free właściwie w testach oficjalnych nie bierze udziału, więc bazując tylko na tej kategorii oceny trudno byłoby uzyskać ogólny całokształt tego programu. W profesjonalnych testach lepiej mieć zgody producentów, bo potem mogą być niemiłe konsekwencje. Właśnie z tego powodu laboratoria takie jak AV-Comprataives nie testują wszystkich programów jak leci, tylko te, których producenci wyrażą zgodę i zgodzą się na warunki / metodologię.

Dlaczego Bitdefender wypuścił okrojoną wersję? Chyba wyjaśniłem to w opisie tego produktu. Bitdefender Free nie był nawet przeznaczony początkowo dla Europy. Zresztą odczepmy się do Bitdefendera i spójrzmy na to z szerszej perspektywy: każdy produkt w wersji darmowej jest mnie lub bardziej okrojony. To chyba oczywiste i zrozumiałe dla każdego. Nikt nie prowadzi biznesu charytatywnie.

Dodane przez broda68 w odpowiedzi na

broda68 pt., 16-02-2018 - 20:57

Ok. sory zapomniałem o teście bezplikowym. Ale tak ogólnie to wychodzi na to że Avast z odpowiednimi ustawieniami jest super! Mimo że nie przepadam za nim bo upierdliwy. Przez 2 miesiące byłem tylko na Defenderze. Wchodziłem na "dziwne strony" i był czujny, także szacun za postępy dla systemowego AV, choć na stałe nie koniecznie.

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Mrowa378 sob., 05-01-2019 - 17:54

A w testach plikowych wirusów oraz bezplikowych jak wypadł pakiet bezpieczeństwa Comodo Internet Security?

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Joki2 pt., 16-02-2018 - 20:38

Na Win7 korzystam z MSE. Czy waszym zdaniem to zabezpieczenie wystarczy? Czy może lepiej byłoby w to miejsce zainstalować darmowy Comodo, Kasperski lub Pandę? Przy okazji też MSE jest bardzo lekki dla sytemu, czyli tak jakby go nie było. Laptop mi nic nie muli. A chyba przy innych darmówkach np. Avast to zamulenie jest pewnie większe.

Adrian Ścibor pt., 16-02-2018 - 20:48

Jeżeli nie masz żadnych problemów z malware to możesz zostawić MSE, chociaż osobiście nie wybrałbym tego rozwiązania. Dla lepszej ochrony w przeglądarce uBLock/NoCoin + skaner Aviry lub Bitdefendera. Linki są w ogólnych rekomendacjach na końcu artykułu.

Dodane przez Joki2 w odpowiedzi na

Joki2 pt., 16-02-2018 - 21:51

W takim razie co by było lepszego z darmowych AV pod Win7 od MSE? I jescze jedno: czy ta wtyczka blokująca od Avasta (online security) wystarczy?

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor pt., 16-02-2018 - 22:49

Artykuł powstał po to, abyś sobie coś wybrał :-) Jeśli nie chcesz eksperymentować w "produkcji" to zainstaluj w maszynach wirtualnych. Wszystkie produkty z oceną co najmniej 4 gwiazdek polecamy. Z 5 gwiazdkami jeszcze bardziej polecamy :-)

Co do wtyczki powinna wystarczyć. Przetestuj, czy blokuje skrypty do kopania pod tym adresem: https://cryptojackingtest.com/
Rozszerzenia do przeglądarek Aviry i Bitdefendera też możesz wypróbować i zdecydować się na jedną z nich. Akurat z tym nie będzie takiego problemu jak z AV.

Dodane przez Joki2 w odpowiedzi na

gjon sob., 17-02-2018 - 00:49

Jestem naprawdę mile zaskoczony tym, że tak wiele spośród prezentowanych programów może być stosowane również w rozwiązaniach komercyjnych. Aż nie chce mi się wierzyć, że darmowe produkty Kaspersky, Aviry czy SecueAPlus mogę zainstalować na swoim firmowym komputerze.
Muszę sprawdzić ich licencje - tak bardzo jestem nieufny :)

Adrian Ścibor sob., 17-02-2018 - 08:29

Jakby się coś nie zgadzało to daj znać. Poprawimy. Ale dołożyłem wszelkich starań, aby się nie pomylić tj. konsultowałem to z producentami, więc jeżeli się oni pomylili... :)

Dodane przez gjon w odpowiedzi na

gjon sob., 17-02-2018 - 13:42

Darmowa Avira odpada z zastosowań komercyjnych. Na stronie https://www.avira.com/en/support-download-avira-free-antivirus/indexl wyraźnie jest napisane: "for personal use only, and is not for business or commercial use"

SecureAPlus do zastosowań komercyjnych jest dostępna tylko jako płatna usługa. Jest to nawet w podanym przez Ciebie w powyższym tekście linku do Twojej recenzji tego produktu: "SecureAPlus dostępny jest jako aplikacja darmowa oraz płatna do użytku komercyjnego".

Kaspersky Free w swojej licencji (https://support.kaspersky.com/12969) też wyraźnie podkreśla, że "software may be used by individuals only for personal non-commercial use".

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor sob., 17-02-2018 - 13:55

Niezwłocznie to sprawdzam. Dostałem informacje od wymienionych przez Ciebie producentów, że można używać tych programów w firmie.... Daj mi dzień albo dwa - jest weekend i raczej nie ma co liczyć na odpowiedź producenta do kolejnego dnia roboczego.

Dodane przez gjon w odpowiedzi na

Adrian Ścibor wt., 20-02-2018 - 14:11

Dzięki raz jeszcze za zwrócenie uwagi. Teraz kiedy zaczerpnąłem wiedzy u producentów w celu ponownej weryfikacji, okazało się, że:

1. Kaspersky Free jest do użytku.... Niekomercyjnego. Dostałem odpowiedź, że osoba, z którą się kontaktowałem, pomyliła się bazując na nieaktualnych informacjach. Aktualny zapis w licencji zawiera coś takiego: https://support.kaspersky.com/pl/12741
"Użytkowanie Oprogramowania dostępnego bezpłatnie przez osoby prawne jest ściśle zabronione z wyjątkiem Oprogramowania na cele ewaluacyjne."
A skoro Kaspersky Free nie zawiera okresu testowego/trial to ten cel ewaluacyjny może trwać praktycznie w nieskończoność. W teorii może to być podważone.
Artykuł został poprawiony.

