F-Secure SENSE — mocne strony routera, który przez dwa tygodnie zabezpieczał naszą sieć Wi-Fi

23 kwietnia, 2018

F-Secure SENSE to niekonwencjonalny router. Zbudowany jest w oparciu o sekwencję modułów, które chronią wszystkie urządzenia podłączone do lokalnej sieci przewodowej i bezprzewodowej. Producentem tej zgrabnej skrzyneczki jest ta sama firma z Finlandii, która jest rozpoznawana z wielokrotnie nagradzanego oprogramowania antywirusowego, w tym z dostarczania nowoczesnych usług bezpieczeństwa, narzędzi do wykrywania i reagowania na zdarzenia (EDR – Endpoint Protection and Response), systemu do wczesnego wykrywania włamań (usługi Rapid Detection Service), czy chociażby oprogramowania VPN pod nazwą F-Secure Freedome.

f-secure Sense router w całek okazałości

F-Secure SENSE to dużo więcej niż tradycyjny router, bo wyróżnia się luksusowym designem, ale i od strony technologicznej nie przypomina najtańszych modeli ze sklepów z elektroniką. Urządzenie SENSE, tak jak prawdziwy sprzętowy produkt do zarządzania zagrożeniami, jest wyposażone w kilka oryginalnych modułów, których celem jest zabezpieczenie przed szkodliwym oprogramowaniem domowej sieci i podłączonych do niej wszystkich innych urządzeń z wbudowaną kartą sieciową.

Cechy wyróżniające F-Secure SENSE spośród podobnych urządzeń, to:

  • Wbudowany w router unikalny skaner stron internetowych (bazuje na białych i czarnych listach adresów URL) został zapożyczony z biznesowych produktów antywirusowych F-Secure, które charakteryzują się lepszą jakością zabezpieczeń niż produkty dla użytkowników domowych.
  • W przeciwieństwie do zwykłych routerów zintegrowana z firmware zapora sieciowa wyposażona została w systemy IDS (Intrusive Detection System) i IPS (Intrusive Prevention System), które wykrywają ataki oraz reagują na zdarzenia bezpieczeństwa. Router analizuje przesyłane pakiety w obu kierunkach (wychodzących i przychodzących) pod kątem złośliwych adresów IP serwerów kontrolno-zarządzających (C&C), czyli serwerów, które są wykorzystywane przez przestępców do wydawania poleceń zainfekowanym urządzeniom.
  • Oprogramowanie routera może być pobrane i zainstalowane automatycznie. O konieczności załatania luk w firmware urządzenia lub doinstalowania nowych funkcji poinformuje aplikacja na Androidzie lub iOS. To bardzo ważne, aby sprzęt posiadał zawsze najnowsze oprogramowanie. Zapobiegnie to sytuacjom takim jak:
  • Nowe urządzenia w sieci stają się od razu widoczne dla administratora w aplikacji do zarządzania. Jednym stuknięciem w ekran smartfonu możliwe jest zablokowanie wybranemu urządzeniu dostępu do Internetu.
  • F-Secure SENSE domyślnie dysponuje aż 25 slotami licencyjnymi na oprogramowanie antywirusowe dla Windows, Android, macOS, iOS oraz Android. Przeznaczony antywirus dla wymienionych systemów jest dostępny pod taką samą nazwą jak urządzenie, czyli F-Secure SENSE.
  • Router w ramach zakupionej licencji i beż żadnych dodatkowych opłat, za pomocą wbudowanych modułów analizujących bezpieczeństwo w chmurze (bez instalowania antywirusa) może zabezpieczać nieograniczoną ilość urządzeń. Analizowany ruch sieciowy w tej samej sieci zapobiega atakom, które docierają do komputerów PC, laptopów, smartfonów, smart-TV, kamer IP i całej gamie urządzeń IoT w nowoczesnych gospodarstwach i „inteligentnych domach”.

