Producent biznesowych urządzeń mobilnych klasy premium zawarł umowę z Sarment Holdings. Spółka należy do SAIS Group. Domyślamy się, że wielu naszych czytelników nigdy nie słyszało o tej firmie. Posiada ona jednak sporo klientów. Za pośrednictwem oprogramowania od Sarment zarezerwujemy miejsce w najdroższych restauracjach, hotelach czy teatrach. Firma oferuje również sprzedaż najlepszych win. Dzięki dedykowanej aplikacji klienci mogą zamówić transport, np. za pomocą prywatnego odrzutowca.

Dostęp do tych dóbr jest realizowany za pośrednictwem aplikacji KEYYES. Z usług Sarment korzystają zamożne osoby, więc poufność komunikacji jest dla nich priorytetowa. Dlatego we współpracy z BlackBerry firma zamierza stworzyć bezpieczny komunikator. Aplikacja będzie nazywać się KEYYES CHAT. Ma być dostępna za pół roku.

Sprawę skomentował przedstawiciel firmy, Alex Thurber:

KEYYES delivers a useful service for high-net worth individuals, whose data may be of value to those with malicious intent, and being able to trust in the integrity of the chat system will be a primary decision-making factor for them in considering the service. With the BlackBerry Spark Communications SDK, KEYYES CHAT will allow seamless communication between members, partners and employees while protecting the privacy and security of its users.

BlackBerry ostatnio mocno inwestuje w bezpieczeństwo. Niedawno ogłosili współpracę z Check Point oraz zakupili Cylance. Połączenie sił dwóch gigantycznych producentów z pewnością przyniesie pozytywne skutki dla całej branży.

Znanym “bezpiecznym” komunikatorem jest Signal. Widzimy zaangażowanie producenta w nieustanne wsparcie poufności konwersacji. Niedawno pisaliśmy, że producent nie dostosuje się do australijskich przepisów i że pozytywnie przeszedł zewnętrzny audyt. Zaletą Signala jest kompatybilność z wieloma systemami, w tym z dystrybucjami Linuxa opartymi na Debianie. Chociaż FBI nie udało się złamać szyfrowania w Signal, to i tak uzyskali dostęp do historii rozmów. Rzuca to lekki cień na bezpieczeństwo w trybie domyślnym, czyli takim, kiedy użytkownik nie jest świadomy, że powinien zaszyfrować pliki na urządzeniu mobilnym.

Polską alternatywą dla Signala jest UseCrypt Messenger, którego funkcjonalność “PANIC CODE” znajdzie zastosowanie we wrażliwych środowiskach, np. dziennikarskich. A jeżeli nie macie nic przeciwko wykorzystywaniu danych i zapisanych kontaktów z książki adresowej, możecie dalej używać swojego ulubionego komunikatora. Jeśli natomiast jesteście w strefie ryzyka i potrzebujecie dla pracowników bezpiecznej platformy wdrożonej w ramach własnej infrastruktury, to UseCrypt Messenger jest właśnie dla was.

Poprzedni komunikator BlackBerry Messenger nie należał do liderów pod względem bezpieczeństwa i prywatności. Sądzimy, że nowe możliwości, które właśnie otwarły się przed kanadyjską firmą, zostaną wykorzystane. Z telefonów tej marki korzystał m.in. Barack Obama. Politycy, celebryci czy managerowie potrzebują ochrony wysokiej klasy. BlackBerry zamierza ją dostarczyć i tym samym odbudować zaufanie do marki.

AUTOR:Michał Giza
Podziel się

Dodaj komentarz