2. AVIRA - w dalszym ciągu nie otrzymałem odpowiedzi, ale zapisy w EULA są ważniejsze niż głos jednego z inżynierów Aviry. Artykuł po weryfikacji licencji został poprawiony według zaleceń czytelnika.

3. SecureAPlus - tu ponownie przedstawiciel producenta mówi coś innego, a w EULA stoi odwrót. Zastosowałem informacje do artykułu z licencji EULA.

Wychodzi więc na to, że do zastosowań typowo komercyjnych jest FortiClient, Windows Defender i Comodo.

Dodane przez gjon w odpowiedzi na

gjon wt., 20-02-2018 - 21:09

Ja dziękuję za wyjaśnienia. Cóż, szkoda że wróciła tylko dotychczasowa, znana powszechnie trójka darmowych AV dla firm. Jednak dzięki Twojemu artykułowi przełamałem się i wywaliłem na "siódemce" microsoftowego Defendera, dając szansę Comodo Cloud. Jako że przez mój komputer przepływa większość firmowej poczty, to dzięki "piaskownicy" mogę z nieco większą odwagą zaglądać do mocno niepewnych załączników (zachowując rzecz jasna rozsądek i maksymalne ograniczenie zaufania).

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

laik sob., 17-02-2018 - 13:06

Panowie redaktorzy poprawcie wpis z uBlock - to nie rozwijany juz fork, po2 dla laika jest potrzebny program typu "zainstaluj i zapomnij" i jeszcze przewaznie musi byc po Polsku, po3 przyklad np na SecureAPlus przeciez laik z tym antywirusem to sami wiecie ze to nie program dla laikow. BTW: firmy np. chlopaki z Niebezpiecznika jezdza do firm i robia szkolenia dla pracownikow - zadam wam pytanie (a odpowiedzcie sobie sami), na ile im ta wiedza ze szkolenia pozostanie w glowach? (hehe). Specjalisci napisali, ze najwieksza choroba 21 wieku jest BRAK MYSLENIA - w 100% prawda. Na koniec dodam (nie mam czasu na takie pogaduszki), ze podajrze w zeszlym roku swiat obiegla wiadomosc o tym ze iPphone byly inwigilowane przez rzady wielu panstw, chodzi o aktywistow etc. i nie wiem dlaczego to bylo zaskoczenie, skoro ja ok 3 lata temu napisalem na portalu PCWorld ze maja przynajmniej 4 wbudowane backdoory (wiadomosc od hakera pracujacego dla Apply poslkiego pochodzenia a przeczytajcie sobie co odpowiedzieli na to prezesi firmy Apply to troche sie posmiejecie. Artykul
wasz swietny - tak trzymacjcie.

Zyga sob., 17-02-2018 - 15:08

Jeśli chodzi o Apple to już wiele lat jest temat odnośnie backdoorów. Każda firma z USA mniej lub więcej "szpieguje" ludzi, podobnie ma się z Rosyjskimi czy Chińskimi. Tylko że Apple przy Google czy Microsoft to praktycznie nie szpieguje wcale. Największy szpieg, który obecnie używa zwykły Kowalski w Polsce to Android oraz Windows. I tego się nie da ominąć. Firmy się zastrzegają, nawet przy VPN;ach że nie zapisują żadnych danych i to jest też ściema. Każdy rząd, nawet Nasz ma możliwości żeby nas szpiegować. Nie chcesz inwigilacji odepnij kabel od neta, wyrzuć telefon komórkowy i zaszyj się najlepiej w domku w lesie. Wtedy masz duże szanse, że nikt Ciebie nie będzie podglądał.
Nie da się tego ominąć w dzisiejszych czasach. Można jedynie to ograniczyć.

Dodane przez laik w odpowiedzi na

Zyga sob., 17-02-2018 - 15:13

Zainstalowany mam u rodziców Bitdefender Free. Wcześniej eset ale licencja się skończyła. Rodzice przeglądają internet ale tylko "legalne" strony i znane portale. Pocztę odczytują logując się przez www. I od ponad roku komputer czysty. (co jakiś czas skanuje ich kompa eset onnline, zemana, emsisoft emergency kit itd) Nawet jest bardziej czysty jak był za czasów eseta na licencji. Firewall Windowsa, sieć za Lanem. Koledze poleciłem Panda Free i też jest zadowolony. (również skanuje kompa innymi softami od czasu do czasu). Więc jeśli chodzi o te dwa softy czyli Panda i Bitdefender to szczerze polecam. Rodzice jak również kolega również odetchnęli od spamu w postaci darmowego Avastu czy AVG.

laik sob., 17-02-2018 - 17:32

Zyga: jesli chodzi o VPN-y to masz racje i zgadzam sie z Toba powiedzmy w 99.9% (kiedys byl lub jest np. taki VPN w Panamie, ktory byl dosc dobry), a po za tym VPN to jeszcze trzeba odpowiednio ustawic i najlepiej na routerze (zeby cos nie wycieklo). Co do Bitdefender Free to "jechal" (nie wiem jak jest teraz) na strarej nazwijmy to "architektorze". Co do inwigilacji to tez masz racje, bo nawet Bogaczewa (zapewne wiesz kto to :)) byl podsluchiwany przez FBI - takie przypadki byly i sie zdazaja, z ta roznica ze rosyjskim hakerow swiat nie moze nic zrobic w sensie wydania jakiemus krajowi itp., tylko trzeba spelniac dwa warunki (zapewne wiesz jakie to warunki :)). Pozdrawiam i proponowalbym Wam zebyscie taki artykul o tych darmowych antywirusach zaaktualizowali za rok np w styczniu, bo artykul naprawde (bez sciemy) swietny.

Wodan sob., 17-02-2018 - 20:30

Thank you for a very informative article.

Bitdefender's classic signature/definition based Core with heuristic BHAV does provide "only basic protection" but there is nothing basic about their flagship Active Threat Control which is provided in the Free product. A "BdDci" is a loaded firewall driver. And antiphishing. (All of which you guys should have figured out.)

BD Free monitors ALL internet activity, not just ALL browsers; if a media player or PDF reader or, well, whatever reaches out to the internet, BD Free will scan it exactly like the browser-only Traffic Light, for supported browsers. (Which you guys should have figured out.)

In monitoring the busy cloud connections, in addition to their Security Service, I log connections by "Agent" and "Correlation Service." And update services, of course.