Antywirus F-Secure SENSE

Zainstalowany antywirus F-Secure SENSE chociaż integruje się tylko z Chrome, Firefox oraz Internet Explorer, to skanuje cały ruch HTTP/80 i HTTPS/443 niezależnie od zainstalowanej przeglądarki. W ramach licencji na zakupiony sprzęt możliwe jest skorzystanie z bardzo dobrego antywirusa F-Secure SENSE na nawet 25 urządzeniach jednocześnie. Wszystkie pozostałe urządzenia w dalszym ciągu będą chronione, aczkolwiek nie w taki sam sposób, jak z zainstalowanym agentem antywirusowym. Właśnie dlatego F-Secure SENSE rekomendowany jest do wdrożenia m.in. wszędzie tam, gdzie od produktu ochronnego wymaga się zabezpieczenia urządzeń z systemami innymi niż Windows, macOS, iOS lub Android. Ponadto, rozwiązanie fińskiej marki idealnie wpisuje się we współczesne wymagania firm — jako dodatkowy router z podstawowymi funkcjonalnościami, jako dodatkowy punkt dostępu oraz jako ochrona antywirusowa.

Oferta na F-Secure SENSE jest bardziej korzystna finansowo niż zakup 25 licencji biznesowego produktu bezpieczeństwa F-Secure. Trzeba jednak pamiętać, że router jest pozbawiony centralnej konsoli i kilku innych modułów, np. zarządzania instalowaniem łatek systemowych oraz oprogramowania firm trzecich i zarządzania urządzeniami peryferyjnymi. Nie ma tu też centralnego skanowania z wykorzystaniem konsoli lokalnej odciążającej stacje robocze z tego zadania, czy chociażby ochrony serwerów pocztowych. F-Secure SENSE nie jest w stanie zastąpić rozwiązań fińskiej marki, które są przeznaczone do ochrony biznesowych środowisk. F-secure Sense jest zatem skierowany do użytkowników indywidualnych i małych firm, natomiast dla bardziej wymagających użytkowników producent przygotował rozwiązania biznesowe, spełniające powyższe wymagania.

Zablokowane zagrożenie

Antywirusowy agent F-Secure SENSE zainstalowany w Windows lub w innym wspieranym systemie, to odpowiednik powszechnie znanego produktu F-Secure Internet Security. Mimo tego systemy, na których nie da się zainstalować agenta antywirusowego, są również chronione. F-Secure SENSE na tle zwykłych routerów wybija się tym, że w drugiej (łącza danych), trzeciej (sieci), czwartej (transportowej), piątej (sesji) i szóstej (prezentacji) warstwie sieci w modelu TCP/IP chroni wszystkie podłączone urządzenia do rozgłaszanej sieci Wi-Fi — bez względu na system operacyjny. F-Secure SENSE w oparciu o reputację hostów i moduły do wykrywania i zapobiegania włamaniom blokuje adresy IP serwów C&C i złośliwe domeny, z których jest rozprzestrzeniane złośliwe oprogramowanie.

F-Secure SENSE zabezpiecza urządzenia IoT

F-Secure SENSE zostało tak zaprojektowane, by jednocześnie zabezpieczać każdą ilość urządzeń w jednej sieci lokalnej. Router jest przystosowany do ochrony urządzeń mobilnych z procesorami ARM i z systemami wbudowanymi, a także zmodyfikowanymi dystrybucjami Linux. Dzięki „bezagentowej” technologii, zabezpieczenie m.in. kamer IP, telewizorów z Android TV, nowoczesnych urządzeń AGD, systemów pomiarowych i innych IoT, jest łatwe jak nigdy dotąd.   

F-Secure router

Router F-Secure Sense prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Ascetyczny i nowoczesny wygląd nadaje się do miejsc z niebanalną aranżacją. Niemniej na dopasowaniu urządzenia do stylistyki otaczających go ścian nie będziemy się koncentrować. Przygotowaliśmy za to coś lepszego — recenzję i test bezpieczeństwa routera i antywirusa F-Secure SENSE.

Recenzja F-Secure SENSE

Rozwiązanie firmy F-Secure wyposażone jest w:

  • Dwurdzeniowy procesor 1GHz i 512MB pamięci RAM, w tym 1GB pamięci wbudowanej typu flash.
  • Aż cztery wbudowane anteny 802.11a/b/g/n/ac wspierające częstotliwość 2.4GHz i 5GHz.
  • Jeden port USB 3.0, który na chwilę obecną może być wykorzystany jako ładowarka. Mamy potwierdzenie od firmy F-Secure, że w przyszłości firmware zostanie zaktualizowane o możliwość podłączenia np. drukarki, dysku zewnętrznego, czy chociażby w awaryjnych sytuacjach modemu GSM i zyskania drugiego łącza:

There are roadmap plans of potentially leveraging this into something along the lines what you mentioned, but currently there is no concrete feature for the USB port.

— komentuje dla AVLab jeden z inżynierów producenta F-Secure.

  • Cztery porty RJ45 o przepustowości 10/100/1000 Mb/s (1x WAN i 3x LAN).
  • Obsługę technologii Bluetooth.
  • Niewidoczny na pierwszy rzut oka wbudowany wyświetlacz LED (wskazuje godzinę i systemowe komunikaty).
  • Port zasilający, który z drugiej strony posiada adapter na przejście z brytyjskiej na europejską wersję wtyczki gniazdka elektrycznego.
  • Aplikację F-Secure SENSE administratora dla systemu Android. Tylko w ten sposób możliwe jest konfigurowanie routera — np. jednym dotknięciem pozycji na ekranie możliwe jest zablokowanie ruchu internetowego dla elektronicznych zabawek, które czasami

Federalna Agencja ds. Internetu (Federal Network Agency) ogłasza mianem urządzeń szpiegowskich.     

F-Secure Sense router z tyłu

Instalacja urządzenia w sieci

Instalacja urządzenia w sieci jest analogiczna do instrukcji postępowania dla innych routerów. Urządzenie może działać w kilku trybach:

  • Z modemem od operatora telekomunikacyjnego, jako podstawowy router.
  • Z już zainstalowanym routerem, jako pojedynczy punkt dostępu rozgłaszający jedną sieć W-Fi.
  • Z obecnie zainstalowanym routerem, jako dodatkowy punkt dostępu, rozgłaszający dodatkową sieć Wi-Fi.
  • Jako router bezprzewodowy, który jest podłączony do gniazdka ethernetowego w budynku.

F-Secure Sense konfiguracja

W szczegółowej instrukcji, która jest dostępna na stronie producenta oraz w tej samej, która jest dołączona do urządzenia przy zakupie, został opisany sposób podłączenia routera do sieci. Instalacja oraz konfiguracja odbywa się wyłącznie przez aplikację na system Android lub iOS. Nie ma możliwości dostania się pod interfejs graficzny z przeglądarki w komputerze. Aplikacja do zarządzania na systemy stacjonarne nie została opracowana.

Instalując urządzenie po raz kolejny procedura przejścia kilku wymaganych kroków w mobilnej aplikacji jest już zdecydowanie łatwa:

  • Włączamy urządzenie do zasilania.
  • Z tyłu obudowy naciskamy niebieski przycisk, który przełączy router w „tryb instalacji”.
  • W aplikacji na Androidzie postępujemy według instrukcji. W jednym z kroków przepisujemy 4-cyfrowy PIN, który zostanie wygenerowany na wyświetlaczu routera, parując router z mobilną aplikacją.

I to wszystko. Urządzenie jest już gotowe do pracy. Teraz należałoby jeszcze zmienić domyślną nazwę sieci W-Fi oraz ustalić silne hasło o możliwie wysokiej entropii.

Urządzenia z systemami Windows, macOS, iOS, Android oraz wszystkie pozostałe (Linux, Android TV i inne) muszą być podłączone do nowo rozgłaszanej sieci, aby były chronione przed zagrożeniami z Internetu. Większość współczesnych urządzeń wyróżnia się tym, że próbują się połączyć z ostatnio zapamiętaną siecią — ustawioną jako preferowaną. Aby nie żonglować dostępnymi sieciami bezprzewodowymi za każdym razem, wystarczy „zapomnieć” starą sieć W-Fi (jeśli jest w dalszym ciągu rozgłaszana) lub po prostu wyłączyć ją na routerze.  