The only downside is the user has but one option, an on-off switch.

Sig/def updates occur every hour, or less in the event of a push. Repeat: push updates. Since April 2017 I've been using Free on two systems, there have been over 20 program updates (1.0.7.18 to 1.0.10.12) only two of which required reboots.

Valkyrie is not the name of any particular Norse deity or figure. Odin does not have an offspring but modern versions of the Sagas may have been embellished otherwise.

doktorarca102 ndz., 18-02-2018 - 09:37

Korzystałem od jakiegoś czasu z windows defender. Ale z uwagi na moduł"Bezpieczne zakupy" zainstalowałem comodo internet security gdyż wiele przelewów bankowych wykonuję miesięcznie. Prze dwa dni comod działał płynnie...z czasiem zaczął mi blokować wiele programów w tym drukarkę brother. Dodawałem je do wyjątków ale znów po dwóch trzech dniach program je blokował. Usunąłem comodo...ale zauważyłem że bezpieczna bankowość to osobna aplikacja...która działa bez reszty pakietu.

Moje pytanie:
1. Czy moduł bezpieczne zakupy działa tak jak z resztą pakietu?? czy może bez CIS jest bezużyteczny??
2. czy chroni dalej tak jak z pakietem CIS?

pytam gdyż nie wiem czy dalej z bezpiecznych zakupów korzystać czy odinstalować

Adrian Ścibor ndz., 18-02-2018 - 09:53

ad1. Moduł ten jest integralną częścią antywirusów Comodo i nie jest dostępny jako osobna aplikacja do zainstalowania. Może działać nawet wtedy, kiedy ochrona antywirusowa jest wyłączona, aczkolwiek nie jest to zalecane.
ad2. Wirtualne środowisko ma dawać kolejną warstwę do ochrony przed malware przechwytującym komunikację, wstrzykującym kod JavaScript do przeglądarki i zabezpieczać przed atakami MITM. Pewnie nie trafiłeś na tę lekturę, więc polecam: https://avlab.pl/pl/test-antywirusowych-modulow-do-ochrony-bankowosci-i…

Tutaj masz coś więcej o tym module: https://avlab.pl/pl/konfrontacja-comodo-internet-security-premium-10-z-… ale nie dam głowy, że wszystko jest aktualne.

Błędy, o których piszesz nie wynikają tak sobie z grymasów oprogramowania Comodo. Pakiet ten wymaga trochę wiedzy technicznej i znajomości działania Comodo. Fakt, że blokował jakieś tam programy czy sterowniki był czymś spowodowany. Problem na pewno dało się wyjaśnić zamiast odinstalowywać pakiet.

Dodane przez doktorarca102 w odpowiedzi na

Memnon wt., 15-01-2019 - 18:26

Na oficjalnej stronie Comodo Secure Shopping nie ma ani słowa o tym że potrzebuje do działania antywirusa Comodo : https://www.comodo.com/home/internet-security/secure-shopping.php . Jest m.in. opis instalacji jako samodzielnego narzędzia : http://help.comodo.com/topic-446-1-921-12409-How-do-I-Install-Comodo-Se… . W opisach działania i korzystania z C.S.S. również nie widać konieczności instalowania Antywirusa od Comodo : http://help.comodo.com/topic-446-1-921-12406-Comodo-Secure-Shopping.html . Za to są screeny na których współpracuje z Windows Defender : http://help.comodo.com/topic-446-1-921-12411-How-do-I-Start-CSS.html . ?

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Joki2 pon., 19-02-2018 - 20:15

A jeśli chodzi o takie dwa parametry jak: lekkość dla systemu i w miarę dobra skuteczność, to na które z tym darmowych antywirusów można by wskazać jako wiodące? (Ponadto artykuł jest naprawdę bardzo pożyteczny dla przeciętych użytkowników komputerów domowych).

Adrian Ścibor pon., 19-02-2018 - 21:01

Jeśli chodzi o tę "lekkość"... Nie wiem jakie są dokładnie trendy, ale obecnie wystarczy budżetowy dysk SSD, aby nie przejmować się czymś takim jak obciążenie systemu przez antywirusa. Sam dysponuję dyskiem 240GB na system i aplikacje za około 300zł, więc demon szybkości pod względem parametrów toto nie jest. W porównaniu do HDD po prostu jest to "rakieta", dlatego ciężko mi cokolwiek powiedzieć o "lekkości" inaczej niż - "nie ma to znaczenia na SSD". Zobacz najnowsze testy AV-C z października 2017 (https://www.av-comparatives.org/performance-tests/) sprawdzające wydajność. Nie wiem czy mają dokładne odzwierciedlenie w rzeczywistości, ale powinny być bardzo blisko.

Jeśli miałbym porównać wszystkie AV, to "najcięższa" wydawała mi się Avira. Ale też nie przeginajmy. Tragedii nie ma.

Odnośnie ostatniej części pytania - programy, które otrzymały cert "AVLab recommended" są polecane pod każdym, ogólnym aspektem. Nie wskażę Ci konkretnego i tylko jednego produktu. Masz listę "Recommended" i musisz coś wybrać pod własne preferencje.

Dodane przez Joki2 w odpowiedzi na

doktorarca102 pt., 23-03-2018 - 10:34

jest już najnowsza wersja darmowej pandy - Panda Dome 18.05.00. Fajnie jakby pojawił się artykuł z opisem zmian i podstawowym teścikiem wykrywalności i wydajności :)

Grigorij wt., 27-03-2018 - 02:38

VoodooShield +YandexBrowser (Protect) +AdGuard i niczym się nie martwię. Voodoo w działaniu jest niezauważalny dla mnie (nie licząc alertów przy instalacjach - jeśli wiesz co instalujesz, to można przełączać go w tryb InstallMode; czy programowym tworzeniu backupów zmian w rejestrze w postaci plików .reg). YandexBrowser z Protect i wbudowanym DNSCrypt robi co ma robić, AdGuard podobnie. Dlaczego AdGuard a nie uBlock? Bo jest bardziej userfriendly w porównaniu do ostatniego.

Jarekkkk czw., 26-04-2018 - 01:52

Który z tych antywirusów jest najmniej zasobożerny?