F-Secure router konfiguracja Android

Pierwsze kroki po zainstalowaniu routera w sieci

Konfiguracja możliwa jest wyłącznie przez aplikację na systemy Android oraz iOS, ale nie jest to jedyne ograniczenie. Funkcjonalność F-Secure SENSE jest uwarunkowana nie tyle samą aplikacją do zarządzania, lecz oprogramowaniem routera, które nie pozwala m.in. na przekierowanie portów (dostęp do domowego dysku NAS z zewnątrz bez drugiego routera nie będzie możliwy), stworzenia strefy DMZ, kolejkowania ruchu, czy ograniczenia prędkości sieci dla poszczególnych urządzeń. To wszystko jest do zrobienia w bardziej zaawansowanych routerach. F-Secure SESNE nie jest jednak zwykłym routerem — według producenta urządzenie nie zostało zaprojektowane po to, aby całkowicie zastąpić domowy router, ale by chronić nielimitowaną ilość urządzeń, których w jednym gospodarstwie na niewielkiej przestrzeni mamy coraz więcej. Ta zależność w równym stopniu dotyczy małych biur, które zyskują ochronę urządzeń mobilnych, laptopów oraz większe bezpieczeństwo urządzeń gości i przyjmowanych klientów.

Konfiguracja 2

Instalacja antywirusa F-Secure SENSE na wspieranych systemach

Oprócz zabezpieczenia systemów Linux, Android TV i urządzeń IoT, antywirus F-Secure SENSE może być zainstalowany na 25 urządzeniach z systemami Windows, Android, iOS i macOS jednocześnie. Sparowane urządzenie z siecią wystarczy przekierować pod adres „http://sense.router” i wybrać rodzaj instalatora. Lokalna strona internetowa udostępniona przez router zaproponuje wybranie instalatora na system operacyjny Windows i macOS. Przejście pod powyższy adres internetowy z urządzenia mobilnego przekieruje użytkownika do sklepu z aplikacją.

Instalacja antywirusa F-Secure SENSE

Chronione urządzenia w postaci „agentowej” będą zabezpieczone nie tylko lokalnym antywirusem, ale też wielofunkcyjną zaporą internetową, której od zawsze brakowało w domowych produktach F-Secure dla Windows i macOS.

Test F-Secure SENSE

Router F-Secure SENSE do testów dostarczył jedyny dystrybutor z Polski, firma ITD24 Sp. z o.o. z Chorzowa. Naszym zadaniem było sprawdzenie możliwości technicznych i efektywności zabezpieczeń F-Secure SENSE.

Aby to zrobić, wykorzystaliśmy opracowany przez nas system bazujący na Ubuntu, który służy nam do przeprowadzania automatycznych testów bezpieczeństwa w systemie Windows 10. Doświadczenie było podzielone na dwa etapy, które przeprowadzono jednocześnie na dwóch osobnych urządzeniach:

  1. Laptop z systemem Windows 10 został podłączony do sieci rozgłaszanej przez F-Secure SENSE, ale nie instalowano na nim żadnych dodatkowych zabezpieczeń.
  2. Drugi laptop został podłączony do innej sieci, by router nie blokował zagrożeń. W systemie Windows 10 zainstalowano wcześniej antywirusa F-Secure SENSE.

Mamy więc dwa identyczne urządzenia. Jedno było chronione przez router, a drugie przez antywirusa.

Do testu wykorzystaliśmy 662 zagrożenia, które pochodziły z naszych honeypotów, czyli pułapek, których głównym zadaniem jest symulowanie środowiska Windows i zbieranie próbek szkodliwego oprogramowania w wyniku ataków na różne usługi wystawione do Internetu (np. serwer HTTP, HTTPS, FTP, SMB, MySQL i inne). Pośród próbek wykorzystanych w teście znalazły się odmiany ransomware, trojanów, koparek kryptowalut, robaków internetowych i backdoorów.