Boberek śr., 04-07-2018 - 17:08

Nie każdy ma SSD, więc może byś odpowiedział :)

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor sob., 07-07-2018 - 16:53

Jeśli naprawdę nie chcesz stracić ani jednego procenta z wydajności to wybierz VoodooShield.

Dodane przez Boberek w odpowiedzi na

Nostradamus czw., 03-05-2018 - 10:44

Inspirując się tym artykułem zainstalowałem Comodo, początkowo byłem bardzo zadowolony, jednak po kilku miesiącach mój komputer kompletnie zamulił. Po prostu pomyślałem że już tylko reinstalacja systemu pomoże. jednak pomyślałem że odinstaluję Comodo i o dziwo komputer odżył.

MX_Pandora sob., 07-07-2018 - 13:23

Jeden z najlepszych artykułów na temat programów antywirusowych, jakie miałem okazję czytać. Zainteresował mnie program „Voodoo Shield”. Swego czasu sobie zainstalowałem i jakie było moje zdziwienie, gdy po upływie 10 minut program się deaktywował (kolor ikony z niebieskiego zmienił się na czerwony). Stało się tak pomimo ustawienia „Always ON”. Okazuje się, iż w zakładce „Basic Settinhs” można znaleźć domyślnie włączony (zaptaszkowany) parametr „Automatically deactivate after...” ustawiony właśnie na okres 10 minut. W wersji darmowej nie da się tego parametru wyłączyć, ani też zmienić wartości zadanego czasu, po którym ochrona programu ma się wyłączyć.. Zapytuję więc, czy ten program w wersji „Free” jest w ogóle użyteczny, ponieważ odnoszę wrażenie, że po upływie zadanego czasu bezczynności systemu (10 minut) program komputera w żaden sposób już nie chroni. W tej samej zakładce jest jeszcze opcja automatycznego włączenia zabezpieczenia po upływie 300 sekund (5 minut), którego także nie da się ustawić inaczej w wersji darmowej. Co zatem z tym fantem zrobić? Na chwilę obecną program odinstalowałem i wykorzystuję „SecureAPlus” oraz w przeglądarce „Firefox Quantum” mam włączone dodatki: „Ublock Origin”, „NoCoin” oraz „Bitdefender TrafficLight” i jest spokój. „Voodoo” pragnę zainstalować bratu, bo „SecureAPlus” jest dla niego nieco zbyt mało intuicyjny w obsłudze. Uprzejmie proszę o odpowiedź.

Adrian Ścibor sob., 07-07-2018 - 14:54

Opcje z wersji PRO, te na szaro, są niedostępne do zmiany, ale są aktywne. Program po 10 minutach bezczynności systemu przechodzi w tryb OFF. Ponowna aktywność np. ruch muszą, musi aktywować ochronę z powrotem na ON. Jeżeli nie, to przeinstaluj oprogramowanie lub skontaktuj się ze wsparciem technicznym.

Dodane przez MX_Pandora w odpowiedzi na

MX_Pandora sob., 07-07-2018 - 16:20

Dziękuję za szybką odpowiedź. Opisaną przez Pana sytuację osobiście zaobserwowałem, ale to mnie nie uspokaja. Załóżmy, że w systemie nic się nie dzieje przez 10 minut (odszedłem od komputera dajmy na to na pół godziny), program przełącza się w stan „OFF”, czyli de facto, przestaje chronić komputer. Tak w każdym razie to rozumiem. Załóżmy, że przez Internet „wchodzi” do mojego systemu jakiś intruz i zaczyna „mieszać”. Czy w takiej sytuacji „Voodoo” się uaktywni, czy przełączy się w stan „On” i zaczynając ponownie chronić mój system dezaktywuje ów niebezpieczny program, np. typu ransomware? Wolał bym, by program był aktywny przez cały czas.

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor sob., 07-07-2018 - 16:34

Ale to nie jest antywirus. Musisz zapomnieć o ochronie real-time. VoodooShield instalujesz w innym celu - jeśli jest włączony i działasz w przeglądarce lub w kliencie poczty lub innych wymienionych w opcjach voodooshield, to VS będzie reagował na nieznane pliki i uruchamiane akcje.

Jeśli odejdziesz od kompa i program przełączy się do trybu OFF, to musiałbyś mieć wcześniej zainfekowany komputer, aby ktoś ci wlazł z zewnątrz lub musiałbyś wcześniej z własnej winy zezwolić na działanie podejrzanego programu, dla którego VoodooShield utworzył regułę przez decyzję użytkownika.

Podsumowując, jeśli program jest w trybie OFF, to zainfekować system można tylko z wcześniejszej winy / niewiedzy użytkownika. Aby tego uniknąć, możesz przełączyć się na tryby automatyczne lub zawsze włączony. Tak jak z antywirusami - ustawienia domyśle nie zawsze są najlepsze i nie każdemu będą pasować. VoodooShield nie jest dla każdego. Wymaga się odrobinę wiedzy o systemie i wirusach. Jeśli nie wiesz co robisz, lepiej zainstaluj tradycyjny program ochronny. Jeśli wiesz co robisz, to jesteś w domu i masz ochronę nie do przejścia wspartą skanowaniem w sandboxie w chmurze. Zachęcam do przejścia na wersję PRO, jeśli zdecydujesz się używać tylko VoodooShield bez innego programu AV.

Dodane przez MX_Pandora w odpowiedzi na

MX_Pandora sob., 07-07-2018 - 17:09

Pragnę podkreślić fakt, iż nie jestem informatykiem (choć uważam się za średnio zaawansowanego użytkownika komputerów), zatem mogę się mylić. Nie chcę też Szanownego Pana w jakikolwiek sposób spamować.
Zdecydowana większość infekcji komputerów jest wynikiem nierozważnego działania użytkownika (otwarcie odpowiednio spreparowanego załącznika w wiadomości e-mail; podpięcie zainfekowanej pamięci zewnętrznej USB typu pendrive lub zewnętrzny dysk twardy itp). W artykule jest mowa m.in. bardzo dobrej ochronie przed exploitami (wirusy wykorzystujące luki w oprogramowaniu). Załóżmy, że w pewnym momencie pojawia się złośliwy program wykorzystujący lukę w oprogramowaniu Windows, której Microsoft w danym momencie nie zdołał jeszcze załatać. Czyli wirus „0-day”. Wiem, że takie złośliwe programy poprzez Internet wyszukują maszyny z nieaktualnymi systemami operacyjnymi (w tym hipotetycznym momencie są to wszystkie systemy oparte na Windows, ponieważ Microsoft danej łatki jeszcze nie opublikował) i po znalezieniu takowej próbują dokonać infekcji (właśnie dlatego Microsoft w pewnym momencie wypuścił łatki dla niewspieranego już przez siebie „Windows XP”). Tutaj naprawdę nic nie leży po stronie użytkownika. Po prostu dobrze napisany wirus sam znajduje odpowiednie maszyny poprzez sieć (tak bodajże działał słynny WannaCry – najpierw owszem, należało pobrać zainfekowany program, jednak później wirus rozprzestrzeniał się już samodzielnie w sieci formowej oraz w Internecie – bez konieczności ingerencji kogokolwiek – tak w każdym razie rozumiem publikowane wówczas opisy). Wiem też, że „Voodoo” nie jest klasycznym antywirusem. Jest ekstremalnie lekki i nie ukrywam, że pragnę go wykorzystać także na swoim komputerze.
Dlatego zapytuję: czy jeśli program w danym momencie, po upływie rzeczonych 10 minut, przełączył się już na tryb „OFF” (pomimo, że jest włączony na „Always ON”), i jakiś ransomware przeniknie do mojego systemu (nie zatrzyma go zapora - firewall) i podejmie próbę opanowania systemu, by rozpocząć szyfrowanie plików, to czy „Voodoo” wyłapie to jako pojawienie się pewnej aktywności w systemie (coś w stylu poruszenia myszą) i przełączy się na „On”, by pokonać ewentualną infekcję? Nad tym zagadnieniem rozmyślam już od około pół roku i nie znalazłem nigdzie odpowiedzi (nawet na zagranicznych forach internetowych). Dlatego też zdecydowałem się w końcu do Szanownego Pana napisać. Z góry dziękuję za cierpliwość i zaangażowanie.

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor sob., 07-07-2018 - 17:20

"W artykule jest mowa m.in. bardzo dobrej ochronie przed exploitami (wirusy wykorzystujące luki w oprogramowaniu). Załóżmy, że w pewnym momencie pojawia się..."

Aby się coś "pojawiło" musi nastąpić uruchomienie złośliwego dokumentu / pliku lub wejście pod stronę z exploitem. Nikt za ciebie tego nie zrobi podczas bezczynności komputera. A jeśli sądzisz, że ktoś magicznie naciśnie przycisk "infekuj" jeśli nie będzie cię przed komputerem, to się mylisz - musiałbyś mieć wcześniej zainfekowany system. Dodatkowo VoodooShield na pewno ostrzeże przed tym w jakiś sposób, więc musiałbyś utworzyć regułę zezwalającą. Dlatego tak jak pisałem - musisz wiedzieć co robić.

Jeśli masz wątpliwości to nie używaj trybu smart tylko always on lub auto. Na bardziej szczegółowe pytania najlepiej odpowie producent.

A co do WannaCry, nie dotyczy do użytkowników domowych schowanych za NAT-em. Musiałbyś mieć serwer plików wystawiony na świat z portem 445, ale i to można zabezpieczyć poświadczeniami.

Dodane przez MX_Pandora w odpowiedzi na

Adrian Ścibor pon., 09-07-2018 - 17:59

Zapytałem producenta i odpowiadając wprost na twoje pytanie. Tak, kiedy jest tryb OFF ciągle ochrona działa - masz do dyspozycji skaner na VT i skaner VoodooAi rela-time. A więc ten tryb jest mylący z nazwy dla użytkownika, co też zasugerowałem deweloperowi.

Dodane przez MX_Pandora w odpowiedzi na

MX_Pandora sob., 07-07-2018 - 17:27

Dziękuję i Pozdrawiam. Pewne sprawy Szanowny Pan mi wyjaśnił. Wydaje się, że wspomniany program powinien w pełni ochronić mój system.

roberto czw., 12-07-2018 - 20:35

Very clear, honest and good review. Thank you. I had a very good reading.

Dziadek ndz., 29-07-2018 - 10:12

Czy antywirus (COMODO Cloud Antivirus) skanuje pocztę elektroniczną w programie Thunderbird Portable w poszukiwaniu zagrożeń ?
Aktualnie posiadałem Avasta (jest tam zakładka poczta) i miałem go parę lat teraz zastanawiam się czy warto go zmieniać, moje typy:
COMODO Cloud Antivirus,
Comodo Internet Security
360 Total Security
Szukam lekkiego prostego antywirusa który będzie monitorował najważniejsze pocztę elektroniczną i przeglądanie stron www.

Ps. czytam komentarze różnych programów antywirusowych i mam jedna i tą samą wrażenie, wszyscy narzekają na program Avast a nie pochwalą się jaki stosują i dlaczego oraz nie zaproponują inny darmowy program.

Adrian Ścibor ndz., 29-07-2018 - 10:28

Do skanowania plików załączanych w poczcie i odbieranych przez np. Thunderbirda lub Outlooka antywirus musi zastosować atak man in the middle. Wiadomości przesyłane protokołem IMAP są szyfrowane, więc bez podstawienia antywirusowego certyfikatu SSL nie można skanować załączników w locie. Plik lub wiadomość musi dotrzeć na dysk, czyli po zapisaniu na komputerze możliwe jest przeskanowanie.

Niektóre AV potrafią skanować pocztę w locie, a nie jestem pewien co do Comodo. Obstawiałbym, że nie potrafi tego. Ale nie w sygnaturach Comodo jest najskuteczniejszy,

Jeżeli chcesz używać avasta zastosuj się do wskazówek i skoryguj ustawienia. Jeśli chcesz wypróbować Comodo to bierz Internet Security, bo to bardzo zaawansowany program za darmo. A jeśli chcesz znać moje zdanie, to zainstalowałbym dla siebie Comodo Internet Security z tych, które podałeś. Natomiast najlżejszy będzie Comodo Cloud Antivirus.

A jeśli masz pocztę we własnej domenie, to w konfiguracji w panelu WWW sprawdź ustawienia i aktywuj DKIM / SPF / RBL. Zawsze to jakieś zabezpieczenie przed spamem.

Dodane przez Dziadek w odpowiedzi na

Dziadek ndz., 29-07-2018 - 10:57

Dziękuję za szybką odpowiedź, ale skoro Comodo Cloud Antivirus może nie skanować poczty w takim razie w moim przypadku będzie bezużyteczny.