Poniższa mapa obrazuje aktualną lokalizację naszych honeypotów, które znajdują się w następujących państwach: Kanada, USA, Brazylia, Wielka Brytania, Holandia, Francja, Włochy, Czechy, Polska, Rosja, Indie, Singapur, Japonia, Australia, Republika Południowej Afryki:

Lokalizacja honeypotów AVLab

Zanim każda próbka trafiła do maszyn z zainstalowanym Windows 10 musiała być dokładnie przeanalizowana. Musimy mieć pewność, że tylko „100-procentowe” szkodliwe próbki będą dopuszczone do testów. Sytuacja, kiedy wirus nie będzie działał w systemie, ponieważ został zaprogramowany dla innego regionu geograficznego, nigdy się nie zdarzy w naszych testach. Dzięki temu Czytelnicy oraz producenci mają pewność, że malware, które zostało zakwalifikowane do testów, jest w stanie poważnie zainfekować system operacyjny, niezależnie od tego, z której części świata pochodzi.

Tak więc, zanim potencjalnie szkodliwa próbka została zakwalifikowana do testów, jeden z elementów systemu testującego sprawdzał, czy złośliwe oprogramowanie na pewno wprowadza niepożądane zmiany w Windows 10. W tym celu każdy wirus był analizowany przez 15 minut. Wykluczony z testów czynnik ludzki nie daje możliwości upewnienia się, że np. malware po 60 sekundach zakończy swoją aktywność. Musimy ustalić pewien próg czasowy, po którym system testujący przerywa analizę. Zdajemy sobie sprawę, że istnieje takie szkodliwe oprogramowanie, które zanim zostanie aktywowane, może opóźniać swoje uruchomienie nawet do kilkunastu godzin. Może też nasłuchiwać połączenia z serwerem C&C na efemerycznym porcie. Zdarzały się także sytuacje, kiedy złośliwy program został zaprogramowany do infekowania konkretnej aplikacji lub czekał na otworzenie strony internetowej. Z tego powodu dołożyliśmy wszelkich starań, aby nasze testy były maksymalnie zbliżone do rzeczywistości, a próbki, które są „niepewne”, aby nie były dołączane do testowej bazy wirusów.

Po przeanalizowaniu każdej złośliwej aplikacji logi z aktywności działania szkodliwego oprogramowania były eksportowane do zewnętrznej części systemu testującego. Na podstawie zebranych danych, opracowane algorytmy podejmowały decyzję, czy konkretna próbka jest bez wątpienia szkodliwa.

Oto przykładowe wskaźniki, które przechwytujemy w logach. Determinują one wprowadzone szkodliwe zmiany do systemu Windows 10:

  • uruchomienie procesu powershell.exe z parametrem:
powershell.exe -exec bypass -nop -W hidden -noninteractive IEX $($s=New-Object IO.MemoryStream(.[Convert]::FromBase64String('H4sIALhV2lgCA51W...A='))
  • edycja kluczy w rejestrze:
SoftwareMicrosoftWindowsCurrentVersionRun
SoftwareMicrosoftWindowsCurrentVersionRunOnce
  • próba edytowania pliku HOSTS:
C:WindowsSystem32Driversetc
  • próba usunięcia, zmiana (szyfrowanie) testowych plików w lokalizacji:
C:...my_files*.*

Test dla jednej próbki szkodliwego oprogramowania trwał około 17 minut. Biorąc pod uwagę, że na jedną próbkę analizy przeznaczano 15 minut (i uwzględniając dodatkowe sekundy potrzebne na restart systemu, przywrócenie migawki oraz inne operacje zbierania i parsowania logów) — mając to wszystko na uwadze test trwał nieprzerwanie około 188 godzin, czyli ponad 7 dni bez przerwy.