Do tej pory jak uruchamiałem program pocztowy, faktycznie program pobierał z serwera pocztę i w przypadku zagrożenia avast reagował.
Parę dni temu zainstalowałem Comodo Cloud Antivirus i dokonałem pełnego skanowania (wykrył instalatory znanych programów) żadnych wirusów więc wniosek jest taki że avast się sprawdził i zachodzę w głowę dlaczego ma takie złe opinie.

Comodo Internet Security skanuje pocztę tak ?
Czy muszę tę funkcję włączyć czy jest ustawiona domyślnie ?
A jaka jest opinia i możliwości 360 Total Security ?
lub drugi Chiński program ;) SecureAPlus

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor ndz., 29-07-2018 - 11:13

Przeczytaj dokładnie co napisałem o Comodo IS o skanowaniu poczty.

Możliwości 360TS nie są takie jak CIS i zawiera reklamy. Dla mnie jest to dyskwalifikujące dla antywirusa z powodów bezpieczeństwa - w ekstremalnych sytuacjach można zhackować serwer z reklamami i wyświetlić w AV linki do złośliwych stron.

SecureAPlus nie jest z Chin tylko z Singapuru i jest b. dobrym programem przez rok za darmo.

Więcej wskazówek zabezpieczenia komputera w tym poczty przez wirusami znajdziesz tutaj: https://avlab.pl/pl/praktyczne-porady-podnoszace-bezpieczenstwo-kompute…

A co do Avasta - zasłużył sobie na złą opinię z dwóch powodów:

1. Ustawienia domyślnie nie są najlepsze, więc 90% użytkowników zainstaluje i nic z tym nie robi lub ktoś im zainstaluje i dalej nic z tym nie robi.
2. Avast jest wciskany wszędzie i patrz punkt 1. Błędne koło się zamyka.

Avasta trzeba umieć skonfigurować.

Dodane przez Dziadek w odpowiedzi na

Dziadek ndz., 29-07-2018 - 11:43

Mam jeszcze avasta na innym komputerze i szukam „dodatkowe utwardzanie systemu” podejrzewam że chodzi o ustawienia "właściwości ogólne" --> skanuj: szukaj wirusów --> dostosuj --> czułość --> z normalna zmienić na wysoki ?
Przeszukałem cały avast i nie ma tam opcji "umiarkowany" lub "agresywny"

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor ndz., 29-07-2018 - 15:28

Niedostatecznie dobrze szukałeś. Właściwości ogólne -> włącz utwardzanie systemu -> agresywne.

Dodane przez Dziadek w odpowiedzi na

Julista1 śr., 01-08-2018 - 11:23

Jestem osobą 60+ aktywnie korzystającą z internetu , ale zupełnie nie znającą się na na tym " co siedzi w środku". Jestem kompletnym laikiem, jak bardzo wiele osób w moim wieku ( szczególnie pań ). Przeczytałam artykuł i komentarze , ale język jakim się posługujecie , jest trudny do zrozumienia dla laika . Dlatego proszę o wyrozumiałość i podpowiedź , jakim prostym w użytkowaniu programem w języku polskim zabezpieczyć mój komputer ?

Adrian Ścibor śr., 01-08-2018 - 11:27

Bardzo prostym w użytkowaniu programem antywirusowym są nasze polskie produktu od firm arcabit.pl oraz mks-vir.pl. Posiadają ochronę bankowości, bardzo dobrą ochronę przed spamem i złośliwymi załącznikami oraz zaawansowanymi wirusami, które korzystają legalnych plików systemu Windows. Program jest płatny, ale nie wymaga znajomości technicznych aspektów systemu ani antywirusa. Również automatyczny antywirus, który nie wymaga wiedzy technicznej to np. Bitdefender, F-Secure, Eset oraz Kaspersky. Wybór jest duży.

Dodane przez Julista1 w odpowiedzi na

qwerty wt., 29-01-2019 - 13:01

Wie Pan to bo Pan testował te nasze "Polskie ? czy może to efekt lobbingu po wcześniejszej rocznej pracy w Arcabicie?

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor wt., 29-01-2019 - 13:06

Wiem po testowałem prywatnie i publicznie wielokrotnie. Nie pracowałem dla Arcabit bezpośrednio. Wykonywałem zlecenia jeszcze za czasów poprzedniego prezesa. Wtedy jeszcze nikt o reaktywacji mks_vir nawet nie myślał. To nie te czasy, już nie ta sama firma, nie te same antywirusy.

Dodane przez qwerty w odpowiedzi na

qwerty wt., 29-01-2019 - 13:12

OK A ja sie właśnie zastanawiam nad mks em bo przypadł mi funkcjonalnością i prostotą do gustu. Ale nie wiem czy warto zaryzykować ? Czy nie jest to za prosty program dla 30 stacji. To właściwie pewnie to samo co Arcabit ? hm wiem że nie ma prostej odpowiedzi na to który jest najlepszy. Na pewno Arcabit i mks to te najtańsze.

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor wt., 29-01-2019 - 13:16

30 stacji - w takiej sieci nie może być nic skomplikowanego.
MKS to nie to samo co Arcabit. Nie od wewnątrz.
Najlepiej i najszybciej - zadzwoń do producenta i zapytaj o to, co potrzebujesz i dlaczego Arcabit albo mks.

Dodane przez qwerty w odpowiedzi na

qwerty wt., 29-01-2019 - 13:22

Wrażenie jest właśnie odwrotne. Jak się patrzy na wszystkie ustawienia i wygląd menu oraz sposób podejścia do obsługi programu to wrażenie się ma taki jakby właściciel Arcabita po kupieniu mksa chciał zrobić klon swojego produktu pod starą nazwą ok modyfikując nie co wygląd. Jeśli w środku to zupełnie inne produkty to mam pytanie który z nich były tym skuteczniejszym? Na pewno mks jest nowy (ma rok) A jak to wygląda z punktu widzenia tych wszystkich testów? Są już jakieś wiarygodne testy mksa? Jest to stabilne i godne zaufania rozwiązanie? czy raczej może to być kolejny nie zbyt udany eksperyment który zakończy się ponownym upadkiem marki mks?

Dodane przez Adrian Ścibor w odpowiedzi na

Adrian Ścibor wt., 29-01-2019 - 13:27

To tylko 30 komputerów. Są wersje testowe, które można wypróbować nawet tylko na kilku stacjach roboczych, tych najmniej narażonych na ataki. Nie znam Arcabit i mks od strony praktyczno-administracyjnej, ponieważ nie obcuję na co dzień z tymi konsolami. Jeśli różnic w konsoli nie ma, to wybierz produkt stabilny, Arcabit. Wątpliwości najlepiej niech rozwieje producent. Mają telefon, można dzwonić i zapytać.

Dodane przez qwerty w odpowiedzi na

Leon ndz., 26-08-2018 - 23:05

Jeżeli chodzi o narzędzia wymienione tutaj od 360 total cecurity do zoone alarm z przykrością stwierdzam,że są to knoty sprawiające masę problemów i kłopotów. Z czystym sercem nie poleciłbym żadnego pseudo-antyvirusa o których tu mowa. Najbardziej polecane avira i avast to pułapki na nieświadomych początkujących internautów,gdyby ktoś robiłby statystyki ile systemów rozwaliły te bomby z opóznionym zapłonem to byłyby to liczby zatrważające.
Ostrzegam,nie instalujcie tego syfu,idę o zakład z każdym,że zwykłym skanerem utrzymam system w lepszej kondycji niż ci którzy skusili się ten szmelc.

Zdezorientowany czw., 06-09-2018 - 03:45

Muszę przyznać, że jestem nieco skołowany... informacje były wyczerpujące... ale może aż zbyt wyczerpujące... ostatecznie ciężko mi stwierdzić co wybrać.
Choc najbardziej zdziwiło mnie mówienie o koparkach kryptowalut jako o "zagrożeniu"... przecież to właśnie o to chodzi, że zyskuje się jakąś - drobną bo drobną, ale zawsze - kasę za użyczanie mocy swojego komputera... w jaki sposób miałoby to być zagrożeniem? Bo naprawdę nie łapię co jest nie tak z tymi koparkami kryptowaluty.
Zainstalowałem sobie już nawet to rozszerzenie "TrafficLight"... i w sumie to ożywaną przeze mnie koparkę (http://cashmining.xyz) rozpoznało jak bezpieczną. Znaczy się z komunikatem "Na tej stronie wykryto trackera" ale obok niego było 0 w celowniku... więc w sumie nie wiem jak to interpretować.
Zasadniczo zastanawiam się co będzie najlepszym rozwiązaniem dla kogoś takiego jak ja.
Takiego jak ja czyli
- początkującego informatyka, który coś tam grzebał w HTMLu i nieco umie programować, ale w kwestiach bezpieczeństwa jest praktycznie kompletnym laikiem, i woli nie eksperymentować. I ogólnie woli na swoim sprzęcie nie eksperymentować, bo nie chciałby ryzykować utraty jakichs ważnych danych
- na co dzień korzysta z facebooka, dysku google, gmaila, Discorda, czasem grającego przez sieć
- wolącego by antywirus zanadto nie obciążył komputera, choć ma w miarę wydajny(choć już nie nowy), więc nie powinno to być problemem (niedawno reinstalowany Windows 7+Ubuntu 64-bitowy, 8GB RAMu, procesor Intel i5, 3,4GHz)
- chcącego korzystać z koparek kryptowalut, ale nie kosztem bezpieczeństwa (bo to jest możliwe, nie?)
- dla którego znalezienie sposoby na blokadę porno-reklam byłoby wybawieniem, bo mimo add-bloka ten syf się czasem pojawia
- ceniącego sobie prostą intuicyjną obsługę i polski interfejs - ale nie kosztem jakości ochrony

W sumie na razie waham sie między
- VOODOOSHIELD
- SECUREAPLUS
- COMODO CLOUD ANTIVIRUS
- COMODO INTERNET SECURITY

I myślę by dodać jeszcze Avirę...

Adrian Ścibor czw., 06-09-2018 - 08:04

Blokady stron tematycznych nie załatwisz bez rozwiązania umożliwiającego wybranie kategorii do blokowania. Nie znam nic bezpłatnego poza DNS-ami OpenDNS. https://avlab.pl/pl/za-darmo-nowy-serwer-dns-1111-od-cloudflare-z-wieks… <- ten artykuł nie jest o OpenDNS, ale zostało to tam wspomniane. Na pewno nie zaszkodzi przeczytać. W każdym razie zakładasz konto na https://www.opendns.com/ i masz możliwość blokowania wybranych kategorii, np. porno na poziomie DNS. Adresy IP serwerów DNS od OpenDNS ustawiasz lokalnie na PC, albo globalnie na routerze (użytkownicy pozostałych komputerów w sieci domowej muszą mieć adresy DNS ustawione na automatyczne [czyli pobierane z routera] lub statycznie w konfiguracji karty sieciowej). Tym sposobem za darmo zablokujesz strony pornograficzne. Możliwe, że taką opcję w antywirusie ma też Comodo Internet Security, ale nie jestem pewien. Sprawdź sobie. A na pewno taką opcję mają płatne antywirusy i w nich przeważnie nazywane to jest kontrolą rodzicielską.

A co do koparek. To nie jest tak, że są one zawsze szkodliwe. Problem w tym, że skrypty koparek chowane są na stronach WWW albo bezpieczna aplikacja do kopania jaką jest XMRIG chowana jest w złośliwych programach lub pobierane są na PC przez trojana i instalowane. BEZ WIEDZY użytkownika. Tym sposobem są traktowane z góry jako zagrożenie. Jeżeli wiesz co robisz, to możesz taki program dodać do wyjątków antywirusa i nie będzie on już blokowany.

Dodane przez Zdezorientowany w odpowiedzi na

ddddddsss czw., 18-10-2018 - 07:38

Immunet z tego co wiem to jest darmowy reż do zastosowań komercyjnych.

Frendzel wt., 23-10-2018 - 08:06

Niby DARMOWE a jednak mają ograniczenia - Kaspersky albo SecureAPlus można używać przez 1 rok - potem...koniec z darmochą. CYT: [...Get all this and more when you download and install it for free for the first 12 months.] - to ze strony SecureASPlus. A w Kaspersky widać nawet na obrazku: Licencja: pozostało 365 dni. Więc nie są to programy FREE na kilka lat ani "na zawsze".