Jako że router F-Secure SENSE zapewnia ochronę m.in. na protokołach HTTP/80 i HTTPS/443 (podobnie jak i antywirus F-Secure SENSE), system testujący dostarczał wszystkie zagrożenia do Windows 10 właśnie tymi drogami. Używając lokalnej usługi DNS mogliśmy każdą próbkę wirusa pobrać z innego adresu URL. Na przykład (wycinek debugowania z konsoli systemu testującego):

  • Próbka 1:
[2018-03-27 13:56:58.973] [INFO] [f-secure] Starting download sample1 from http://micro180shoft.com/exclusive//sample1 to C:UsersperunDownloads
[2018-03-27 13:57:28.982] [WARN] [f-secure] Chrome killed, file should be downloaded and saved
[2018-03-27 13:57:28.982] [INFO] [f-secure] Start checking if file: sample2 exists in C:UsersperunDownloadssample1
  • Próbka 2:
[2018-03-27 14:14:18.373] [INFO] [f-secure] Starting download sample2 from http://micro214shoft.com/exclusive//sample2 to C:UsersperunDownloads
[2018-03-27 14:14:58.182] [WARN] [f-secure] Chrome killed, file should be downloaded and saved
[2018-03-27 14:14:58.182] [INFO] [f-secure] Start checking if file: sample2 exists in C:UsersperunDownloadssample2

Po przeprowadzonym teście wszystkie sumy kontrolne szkodliwego oprogramowania zostały dostarczone producentowi w celu weryfikacji. Czytelnikom, którzy są szczególnie zainteresowani testami i bezpieczeństwem, załączamy sumy kontrolne wszystkich wykorzystanych 662 próbek szkodliwego oprogramowania.

Wnioski z testu dla routera F-Secure SENSE

Wszystkie 662 zagrożenia pochodzące z rzeczywistych ataków na honeypoty (i później przesłane do testowych maszyn) zostały zatrzymane przez technologie zabezpieczające w routerze na wczesnym etapie, jeszcze przed zapisaniem wirusów na dysku. Moduły w routerze skanujące ruch internetowy zostały zapożyczone od biznesowych produktów F-Secure, więc teoretycznie zapewniają lepszą ochronę na protokole HTTP i HTTPS. Dodatkowo żaden z produktów F-Secure dla użytkowników domowych nie posiada tak zaawansowanej ochrony na poziomie zapory internetowej, ponieważ rozwiązania dla klientów indywidualnych są pozbawione systemów IDS i IPS, które są w obecnych czasach bardzo ważne, gdyż wykrywają ataki we wczesnym etapie.

Wnioski z testu dla antywirusa F-Secure SENSE

Chociaż wszystkie 662 zagrożenia zostały zablokowane na wczesnym etapie (w przeglądarce lub po zapisaniu na dysk), to antywirus nie dysponuje zaawansowanym dwukierunkowym firewallem. Zarówno antywirus F-Secure SENSE jak i wersje F-Secure Internet Security, F-Secure SAFE oraz F-Secure TOTAL, korzystają ze wbudowanej zapory systemu Windows 10. Antywirus F-Secure SENSE wypada wzorowo, wykrywając wszystkie próbki.

Podsumowanie testu

Duże wrażenie zrobiła na nas skuteczna ochrona routera na protokole nieszyfrowanym HTTP. Technologia skanera internetowego zdołała wykryć wszystkie 662 próbki złośliwego oprogramowania.

Pomimo, że wynik jest imponujący, to dla większego bezpieczeństwa i tak rekomendujemy użytkownikom instalację agenta antywirusowego dostępnego w ramach urządzenia F-secure SENSE. Szkodliwe oprogramowanie może dostać się do systemu Windows zupełnie inną drogą. Przykładowo, antywirus może nie zablokować adresu URL, wirus może zostać pobrany z portali społecznościowych, a nawet z  domen szyfrowanych certyfikatem SSL poza lokalną siecią domową. Dostarczanie malware na komputer ofiary poprzez dysk przenośny, czy nawet przez program obsługujący pocztę (Thunderbird, Outlook i inne), to wektory infekcji również bardzo prawdopodobne.

Dla systemów operacyjnych, dla których agent antywirusowy nie jest dostępny, router F-Secure SENSE ma naprawdę ważną role do odegrania w sieci lokalnej. Poza tą siecią zainstalowany program antywirusowy na urządzeniu końcowym w dalszym ciągu będzie zabezpieczał system operacyjny.

Czy F-Secure SENSE ma sens?

Router F-Secure SENSE może i wręcz powinien być oceniany indywidualnie. Każdy użytkownik lub firma będą mieć inne zdanie, w tym inne wymagania w kwestii zabezpieczenia urządzeń w sieci. Jeśli ktoś potrzebuje podstawowych opcji konfiguracyjnych — znajdzie to w F-secure Sense. Jeśli klient podziela opinię producenta F-Secure i potrzebuje zabezpieczyć do 25 urządzeń za pomocą antywirusa (i nieograniczoną ilość urządzeń na poziomie bramy sieciowej), to F-Secure SENSE jest w tym segmencie rynku prawdopodobnie jedyną dostępną w polskiej dystrybucji opcją do zakupu.

Koszt urządzenia F-Secure SENSE z licencją roczną to dokładnie 199 euro. Za tę cenę nabywca otrzymuje możliwość ochrony w postaci agentowej do 25 urządzeń z systemami Windows, Android, macOS, iOS oraz nielimitowaną ilość urządzeń, które będą chronione w postaci bezagentowej (jeśli będą podłączone do rozgłaszanej sieci przez router firmy F-Secure). Producent zachował w urządzeniu kilka rodzajów technologii, które po połączeniu ze sobą w sposób niewidoczny i nie wymagający specjalistycznej konfiguracji zabezpieczają wszystkie urządzenia, niezależnie od tego, czy jest na nich zainstalowany agent antywirusowy.

Producent wspomniał, że obecna funkcjonalność portu, która jest ograniczona tylko do ładowania urządzeń, będzie rozszerzona o możliwość podłączenia urządzeń sieciowych.

Zakupiona licencja obowiązuje przez 12 miesięcy. Po tym czasie wszystkie ochronne funkcje routera zostaną zdezaktywowane.  Klient będzie mógł zapłacić roczny abonament (99 euro) za podtrzymywanie ochrony. Dostarczenie aktualizacji dla firmware będzie dostępne bez wykupionej licencji.  

Router F-Secure SENSE jest objęty gwarancją 2 letnią gwarancją w krajach na terenie UE i 1 rokiem gwarancji we wszystkich innych krajach. Gwarancja może być rozpatrywana przez lokalnego sprzedawcę w danym kraju i odbywa się na koszt producenta. Klient końcowy nie ponosi żadnych dodatkowych opłat.

Różnice w ochronie pomiędzy antywirusami F-Secure bez routera a ochroną z routerem, zostały pokazane w przystępnej tabelce na tej stronie producenta.

Urządzenie F-Secure SENSE na potrzeby recenzji i testu dostarczyła firma ITD24.pl sp. z o.o. z Chorzowa, dystrybutor rozwiązań firmy F-Secure w Polsce.

PODZIEL SIĘ:

Czy ten artykuł był pomocny?

Kliknij na gwiazdkę, aby zagłosować!

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów: 0

Jak na razie nikt nie podzielił się opinią.

guest
19 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Wyrażam zgodę na przesłanie oferty drogą telefoniczną przez IT Partners security sp. z o.o. z siedzibą Katowicach ul.Padereskiego 35 na podany przeze mnie adres e-mail zgodnie z ustawą z dnia 10 maja 2018 roku o ochronie danych osobowych (Dz. Ustaw z 2018, poz. 1000) oraz zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO).

Wyrażam zgodę na przesłanie oferty drogą mailową przez IT Partners security sp. z o.o. z siedzibą Katowicach ul.Padereskiego 35 na podany przeze mnie adres e-mail zgodnie z ustawą z dnia 10 maja 2018 roku o ochronie danych osobowych (Dz. Ustaw z 2018, poz. 1000) oraz zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO).

[ninja_tables id=”27481″]