Frendzel sob., 27-10-2018 - 18:12

W darmowym AVAST można wybrane (jak się wie które !) komponenty odinstalować tylko nie wiem po co ?
I tak będą nadal widoczne w zakładce programu Komponenty.
Natomiast tych zablokowanych/płatnych opcji programu widocznych w zakładkach Ochrona oraz Prywatność (te z kłódeczkami w górnym rogu) nie można usunąć - będą zawsze widoczne. I to jest trochę wkurzające - tyle, że tak samo mają i inne programy. Np. KASPERSKY - nieaktywne moduły są widoczne, ale zablokowane.

jrk wt., 15-01-2019 - 09:51

A jak tam forticlient i Tencent?

Adrian Ścibor wt., 15-01-2019 - 09:55

FC w obecnej wersji został jeszcze bardziej okrojony. To już produkt stricte dla firm. Tencenta nie testowaliśmy nigdy, więc nic o nim nie wiemy. Nie jest możliwe wydanie opinii o takim produkcie.

The_sillo wt., 15-01-2019 - 15:00

Mam pytanie czy VoodooShield , Comodo Cloud Antivirus i SecureAPlus ochronią przed zmodyfikowaniem pliku ?

Dajmy przykład taki : te wymienione zabezpieczenia uznały plik XX za bezpieczny od momenty zainstalowania. Ale czy zabezpieczenia zaalarmują że ten plik został zawirusowany (po kilkunastu godzinach/dniach) ?

Adrian Ścibor wt., 15-01-2019 - 16:11

Tak, wszystkie chronią. I wszystkie zareagują, jeśli program spróbuje zrobić coś niezgodnego z domyślnymi regułami. Natomiast jeżeli dodasz taki program do zaufanych (do wyjątków, umieścisz na białych listach), to już nie — wówczas oznaczyłeś sobie malware jako zaufane.

Konkretny przypadek. Uruchamiasz faktura.docx z makrem. Makro dodaje skrypt do autostartu. Wówczas wymienione programy do ochrony zareagują w odpowiedni sposób — jaki przewidział na to producent. Jeżeli podczas alertu klikniesz, zezwalając na akcję, to do pewnego stopnia znowu jesteś nie chroniony, aż do następnej złośliwej akcji, która wywoła reakcję. Na przykład:

1. Uruchamiasz złośliwą FV - masz akcję i reakcję każdego programu. Ale mimo wszystko zezwalasz.
2. Makro odpala skrypt batch w CMD - znowu akcja i reakcja. I znowu zezwalasz.
3. Makro uruchamia Powershell - znowu jest reakcja programów do ochrony i znowu zezwalasz.
4. No to skrypt w PowerShell pobiera plik EXE ze strony autora malware. I znowu jest akcja i reakcja. Ale znowu zezwalasz jakimś cudem :)
5. Uruchamia się malware i np. modyfikuje pliki. Znowu masz reakcję programu do ochrony. No dobra, znowu klikasz "ok".
6. Malware wysyła coś do serwera autora malware. Tutaj zareagują AV z firewallem, który najlepiej dobrze skonfigurować.

Jeśli doczytałeś do tego momentu, to już wiesz, jak dużo trzeba, aby zainfekować PC "na siłę".

Wybierz mądrze. Właśnie po to są te programy, aby wykrywać warstwy ataków niczym warstwy cebuli. Oczywiście nie każdy AV potrafi wykrywać na konkretnej warstwie zagrożenie, ale metafora jest odpowiednia.

Dodane przez The_sillo w odpowiedzi na

The_sillo wt., 15-01-2019 - 21:14

Dzięki za odpowiedz :)

jrk wt., 15-01-2019 - 21:37

Comodo IS chyba najlepsze. Przydałaby się jakaś instrukcja dobrych ustawień miedzy innymi dlatego że zalecacie proactiv security

jrk śr., 16-01-2019 - 07:39

Panowie co może być powodem nie działania Secure shopping w comodo IS?

Po próbie właczenia komunikat -wykryto połaczenie z innym komputerem. Mam wybór kontynuacja lub zamknij. Po wyborze kontynuacja jednak nie działa moduł zakupów -powrót cały czas do kumunikatu powyższego.

Adrian Ścibor śr., 16-01-2019 - 08:22

Sprawdź, czy udostępniasz swój pulpit we właściwościach "mój komputer". Ta opcja jest wykorzystywana przez malware.
Sprawdź połączenia wychodzące w Comodo IS i pozamykaj te podejrzane.
Czy korzystasz w tym czasie z VNC albo TeamVIewer do udostępniania pulpitu? Jeśli tak, wyłącz te programy.

Możliwe, że jest to pewne zabezpieczenie Comodo, aby nie korzystać z zakupów do czasu rozwiązania problemu. Problemu, który może mieć wpływ na bezpieczeństwo. Jeżeli powyższe pomoże, to dobrze — masz zapewnienie, że moduł działa tak, jak trzeba i chroni przed potencjalnym zagrożeniem. Jeżeli się nie mylę, to jakieś 3 lata temu po naszych testach zgłosiliśmy podobny incydent i pewnie dodali takie zabezpieczenie.

Dodane przez jrk w odpowiedzi na

jrk śr., 16-01-2019 - 14:07

sprawdzę

jrk ndz., 20-01-2019 - 20:35

Ten komunikat wywoływała app Keyscrambler. Po wyłaczeniu tego zakupy działaja.
Comodo posiada wirtualny pulpit, bezpieczne zakupy, izolacja (piaskownica).
w jakich przypadkach stosować te dodatki?
Czy one jakoś sie uzupełniają?

Adrian Ścibor ndz., 20-01-2019 - 21:04

I sieci dużo jest informacji jak działa Comodo. To jest temat na cały artykuł. Po prostu nie wyłączaj niczego a będzie dobrze. Antywirus sam o to zadba. Bezpieczne zakupy stosujesz kiedy chcesz. Reszta działa automatycznie.

Dodane przez jrk w odpowiedzi na

JaroMa ndz., 27-01-2019 - 17:23

Od ok. 6 miesięcy mam na Win7 zainstalowany 360 TS z doinstalowanym Bitdefednerem. Nie instalowałem natomiast Aviry. I muszę przyznać, że chodzi mi dość lekko na laptopie i nic nie muli systemu. Z tego artykułu wynika, że 360 TS w tym roku nie jest już taki pewny. To na jaki inny, prosty, lekki antywirus by go zmienić?

Dodaj komentarz